sobota, 15 marca 2014

Kontrowersyjny SUCHY OLEJEK arganowy od Eveline.


Cześć!

Dziś chcę przedstawić Wam moją opinię na temat suchego olejku, który ma w swojej ofercie Eveline. Czytałam na jego temat wiele negatywnych opinii i im było ich więcej, tym bardziej miałam ochotę przekonać się czy naprawdę jest aż tak zły. Jak sprawdził się u mnie? O tym poniżej.

Opis producenta:
Arganowy suchy olejek do ciała przeznaczony jest do codziennej pielęgnacji każdego rodzaju skóry, również suchej, bardzo suchej i wrażliwej. Nowatorska formuła bogata w drogocenne olejki działające w synergii z witaminą E głęboko odżywia i regeneruje. Przywraca skórze elastyczność i jedwabistą gładkość. Intensywnie i długotrwale nawilża. Chroni i odbudowuje naturalny płaszcz hydrolipidowy naskórka. Neutralizuje działanie wolnych rodników. Przynosi skórze natychmiastowe  ukojenie.  Nietłusta, lekka konsystencja łatwo się rozprowadza i bardzo szybko wchłania. Przyjemny, delikatny zapach zapewnia wyjątkowe uczucie świeżości i komfortu.




SKŁADNIKI AKTYWNE NAJNOWSZEJ GENERACJI:

Olejek arganowy: bogaty w polifenole, kwasy omega 6 i 9oraz witaminę E poprawia nawilżenie, gładkość oraz elastyczność naskórka. Intensywnie odżywia i regeneruje. Jest prawdziwym „eliksirem młodości”. Przeciwdziała procesom starzenia i poprawia ogólną kondycję skóry.

Olejek makadamia: posiada wyjątkowe właściwości regeneracyjne. Głęboko nawilża i odżywia. Przeciwdziała utracie sprężystości i wyraźnie poprawia wygląd skóry. Doskonale zmiękcza i wygładza naskórek. Chroni przed działaniem wolnych rodników.

Witamina E: silny antyoksydant, hamuje procesy starzenia się skóry. Nawilża, wygładza i zmiękcza naskórek. Zmniejsza szkodliwe działanie promieni słonecznych. Poprawia jędrność i elastyczność skóry, dodaje jej witalności i energii.

INNOWACYJNA FORMUŁA!
Eksperci Laboratorium Eveline Cosmetics zainspirowani najnowszymi osiągnięciami współczesnej kosmetologii opracowali innowacyjną formułę „suchego” olejku do ciała. W przeciwieństwie do tradycyjnych olejków, „suchy” olejek do ciała nie pozostawia na skórze tłustej warstwy i natychmiast się wchłania.


- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -


Olejek znajduje się w plastikowym opakowaniu z atomizerem o pojemności 150 ml. Dzięki formie sprayu aplikacja produktu jest szybka i przyjemna, a do tego higieniczna. By wypsiukać produkt należy mocniej nacisnąć na dozownik - nie jest to jednak uciążliwe. W analogiczny sposób spryskujemy produktem całe ciało a następnie rozsmarowujemy dłonią.


Produkt ma wodnistą, a za razem lekko tłustą konsystencję. Szybko wchłania się w skórę, nie tworzy klejącej warstwy. Nawilża i pozostawia jedwabistą gładkość. Bardzo lubię go stosować po peelingu, wtedy skóra jest idealnie odżywiona. Niestety na łokcie i kolana potrzebuję dodatkowego nawilżacza i stosuję maskę siarczkową.

Na zdjęciu od lewej dłoń:
bez olejku, z nierozsmarowanym olejkiem, z rozsmarowanym olejkiem 

Ma delikatny, przyjemny i letni zapach, który utrzymuje się przez dłuższy czas na skórze.


Podsumowując - jak sama nazwa "olejek" wskazuje nie może być on ani suchy ani w 100% wodnisty. Wiadomo, że zostawi delikatną błyszczącą warstwę (ale ani nie tłustą, ani nie klejącą!), co według mnie idealnie sprawdzi się latem kiedy wystawiamy większość ciała na słońce. Dzięki produktowi z łatwością można podkreślić opaleniznę. Poza tym, że nie nawilża kolan i łokci żadnych wad się nie doszukałam. Dozownik działa w 100% i jeszcze nigdy mnie nie zawiódł. Na pewno nie będzie to moje jedyne opakowanie.


Jakie macie zdanie na temat suchego olejku?


- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -


Na koniec jeszcze pochwalę się zakupami :)


 Zapachowe tarty woskowe kupione na allegro - zaraz biorę się za testowanie :)


Korund kosmetyczny do twarzy - 1 op. po 500 g. o dwóch różnych wielkościach cząsteczek :)
Olejek różany w sprayu
Odżywka pokrzywowa, którą wypatrzyłam na blogu u Żanety :)



Pozdrawiam,
M.

18 komentarzy:

  1. brzmi dość absurdalnie, ale może wypróbuję ; ) lubie kosmetyki z dozownikami. pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. ile tart *.*

    mam nadzieję że odżywka sprawdzi się u Ciebie kochana! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam taką nadzieję :) I liczę na szybki porost włosów :)

      Usuń
  3. oooo i teraz mam ochote go sobie zostawic na wakacje ;DDD

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzeczywiście do olejku mam mieszane uczucia :)
    Gdzie dorwałaś tą odżywkę od Żanety;>?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odżywkę można kupić bądź zamówić w aptece. Jako, że sama tam pracuje to sobie zamówiłam :D I cena przystępna bo ok. 7,50 zł :)

      Usuń
  5. Mam go i jeszcze nie używałam:) jak zrobi się cieplej mam zamiar po niego sięgnąć:)

    OdpowiedzUsuń
  6. mam ten olejek, ale czeka na swoją kolej w pudle z zapasami, mam nadzieję że i u mnie sprawdzi się w użytkowaniu :-)
    uwielbiam wszelkie pachnidła <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam tego produktu i jakoś nie mnie nie kusi.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam go, ale po przeczytaniu tylu negatywnych opinii chyba się na niego nie skuszę. Dobrze, że Tobie przypadł do gustu. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. i u mnie sprawdza się bardzo dobrze - lubię go :)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie miałam go jeszcze, nie przepadam za bardzo za olejkami,boję się tłustej warstwy jaką mógłby pozostawić

    OdpowiedzUsuń
  11. ja tam wolę normalne balsamy : ) a korundu to ci styknie na całe życie : )

    OdpowiedzUsuń
  12. Kochana powiedz mi co widzisz w tych woskach? Miałam przyjemność ich dotknąć i powąchać w galerii w Kielcach, i nie zachwyciły mnie. Co mają w sobie, że aż tyle osób je chwali?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to kwestia gustu:) Ja bardzo lubię różnego rodzaju zapachy i mój nos jest na nie bardzo wrażliwy :)

      Usuń
  13. świetne zakupy ;)
    a olejku nie miałam jeszcze..

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie przepadam za olejkami do ciała, może w lecie sie przydają, ale i tak jakoś nie mogę się do nich przekonać. Wole balsamy mocno rozswietlajace. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja czekam z tym olejkiem do lata, mam zamiar się na niego opalać :D

    Ooo widzę, że sobie ładną kolekcję wosków sprawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń