wtorek, 4 lutego 2014

Pesto z pomidorami i bazylią.


Wczoraj miałam nadmiar wolnego czasu, więc zdecydowałam się z nudów powłóczyć po Kauflandzie. Nic konkretnego nie chciałam kupić. Jednak niestety... jak to zawsze ja musiałam wygrzebać coś co mnie zainteresuje, a czego jeszcze nie próbowałam. I oto właśnie kupiłam przyprawę do Pesto z pomidorami i bazylią. Jak producent deklaruje zawiera tylko naturalne składniki. Do tego dokupiłam 2 opakowania kolorowego makaronu. Dlaczego właśnie taki? Bo mi się spodobał :)

Nazwa "pesto" pochodzi z języka włoskiego i oznacza różne sosy do makaronów, które przygotowuje się ucierając składniki w moździerzu.

Zatem w kuchni możemy, w bardzo szybkim czasie, uzyskać tradycyjne danie włoskie, nie przekraczając granic państwa ;)

Produkty potrzebne do wykonania Pesto:
- makaron świderki, około 400 g
- 3 łyżki oliwy z oliwek
- zawartość całego opakowania Pesto z pomidorami i bazylią
- woda
(opcjonalnie)
- 2-3  świeże pomidory pokrojone w kostkę (mogą być też z puszki)
- parmezan
- świeża bazylia
- szynka parmeńska

Wykonanie:
1. Makaron gotujemy w nieosolonej wodzie. 
2. Przy odcedzeniu zostawiamy 50 ml wody, w której gotował się makaron.
3. Mieszankę przypraw łączymy ze 100 ml wody (połowa z tego to woda, w której gotował się makaron) oraz  z 3 łyżkami oliwy z oliwek. Całość krótko gotujemy.
4. Wszystko dokładnie wymieszać.
5. (opcjonalnie) Przed podaniem posypać danie parmezanem i listkami świeżej bazylii, oraz dodać parmezan.

* Troszkę przepis zmodyfikowałam "pod siebie". Dodałam świeże pomidorki, posypałam serem żółtym i bazylią. 

Jak smakuje całość? Hmm... ciężko to danie do czegoś porównać. Moje kubki smakowe nie oszalały na punkcie Pesto, jednak na pewno do dania będę powracała i modyfikowała go na różne sposoby. Moim domownikom smakowało i talerze zostały puste:)


Skład mieszanki przypraw: pomidory granulowane (32%), cebula, sól morska jodowana, czosnek, warzywa (marchew, pasternak, cebula), bazylia (5,2%), pieprz, rozmaryn, pietruszka. 


Cena przyprawy: 2,79 zł / 30 g
Cena makaronu: 2,89 zł / 250 g (był akurat w promocji)





Macie jakieś doświadczenie w przygotowywaniu Pesto?
Jak Wam smakuje?



Pozdrawiam!
M.

9 komentarzy:

  1. Mmmm... Wygląda smakowicie :D Zjadłabym coś takiego ;p
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę przyznać,że nigdy nie przyrządzałam...lecz wygląda bardzo smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię takie potrawy, jadłam chyba nawet z tej samej saszetki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja mama jest mistrzynią pesto :D Ja nigdy nie próbowałam go robić, ale jakoś mnie zmotywowałaś :) Ja mam pesto w słoiczku, czerwone i zielone, no ale jak mówiłam jeszcze nie gotowałam;p

    OdpowiedzUsuń
  5. Na pewno skorzystam z przedstawionego przez Ciebie przepisu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super wygląda! Jeszcze nigdy nie jadłam pesto, ale jeśli miałabym spróbować wybrałabym jednak wersję świeżą, nie z proszku, choć jego skład przerażający nie jest :)

    OdpowiedzUsuń