poniedziałek, 31 marca 2014

Matt w eleganckim wydaniu.

Witam!

Dziś na blogu gości eleganckie zdobienie paznokci. Jest ono bardzo łatwe do wykonania a za razem daje niesamowicie efektowny wygląd. Kolory są delikatne jednak rzucają się w oczy. W pracy koleżanki od razu zauważyły i chwaliły jak pięknie wyglądają:) ...czyli prostota ma wewnętrzną magię ;)

Pokaże Wam je z dwóch perspektyw. Jak pierwsze będą paznokcie na tle czerwonej róży a drugie na białym, neutralnym planie. Nie wiedziałam które zdjęcie wybrać - jedno i drugie ma swój urok.



Cały mani powstał dzięki poniższemu zestawowi :


Od lewej:
Rimmel Brit Manicure 433 ivory tower - 12 ml
Wibo glamour nails nr 5 - 9,5 ml
Lovely matte top coat - 8 ml


Wykonanie:
1. Nałożyłam dwie warstwy lakieru Rimmel Brit Manicure i poczekałam aż wyschnie. Na szczęście długo mu to nie zajmuje.
2. Końcówki paznokci pokryłam złotym lakierem Wibo Glamour Nails nr 5. Znów czekałam aż całość wyschnie - tutaj niestety zeszło się trochę dłużej.
3. Po całkowitym wyschnięciu całość pokryłam matowym Top Coat z Lovely.
4. Teraz należy naprawdę uważać żeby nie uszkodzić mani :) Gotowe :)


Jak Wam się podoba zdobienie?


Pozdrawiam,
M.

niedziela, 30 marca 2014

Dermedic hydrain 3 - płyn micelarny.

Witam Wszystkich!

Dziś przedstawię Wam moje odczucia na temat płynu micelarnego Dermedic hydrain 3. Całą seria, która składa się z 11 produktów, przeznaczona jest do skóry wyjątkowo wysuszonej, wymagającej intensywnej terapii nawadniającej.

Opis producenta:
Woda jest niezbędna jest do prawidłowego funkcjonowania organizmu, a jej niedobór w organizmie powoduje odwodnienie, co uniemożliwia prawidłowe funkcjonowanie jego poszczególnych układów. To z kolei wiąże się z zaburzeniem procesów życiowych. Nawet niewielki niedobór wody w skórze może doprowadzić do poważnych zakłóceń w procesach odnowy tkankowej i rozregulowania systemów ochronnych.

Składniki aktywne:
Woda termalna, Kwas Hialuronowy, Hydroveg VV, Gliceryna

    Również dla osób nie tolerujących tradycyjnych preparatów do demakijażu
    Zmywa makijaż i wszelkie zanieczyszczenia, pozostawiając uczucie świeżości i czystości
    Nie podrażnia oczu – hypoalergiczny
    Nie wysusza skóry jak inne środki myjące
    Nie zatyka porów
    Nie pozostawia filmu na skórze

Rezultat:
Zmywa makijaż i wszelkie zanieczyszczenia, pozostawiając uczucie świeżości i czystości
 



Płyn micelarny znajduje się w plastikowej buteleczce o pojemności 200 ml. Jest to bezbarwna, klarowna i bezwonna ciecz. Posiada bardzo wygodne otwieranie, na tzw. "klik" dzięki czemu z łatwością dozujemy preparat na wacik i nie musimy się martwić, że wycieknie nam go zbyt dużo.


Produkt nie podrażnia ani nie wysusza mojej skóry. Nie szczypie również w oczy. Jest bardzo delikatny. Dzięki zawartości Urea - mocznika wysoko w swoim składzie idealnie nawilża naskórek. Rewelacyjnie tonizuje skórę. Nie pozostawia na skórze lepkości, bardzo dobrze się wchłania.
Muszę się jednak przyczepić co do jego działania przy zmywaniu makijażu. Niestety... nie robię go jakiegoś mocnego a muszę się męczyć i "szorować" wacikiem oczy i twarz pół godziny (!), żeby dokładnie zrobić demakijaż. Z tego powodu właśnie zajął u mnie na półce miejsce toniku i z tym radzi sobie świetnie.


Skład:
Skład: Aqua, Glycerin, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Sodium Hyaluronate, Urea, Diglycerin, Sodium PCA, Hydrolyzed Wheat Protein, Sorbitol, L-Lysine, Allantolin, Lactic Acid, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Parfum, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol.


Cena: około 20 zł / 200 ml


Jak sprawdził się u Was?


Pozdrawiam,
M.

wtorek, 25 marca 2014

Paznokcie "na ostro" ;)


Hej!

Coś ostatnio często goszczą tu paznokcie;) No cóż... mam w czym przebierać i co Wam pokazywać dlatego lakiery będę prezentowała dość często. Wczoraj liczyłam swoje zbiory. Bez powtarzających się i bez odżywek mam ich aż 207!!!! Takiego wyniku się nie spodziewałam:D Ciekawa jestem ile liczy Wasza kolekcja? :)

Dziś zaprezentuję dwa odzienie lakierów Enjoy - mianowicie nr 22 (bordowy) i nr 32 (czarny). Nakleiłam również naklejkę, jednak nie pamiętam z jakiej jest firmy.


Moja opinia na temat dwóch lakierów jest identyczna, dlatego napiszę opinię łączoną :)



Lakiery znajdują się w zgrabnej buteleczce, każdy o pojemności 9 ml. Seria freestyle posiada wygodny w użyciu pędzelek - grubość i długość są idealne, dzięki czemu lakier z łatwością rozprowadza się po płytce paznokcia. Konsystencja nie jest ani zbyt gęsta, ani zbyt rzadka. Do idealnego pokrycia potrzebne jest nałożenie dwóch warstw, jednak jedna również będzie wystarczająca jeżeli ktoś nie ma zbyt białych końcówek. Produkty bardzo szybko wysychają. Po około 2 dniach lakiery zaczynają odpryskiwać. Można z łatwością przedłużyć ich trwałość pokrywając je top coat'em. Są to kolory ciemne a mimo to bardzo łatwo je zmyć i nie tworzą kolorowych smug na skórkach. Nie odbarwiają ani nie wysuszają płytki paznokcia.



Cena: 5,99 zł / 9 ml


Jak Wam się podobają?


Pozdrawiam,
M.

piątek, 21 marca 2014

Enjoy - nudziak na paznokciach ;)

Witam Was w piękny słoneczny dzień! W końcu to pierwszy dzień wiosny więc musi być słonecznie;)

U mnie termometr pokazuje 23 stopnie w cieniu. Aż chce się żyć i spędzać dzień aktywnie na dworze!

Właśnie na takie dni idealnie nadaje się nudziak od Enjoy. Dziś przedstawię Wam odcień nr 29. 

Jest to cielisty kolor z maleńkimi drobinkami ;) Mam naprawdę białe i mocne końcówki paznokci i lakier niestety ich nie pokrywa w 100%. U mojej siostry płytka została pokryta całkowicie i nie było żadnych białych prześwitów.

Opis producenta:
Bardzo trwały, z pięknym połyskiem. Dobrze rozprowadza się na płytce paznokcia. Daje efekt pięknych, zadbanych paznokci.

Lakier znajduje się w zgrabnej buteleczce o pojemności 9 ml. Posiada wygodny w użyciu pędzelek dzięki czemu lakier z łatwością rozprowadza się po płytce paznokcia. Konsystencja nie jest ani zbyt gęsta, ani zbyt rzadka. Do ładnego pokrycia wystarczą dwie warstwy. Ja jednak nałożyłam trzy, ponieważ myślałam, że uda mi się zamaskować moje białe końcóweczki:) Niestety się nie udało. Wysycha bardzo szybko co jest dużym atutem. Lakier nie wyciera się na końcach, jednak po około 2 dniach możemy się spotkać z niespodzianką - odpryskiem. Łatwo się zmywa, nie barwi płytki paznokcia.
 

Bardzo się polubiłam z tym lakierem :)

Cena: 5,99 zł / 9 ml


Jak Wam się podoba?



Pozdrawiam,
M.

wtorek, 18 marca 2014

Tołpa botanic amarantus - nawilżający krem-nektar do rąk.


Witajcie kochani!

Chciałam Was zapoznać z kolejnym preparatem firmy Tołpa z serii botanic, tym razem będzie to amarantus - krem-nektar do rąk, który ma za zadanie przywrócić skórze aksamitną gładkość, nawilżyć i uelastycznić. Wszystkie produkty botanic uwielbiam - za zapach i działanie, a jak jest w przypadku tego produktu?

Co o produkcie mówi nam producent?

Krem-nektar ma aksamitną konsystencję i urzekający zapach. Nawilża, uelastycznia skórę. Przywraca aksamitną gładkość i miękkość dłoni.

Przebadany w Klinice Dermatologii, Wenerologii i Alergologii Akademii Medycznej. 


Tak:
naturalny kolor
botaniczne składniki aktywne
fizjologiczne pH
konserwanty
opakowanie bezpieczne dla środowiska – poddawane recyklingowi

0% :
alergenów
sztucznych barwników
PEG-ów
silikonów
oleju parafinowego
parabenów i donorów formaldehydu



Krem znajduje się w stożkowym, typowym dla kremów do rąk opakowaniu, z otwieranym wieczkiem. Mieści w sobie 75 ml produktu o białej barwie. Polecany jest do skóry wrażliwej i odwodnionej. Posiada dość gęstą konsystencję. Idealnie rozprowadza się po skórze dłoni, tworząc warstwę ochronną oddzielającą powierzchnię aplikacji od środowiska zewnętrznego. Dzięki temu naskórek z łatwością się regeneruje, nawilża i przy dłuższym stosowaniu wygładza. Ma delikatny zapach, jednak nie jest on tak zachwycający. Produkt jest wydajny, starcza na wiele aplikacji.



Bardzo polubiłam ten krem i na pewno nie będzie to moje jedyne opakowanie.

 Krem można kupić na stronie producenta pod TYM linkiem.

Cena: 13,99 zł / 75 ml

Stosowałyście?
Jak sprawdził się u Was?


Pozdrawiam,
M.

poniedziałek, 17 marca 2014

Lepszych w świecie nie znajdziecie - lakier PEASE :)


Witajcie w ten ponury dzień! U Was za oknem też tak szaro i wietrznie?

Na poprawienie nastroju w pochmurne dni proponuję wesoły kolor lakieru PAESE - jest to odcień nr 118 o przedłużonej trwałości. To mój pierwszy lakier z tej firmy i pokochałam go za całokształt! A dlaczego? O tym poniżej :)

Opis producenta:
Formuła podwójnie kryjąca, szybkoschnąca i superbłyszcząca. Zapewnia łatwą aplikację i spójną konsystencję. Nanocząsteczki ceramiczne przedłużają trwałość i stabilność koloru nawet po długim czasie noszenia.


Lakier znajduje się z zgrabnej, eleganckiej buteleczce o pojemności 9 ml. Wyposażony jest w idealnie wyprofilowany pędzelek, dzięki któremu produkt z łatwością rozprowadzamy po płytce paznokcia. Z łatwością możemy dojść do każdego zakamarka nie brudząc przy tym skórek dookoła. Konsystencja nie jest zbyt gęsta ani zbyt rzadka. Podczas aplikacji nie tworzy smug. Wystarczy jedna warstwa - lakier ma idealne krycie! Szybko wysycha i utrzymuje się na paznokciach około 5 dni

Dla mnie cud, miód i malina :)




Tak wygląda na paznokciach:


Cena: 15,90 zł / 9 ml


A tak lakier prezentuje się w wersji matowej. 
Do zmatowienia użyłam top coat matte od lovely:



Jak Wam się podoba kolor w obu wersjach?
Lubicie lakiery PAESE?


Pozdrawiam,
M.

sobota, 15 marca 2014

Kontrowersyjny SUCHY OLEJEK arganowy od Eveline.


Cześć!

Dziś chcę przedstawić Wam moją opinię na temat suchego olejku, który ma w swojej ofercie Eveline. Czytałam na jego temat wiele negatywnych opinii i im było ich więcej, tym bardziej miałam ochotę przekonać się czy naprawdę jest aż tak zły. Jak sprawdził się u mnie? O tym poniżej.

Opis producenta:
Arganowy suchy olejek do ciała przeznaczony jest do codziennej pielęgnacji każdego rodzaju skóry, również suchej, bardzo suchej i wrażliwej. Nowatorska formuła bogata w drogocenne olejki działające w synergii z witaminą E głęboko odżywia i regeneruje. Przywraca skórze elastyczność i jedwabistą gładkość. Intensywnie i długotrwale nawilża. Chroni i odbudowuje naturalny płaszcz hydrolipidowy naskórka. Neutralizuje działanie wolnych rodników. Przynosi skórze natychmiastowe  ukojenie.  Nietłusta, lekka konsystencja łatwo się rozprowadza i bardzo szybko wchłania. Przyjemny, delikatny zapach zapewnia wyjątkowe uczucie świeżości i komfortu.




SKŁADNIKI AKTYWNE NAJNOWSZEJ GENERACJI:

Olejek arganowy: bogaty w polifenole, kwasy omega 6 i 9oraz witaminę E poprawia nawilżenie, gładkość oraz elastyczność naskórka. Intensywnie odżywia i regeneruje. Jest prawdziwym „eliksirem młodości”. Przeciwdziała procesom starzenia i poprawia ogólną kondycję skóry.

Olejek makadamia: posiada wyjątkowe właściwości regeneracyjne. Głęboko nawilża i odżywia. Przeciwdziała utracie sprężystości i wyraźnie poprawia wygląd skóry. Doskonale zmiękcza i wygładza naskórek. Chroni przed działaniem wolnych rodników.

Witamina E: silny antyoksydant, hamuje procesy starzenia się skóry. Nawilża, wygładza i zmiękcza naskórek. Zmniejsza szkodliwe działanie promieni słonecznych. Poprawia jędrność i elastyczność skóry, dodaje jej witalności i energii.

INNOWACYJNA FORMUŁA!
Eksperci Laboratorium Eveline Cosmetics zainspirowani najnowszymi osiągnięciami współczesnej kosmetologii opracowali innowacyjną formułę „suchego” olejku do ciała. W przeciwieństwie do tradycyjnych olejków, „suchy” olejek do ciała nie pozostawia na skórze tłustej warstwy i natychmiast się wchłania.


- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -


Olejek znajduje się w plastikowym opakowaniu z atomizerem o pojemności 150 ml. Dzięki formie sprayu aplikacja produktu jest szybka i przyjemna, a do tego higieniczna. By wypsiukać produkt należy mocniej nacisnąć na dozownik - nie jest to jednak uciążliwe. W analogiczny sposób spryskujemy produktem całe ciało a następnie rozsmarowujemy dłonią.


Produkt ma wodnistą, a za razem lekko tłustą konsystencję. Szybko wchłania się w skórę, nie tworzy klejącej warstwy. Nawilża i pozostawia jedwabistą gładkość. Bardzo lubię go stosować po peelingu, wtedy skóra jest idealnie odżywiona. Niestety na łokcie i kolana potrzebuję dodatkowego nawilżacza i stosuję maskę siarczkową.

Na zdjęciu od lewej dłoń:
bez olejku, z nierozsmarowanym olejkiem, z rozsmarowanym olejkiem 

Ma delikatny, przyjemny i letni zapach, który utrzymuje się przez dłuższy czas na skórze.


Podsumowując - jak sama nazwa "olejek" wskazuje nie może być on ani suchy ani w 100% wodnisty. Wiadomo, że zostawi delikatną błyszczącą warstwę (ale ani nie tłustą, ani nie klejącą!), co według mnie idealnie sprawdzi się latem kiedy wystawiamy większość ciała na słońce. Dzięki produktowi z łatwością można podkreślić opaleniznę. Poza tym, że nie nawilża kolan i łokci żadnych wad się nie doszukałam. Dozownik działa w 100% i jeszcze nigdy mnie nie zawiódł. Na pewno nie będzie to moje jedyne opakowanie.


Jakie macie zdanie na temat suchego olejku?


- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -


Na koniec jeszcze pochwalę się zakupami :)


 Zapachowe tarty woskowe kupione na allegro - zaraz biorę się za testowanie :)


Korund kosmetyczny do twarzy - 1 op. po 500 g. o dwóch różnych wielkościach cząsteczek :)
Olejek różany w sprayu
Odżywka pokrzywowa, którą wypatrzyłam na blogu u Żanety :)



Pozdrawiam,
M.

piątek, 14 marca 2014

Wiosenna malinka od Enjoy.

Cześć!

Wiosna zbliża się wielkimi krokami i moje paznokcie również ją czują. Wszystko dzięki malince od Enjoy:)

Miałyście już okazję poznać lakiery Enjoy? Jest to moje pierwsze spotkanie z tą marką i przyznam, że jestem nią zachwycona! Dziś zaprezentuję Wam lakier freestyle nr 15.

Opis producenta:
Bardzo trwały, z pięknym połyskiem. Dobrze rozprowadza się na płytce paznokcia. Daje efekt pięknych, zadbanych paznokci.


Lakier znajduje się w zgrabnej buteleczce o pojemności 9 ml. Posiada wygodny w użyciu pędzelek - grubość i długość są idealne, dzięki czemu lakier z łatwością rozprowadza się po płytce paznokcia. Konsystencja nie jest ani zbyt gęsta, ani zbyt rzadka. Do idealnego pokrycia potrzebne jest nałożenie trzech warstw, jednak nie jest to uciążliwe, ponieważ produkt bardzo szybko wysycha. Lakier nie wyciera się na końcach ani nie odpryskuje. Jest bardzo trwały. Spokojnie i bez problemu utrzymuje się około 5 dni. Kolor "na żywo" jest bardziej wyrazisty, wygląda na paznokciach tak jak prezentuje się na pierwszym z poniższych zdjęć.




 


Cena: 5,99 zł / 9 ml

Na pewno nie będzie to mój jedyny lakier enjoy:)


Jak Wam się podoba?


Pozdrawiam,
M.


czwartek, 13 marca 2014

SORAYA DeoInvisible - brzoskwiniowy antyperspirant.


Witam!

Dość niedawno na rynku kosmetycznym pojawił się produkt Soraya. Jest nim antyperspirant w formie roll-on, który ma zapewnić 24-godzinną ochronę skórze z nadmiernym wydzielaniem potu pod pachami. 

Jak sprawdził się u mnie? O tym poniżej :)

Opis producenta:
Antyperspirant DeoInvisible PEACH o świeżym, owocowym i bardzo kobiecym zapachu. Zapewnia skuteczną 24-godzinną ochronę przed nadmiernym wydzielaniem potu oraz poczucie świeżości przez całą dobę. Szybko wysycha, nie klei się, nie pozostawia żadnych śladów na ubraniu. Zawiera nawilżający pantenol i allantoinę. Formuła łagodna dla skóry. 0 % alkoholu. Testowany dermatologicznie. 


Preparat należy stosować codziennie na oczyszczoną i suchą skórę pod pachami. 
 

Produkt znajduje się w plastikowym opakowaniu o pojemności 50 ml. Ma specyficzny kształt, który mnie przypomina kobietę. Tak jak każdy antyperspirant w kulce, posiada odkręcaną nakrętkę - nie sprawia ona żadnych problemów i delikatnie możemy ją ściągnąć. Konsystencja nie jest ani zbyt rzadka, ani zbyt gęsta czy lepka. Z łatwością aplikujemy go i rozprowadzamy na skórze pod pachami. Ma ciekawy zapach, mnie niestety świeżej brzoskwini nie przypomina. Kojarzy mi się z zapachem Panadolu w zawiesinie dla dzieci, taka pamiętna woń z dzieciństwa, ale jak najbardziej jest przyjemny.


Posiada mleczny kolor, jednak po aplikacji nie jest on zauważalny na skórze. Szybko wysycha i nie pozostawia śladów na ubraniu. 


Produktu używam już od dłuższego czasu i jeszcze nigdy mnie nie zawiódł. Chodzę na siłownię i jak wiadomo jestem wtedy narażona na większe wydzielanie potu. W takich warunkach ciężko żeby jakiś produkt całkowicie zwalczał ten objaw, jednak DeoInvisible radzi sobie z tym na wysokim poziomie. I co najważniejsze po spoceniu nie odczuwamy nieprzyjemnego smrodu potu - świetnie go zwalcza. Dodatkowo jest bardzo wydajny. 
Nie podrażnia i nie wysusza naskórka. Nawet pod depilacji pod pachami nie powoduje podrażnień ani szczypania.
Na pewno kupię go ponownie.

Skład:
Aqua, Aluminium Sesquichlorohydrate, PPG-15 Stearyl Ether, Propylene Glycol, Steareth-2, Cyclopentasiloxane, Steareth-21, Parfum, Allanroin, Pamthenol, Hydroxycellulose, DMDM Hydantoin.


Stosowałyście? Jak sprawdził się u Was?


Pozdrawiam,
M.
 

niedziela, 9 marca 2014

Krem ochronny do ciała BingoSpa z mineralnym filtrem UV.


Witam Was w piękne, słoneczne niedzielne popołudnie. Mam już za sobą fotograficzny spacer, teraz przyszedł czas na przedstawienie ochronnego kremu do ciała z mineralnym filtrem UV od BingoSpa

Opis producenta: Krem ochronny do ciała BingoSpa oparty na mineralnym filtrze UV jest świetnie tolerowany, więc nadaje się nawet dla najwrażliwszych cer. Ponadto jest stabilny, tzn., że nie traci swoich właściwości wraz z upływem czasu ani pod wpływem promieniowania, ani pod wpływem tlenu. Oznacza to, że jeśli krem nie został starty lub zmyty z powierzchni skóry, nie ma potrzeby ponownej aplikacji kosmetyku. Mimo tego zaleca się aplikować krem BingoSpa co 2 godziny, szczególnie w czasie intensywnej ekspozycji na promieniowanie UV.

Zawiera 10% tlenku cynku

Krem BingoSpa chroni skórę zarówno przed promieniowaniem UVB jak i UVA. Tlenek cynku wykazuje szczególnie zdolności ochronne przed UVA I czyli falami długimi. Dwutlenek tytanu także chroni przed UVA, z tym że najbardziej skutecznie przed UVA II i w części przed UVA I. Filtry te wzajemnie się zatem uzupełniają w ochronie skóry przed szerokim spektrum promieniowania.

Krem BingoSpa mogą stosować osoby z wrażliwą skórą, które nie tolerują filtrów chemicznych. Krem lekko i równomiernie się rozprowadza, nie powoduje efektu smużenia na skórze.


Krem znajduje się w plastikowym opakowaniu. Posiada zakręcaną pokrywkę, która jest wygodna w użyciu. Produkt wyjmujemy z opakowania za pomocą dłoni, dzięki temu możemy zużyć całość preparatu i nic nie zostaje na ściankach. Uważam, że jest to bardzo wygodne i praktyczne. Ma delikatną konsystencję przypominającą zagęszczone mleczko. Rozsmarowuje się bardzo dobrze. Wystarczy nanieść niewielką ilość kremu i z łatwością rozprowadzamy go po sporym obszarze ciała. Jest wydajny. Podczas aplikacji, przez zawartość tlenku cynku, preparat pozostawia białą warstwę ale bez problemu wchłania się w skórę i ten efekt jest niezauważalny. Dlatego zgodzę się z producentem, że nie powoduje efektu smużenia. Posiada delikatny zapach, przypominający krem nivea. Woń jest bardzo przyjemna i pozostaje przez dłuższy czas na skórze. 


Stosowałam go jako balsam do ciała a nie jako filtr ochronny i ciężko mi stwierdzić, czy rzeczywiście chroni skórę przed promieniowaniem. Mogę go śmiało polecić osobom, które potrzebują wygładzenia i odżywienia skóry - w tym przypadku sprawdza się rewelacyjnie. Nie uczula, nie podrażnia. Na pewno jeszcze kupię ten krem:)

Skład:

Opakowanie: 100 g / cena: 19,90 zł


Stosowałyście kiedyś ten krem?
Lubicie produkty od BingoSpa?


Pozdrawiam,
M.

czwartek, 6 marca 2014

Letnie ombre na paznokciach.

Hej!

Dziś zaprezentuję Wam moje pierwsze zdobienie paznokci w stylu ombre. Od dawna podobały mi się takie "cieniowania" ale za nic nie wiedziałam jak się do tego zabrać. W końcu zainspirowałam się filmikiem na yt i udało się:) Oto efekt:



Do wykonania mani użyłam dwóch letnich odcieni lakierów miss sporty: słonecznego (nr 453) i brzoskwiniowego (nr 452). Recenzję można przeczytać tutaj


Jako bazę użyłam koloru jaśniejszego, żółtego - jest wesoły i wydał mi się odpowiedni. Końcówki pocieniowałam za pomocą gąbeczki ciemniejszym odcieniem. Troszkę było zabawy z ciapaniem gąbeczką ale dla efektu naprawdę warto:)


Jak Wam się podoba takie zdobienie?



Pozdrawiam,
M.