niedziela, 9 marca 2014

Krem ochronny do ciała BingoSpa z mineralnym filtrem UV.


Witam Was w piękne, słoneczne niedzielne popołudnie. Mam już za sobą fotograficzny spacer, teraz przyszedł czas na przedstawienie ochronnego kremu do ciała z mineralnym filtrem UV od BingoSpa

Opis producenta: Krem ochronny do ciała BingoSpa oparty na mineralnym filtrze UV jest świetnie tolerowany, więc nadaje się nawet dla najwrażliwszych cer. Ponadto jest stabilny, tzn., że nie traci swoich właściwości wraz z upływem czasu ani pod wpływem promieniowania, ani pod wpływem tlenu. Oznacza to, że jeśli krem nie został starty lub zmyty z powierzchni skóry, nie ma potrzeby ponownej aplikacji kosmetyku. Mimo tego zaleca się aplikować krem BingoSpa co 2 godziny, szczególnie w czasie intensywnej ekspozycji na promieniowanie UV.

Zawiera 10% tlenku cynku

Krem BingoSpa chroni skórę zarówno przed promieniowaniem UVB jak i UVA. Tlenek cynku wykazuje szczególnie zdolności ochronne przed UVA I czyli falami długimi. Dwutlenek tytanu także chroni przed UVA, z tym że najbardziej skutecznie przed UVA II i w części przed UVA I. Filtry te wzajemnie się zatem uzupełniają w ochronie skóry przed szerokim spektrum promieniowania.

Krem BingoSpa mogą stosować osoby z wrażliwą skórą, które nie tolerują filtrów chemicznych. Krem lekko i równomiernie się rozprowadza, nie powoduje efektu smużenia na skórze.


Krem znajduje się w plastikowym opakowaniu. Posiada zakręcaną pokrywkę, która jest wygodna w użyciu. Produkt wyjmujemy z opakowania za pomocą dłoni, dzięki temu możemy zużyć całość preparatu i nic nie zostaje na ściankach. Uważam, że jest to bardzo wygodne i praktyczne. Ma delikatną konsystencję przypominającą zagęszczone mleczko. Rozsmarowuje się bardzo dobrze. Wystarczy nanieść niewielką ilość kremu i z łatwością rozprowadzamy go po sporym obszarze ciała. Jest wydajny. Podczas aplikacji, przez zawartość tlenku cynku, preparat pozostawia białą warstwę ale bez problemu wchłania się w skórę i ten efekt jest niezauważalny. Dlatego zgodzę się z producentem, że nie powoduje efektu smużenia. Posiada delikatny zapach, przypominający krem nivea. Woń jest bardzo przyjemna i pozostaje przez dłuższy czas na skórze. 


Stosowałam go jako balsam do ciała a nie jako filtr ochronny i ciężko mi stwierdzić, czy rzeczywiście chroni skórę przed promieniowaniem. Mogę go śmiało polecić osobom, które potrzebują wygładzenia i odżywienia skóry - w tym przypadku sprawdza się rewelacyjnie. Nie uczula, nie podrażnia. Na pewno jeszcze kupię ten krem:)

Skład:

Opakowanie: 100 g / cena: 19,90 zł


Stosowałyście kiedyś ten krem?
Lubicie produkty od BingoSpa?


Pozdrawiam,
M.

21 komentarzy:

  1. Nie miałam, ale może następnym razem...

    OdpowiedzUsuń
  2. uoo jesczez nie slyszalam o minerlanym filtrze :333

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest to pierwszy mineralny filtr z którym się spotykam. Uriage też ma taką ofertę ;)

      Usuń
    2. Mineralne filtry są bardzo dobre :)

      Usuń
  3. bardzo profesjonalnie zaprezentowałas ten kosmetyk, zacheciłas mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. dla mojej twarzy kremu bingo się nie nadają :/

    OdpowiedzUsuń
  5. dobry by był szczególnie na lato.

    OdpowiedzUsuń
  6. O, pierwszy raz go widzę :). Ciekawe czy na mojej bardzo suchej skórze nóg by się sprawdził! Z Bingo jeszcze nic nie miałam nigdy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kremy z BingoSpa nie sprawdzają się na mojej skórze, niestety. Koszmarnie ją zapychają... Ale do reszty ciałka - czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam krem do twarzy z zea mays ale nie sprawdził się u mnie. O tym jeszcze nie słyszałam.

    Kosmetyki z Bingo Spa bardzo lubię, ale te do ciała. Bardzo lubię masełko mandarynkowe. Powrócę do niego niebawem.

    OdpowiedzUsuń
  9. kremu nie znam ale bardzo lubię kosmetyki BingoSpa, szczególnie tę kąpielowe :)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie stosowałam tego kremu i raczej nie zastosuję, ponieważ mam swojego ulubieńca : )

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajnie tu u Ciebie..:)
    http://kosmetycznawycieczka.blogspot.com/2014/03/konkurs.html
    Zapraszam do mnie i zachęcam do wzięcia udziału w konkursie..:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakoś specjalnie nie przepadam za kosmetykami z BINGO SPA...

    OdpowiedzUsuń
  13. Myślę, że ten krem spisałby się u mnie idealnie latem, głównie ze względu na filtr- skoro producent zakłada, iż ten krem go zawiera, to chyba można mu wierzyć :) Generalnie produkty Bingo Spa, albo bardzo lubię, albo nienawidzę - te do ciała jak na razie mnie nie zawiodły, za to przeznaczone do twarzy- no cóż, więcej nie zaryzykuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to tak jak ja.
      Twarzy nie poddaje działaniom tych produktów. Po masce z olejem sojowym skończyłam z szklaneczka wapna...

      Usuń
  14. Nigdy nie słyszałam o takim kremie na pewno zwrócę teraz na niego uwagę.

    OdpowiedzUsuń
  15. w tym kremie sa parabeny, litości

    OdpowiedzUsuń