środa, 12 lutego 2014

Naturalne mydełko NAJEL ALEPPO.


Hej!

Dziś przedstawię Wam 100% naturalne bio mydło NAJEL Aleppo z 5% liściem laurowym. Ma ono długą historię, sięgającą ponad 2000 lat wstecz. 

Zawinięte jest w delikatny papier, na którym można przeczytać informacje odnośnie produktu. Pozostałe dwa boki nie są niczym zabezpieczone. Kostka waży 200g.

Aleppo, to miasto położone w północno-zachodniej części Syrii. Mydełko prawdopodobnie zostało przywiezione przez Krzyżowców do Europy. Od tamtego czasu receptura wyrabiania mydła praktycznie w ogóle się nie zmieniła. Całą operację przeprowadza się ręcznie. 

Mydło doskonale oczyszcza i odżywia skórę. Mydła NAJEL są w 100% naturalne, nie zawierają substancji zapachowych i konserwantów. Oliwa z oliwek i olejek laurowy dodane do mydła z Aleppo przynoszą ulgę nawet wyjątkowo suchej, wrażliwej skórze, pomagając jej utrzymać odpowiedni poziom nawilżenia. 

Zastosowanie:
- codzienne mycie twarzy
- mycie włosów (po umyciu należy zakwasić np. sokiem z cytryny lub octem jabłkowym)
- maseczka oczyszczająca na twarz i ciało (pozostawić pianę z mydła na twarzy bądź ciele na 2 minuty, następnie spłukać wodą)
- pranie delikatnych tkanin



Mydełko testowałam na twarzy, więc moja opinia będzie się na tym właśnie doświadczeniu opierała:) 

Produkt jest w 100% naturalny. Nie zawiera barwników, ani substancji zapachowych dlatego też jego zapach jest specyficzny. Nie jest ładny ale drażniący również nie. Jak dla mnie taki neutralny. Jak już pisałam kostka waży 200 g i jest naprawdę spora, niepraktyczna. Gdyby była o połowę mniejsza na pewno ułatwiłoby to pracę. Podczas zmydlania, prócz piany, wytwarza się coś podobnego do śluzu. Dzięki zawartości 5% liścia laurowego i 95% oleju oliwnego idealnie nawilża skórę. Nie muszę szybko nakładać żadnego kremu jak to bywa w przypadku zwykłego mydła. Nie zatyka porów, bardzo dobrze zmywa resztki makijażu. Nie uczula, a także nie powoduje podrażnień.

Wypróbowałam go również jako maseczkę. Fajnie i szybko się wchłania. Czuć jak wnika w głąb skóry i nawilża ją. Nie ma problemów ze zmywaniem.


Do mycia włosów jakoś nie mam ochoty go używać, a do prania mi szkoda - więc nie wiem jak się sprawdzi w obu przypadkach:)


Świetny produkt, naprawdę polecam!:)



Próbowałyście już jakieś mydełka z Aleppo?
Jak się sprawdziły u Was?




Pozdrawiam,
M.


22 komentarze:

  1. a ja jakoś nie mogę się przekonać do mycia twarzy mydłem :)
    ale może to i lepiej? mniej kosmetycznych chciejstw :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i tu żanetko bym zaryzykowała:) Ja bardzo polubiłam mycie twarzy mydłem odkąd poznałam marsylskie mydełka. Oliwkowe już wykończyłam , a teraz pracuję nad zapachem wiosennych kwiatów. Warto ;) Chętnie spróbowałabym Aleppo.

      Usuń
  2. Zaciekawiłaś mnie tym mydełkiem :)
    Bardzo ładnie również wizualnie się prezentuje,jest takie "eleganckie" :)

    OdpowiedzUsuń
  3. podobno jest przewspaniale !! ale ja nie miałam niestety..pozazdroszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. niee lubie mydelek i jakos to mnie nie rpzekonuje do sibeie, sama nie wiem czemu ;o

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znoszę mydeł w takiej formie, te w płynie jakoś lepiej mi się używa... ale to mydło jest tak kultowe, że chyba muszę wreszcie je kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam aleppo miałam 40 % oraz takie z dodatkiem oleju arganowego.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie próbowałam go ale nabieram coraz większej ochoty

    OdpowiedzUsuń
  8. Pisałam niedawno o tym mydle :) Bardzo je lubię i jestem nim zachwycona!

    OdpowiedzUsuń
  9. ja jakoś nie umiem się przekonać do mydła, do twarzy stosuje żele :)
    A mam pytanko, to Ty organizujesz spotkanie w Puławach? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jestem współorganizatorką ;)

      Usuń
  10. Nie słyszałam o tym, żeby myć mydłem włosy, ciekawa koncepcja, ale nie jestem, przekonana :]

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam jeszcze nigdy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam już je kiedyś kupić, ale ostatecznie zrezygnowałam ...
    chyba jednak się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Cały czas zastanawiam się nad zakupem tego kosmetyku. Jednak trochę obawiam się jego aplikacji - wolę produkty wyciskane z tubki albo przy pomocy pompki ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. mam ochotę kupić to mydełko :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam to 5%, ale kupione na helfy.pl, - moje miało zielony kolor, chyba rok zmydlałam! Na moich włosach zupełnie się nie sprawdziło, nawet kwaśna płukanka niewiele pomagała. Namydlone włosy były okropne w dotyku, nawet nie potrafię opisać co przypominały, a skóra głowa łuszczyła się i swędziała. Później u kogoś przeczytałam, że olejek laurowy wysusza, więc nie koniecznie pasuje do wrażliwych skalpów.

    OdpowiedzUsuń
  16. Takie mydełko od dawna mi się marzy i w końcu muszę wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kolejna osoba je chwali, coś w tym musi być :]

    OdpowiedzUsuń
  18. Chyba sie wreszcie skusze na takie mydełko.

    OdpowiedzUsuń