środa, 30 kwietnia 2014

Pochwalę się! A co... :)

Witam!

Jakiś czas temu Pani Beata organizowała na swoim blogu wiosenny konkurs, w którym można było wygrać bon na zakupy w sklepie dobrarada. Uśmiechnęło się do mnie szczęście i mogłam wybrać dowolne produkty z witryny - łącznie o wartości 50 zł:) Dodatkowo dostałam jeszcze kilka kosmetycznych niespodzianek :) Oto, co otrzymałam w mojej paczuszce :)


  1. Delia - spray dezodorująco-odświeżający 100 ml
  2. Aceton 100 ml
  3. Marion SPA - mikrodermabrazja silnie złuszczająca (2 saszetki)
  4. Marion - żel peelingujący do ciała palona kawa 100 ml
  5. Delia - tester podkładu  (niespodzianka)
  6. Golden Rose Color Expert nr 22
  7. Golden Rose Rich Color nr 05
  8. Golden Rose Color Expert nr 09
  9. Pomadka Golden Rose Velvet Matte nr 04 (niespodzianka)
  10. Lakier Miss Selene nr 165
  11. Bell - tester błyszczyku glam wear nude nr 03 (niespodzianka)
  12. Bell - tester błyszczyku glam wear nr 030 (niespodzianka)
  13. Bell - tester błyszczyku glam wear nr 035 (niespodzianka)
  14. Bell - tester lip tint nr 2 (niespodzianka)
  15. Bell - royal tester face modeller nr 20 (niespodzianka)
  16. Różowy lakier nieokreślonej firmy nr 108 (niespodzianka)
  17. Paletka Lovely - nude make up kit

Znacie jakiś z powyższych produktów? 
Czy któryś Was zaciekawił?

Recenzje niebawem:)


Pozdrawiam,
M.

niedziela, 27 kwietnia 2014

NOWOŚĆ na pierwsze oznaki starzenia się - URIAGE Isoliss

Cześć!

Jak spisuje się u Was dziś pogoda? U mnie od południa cały czas leje, przeszło kilka burz a także spadł grad. Piękna niedziela - nic dodać nic ująć;) Ostatnio naszło mnie na posty paznokciowe. Dziś, żeby nie zanudzać monotematycznością mojego bloga, przychodzę z czymś innym. Będzie to krem, dzięki któremu bronię się przed starzeniem. O jakim "pomocniku" mowa? :)


Przedstawiam Wam nowy fluid marki URIAGE. Pochodzi on z serii Isoliss, która przeznaczona jest do skóry z pierwszymi objawami starzenia się, czyli dla osób 25+. Produktu pełnowymiarowego nie posiadam i moja opinia bazuje na kilku zużytych próbkach, wszystkie były o pojemności 5 ml, zatem produkt przetestowałam jak należy.

Fluid ten przeznaczony jest do cery normalnej i mieszanej. Należy go aplikować rano i wieczorem na twarz i dekolt.

W skład całej serii wchodzą:
- Isoliss krem - przeznaczony do cery suchej
- Isoliss fluid - przeznaczony do cery normalnej i mieszanej
- Isoliss roll-on do wrażliwej skóry wokół oczu

Producent twierdzi, że fluid idealnie się wchłania i natychmiastowo nadaje uczucie świeżości. Bardzo dobrze rozprowadza się na skórze nadając uczucie długotrwałego komfortu. Dodaje skórze energii i opóźnia pojawienie się pierwszych oznak starzenia się. Wypełnia niewielkie zmarszczki i zapewnia długotrwałe nawilżenie. Poprawia fakturę skóry i przywraca blask widocznie wpływając na wygląd cery. Dodatkowo zmniejsza wydzielanie łoju i reguluje keratynizację, czyli proces złuszczania naskórka.

Skład: Woda Termalna Uriage 30%, 2% kwas glikolowy, witamina C, witamina E, kwas hialuronowy, anty-antyhialuronidaza, kreatyna, ekstrakt z róży.


Moja opinia:
Fluid znajduje się w tubce, z odkręcanym koreczkiem, o pojemności 40 ml. Ma delikatną konsystencję, przypominającą mleczko. Ładnie rozprowadza się na skórze i bardzo szybko wchłania. Po aplikacji na twarz czujemy bardzo przyjemną kwiatową woń, która po niedługim czasie ulatnia się. Nie tworzy tłustej, lepkiej warstwy ani nie zapycha porów. Idealnie rozświetla skórę, co można zaobserwować na poniższym zdjęciu (to po prawej stronie).


Po kilku użyciach skóra nabiera blasku, staje się nawilżona, promienna i widocznie wygładzona. Ilość wydzielanego sebum zauważalnie się zmniejsza, a naskórek się nie łuszczy. Niestety nie jest wydajny.

Zmarszczek jeszcze nie mam, więc ciężko mi stwierdzić czy je wypełni ale jest to bardzo dobry fluid i uważam, że z całą pewnością sobie z nimi poradzi.

Na początku podchodziłam sceptycznie do fluidu przeciwzmarszczkowego, który przeznaczony jest zarówno na dzień jak i na noc. Jednak pozytywnie mnie zaskoczył :)

Produkt ten bardzo lubię i na pewno kupię pełnowymiarowe opakowanie. Polecam go osobom 25+, które chcą się bronić przed pierwszą zmarszczką :)


Produkt dostępny jest w aptekach. 
Cena: około 50 zł / 40 ml


Jakie są Wasze ulubione kremy?


Pozdrawiam,
M.

piątek, 25 kwietnia 2014

Ponadczasowa czerwień i czerń.


Hej!

Trochę tu nie zaglądałam ale jakoś czas mi tak szybko mija, doba jest za krótka na wykonanie moich zadań. Jeszcze dopinam wszystko na ostatni guzik na nasze spotkanie blogerek, które odbędzie się już tuż tuż;) Na szczęście niedługo idę na wymarzony tydzień urlopu i poukładam sobie wszystko jak trzeba. Poza tym mam w planach zaczerpnąć promieni słoneczka i w końcu się opalić :) 




Dziś przedstawiam Wam propozycję ponadczasowego czerwono-czarnego manicure. Bardzo lubię takie zestawienie kolorystyczne na moich paznokciach. Tym razem dodałam jeszcze trochę brokatu. Zdobienie jest zwykłe ale bardzo eleganckie. Idealne na wieczorne wyjścia:)




Do zdobienia użyłam:
od lewej:
Golden Rose Rich Color nr 21 - recenzja TU
Miss Selene - nr 166
Miss Sporty - nr 080


Jak Wam się podoba?


Pozdrawiam,
M. 

niedziela, 20 kwietnia 2014

Neonowy lakier Miss Selene

Cześć!

Nie trudno zauważyć, że bardzo lubię lakiery do paznokci :) Do mojej kolekcji dołączył niedawno Miss Selene  o numerze 215.

Jak Wam się podoba taki kolorek?
Maleńka buteleczka, wypełniona intensywnym, neonowym odcieniem... Nie mogłam się oprzeć, by go nie wypróbować. Niewielkim, precyzyjnym pędzelkiem, szybko nałożymy kolor na paznokcie. O smugach możemy nie myśleć, ponieważ na pewno w przypadku tego odcienia, nie ujrzymy ich. 
Pigmentacja lakieru jest średnia, dlatego płytki paznokci należy pokryć 3 warstwami. Moje białe, zdecydowanie odznaczające się końcówki paznokci, wymagają nawet większego krycia - 4 warstw. O ile pierwsza warstwa szybko wysycha, kolejnym musimy "poświęcić" więcej czasu. Trwałość lakieru to w moim przypadku 3 dni. Polecam dodatkowo pokryć go  top coatem, który wydłuży trwałość koloru. 
Lakier zmywa się bardzo łatwo, nie pozostawiając przebarwionych czy wysuszonych płytek paznokci.

Nie żałuję, że go kupiłam! Lakiery neonowe mają to do siebie, że potrzeba nałożenia większej ilości warstw, by ładnie kryły. Sprawdziłam to na kosmetykach innych, również droższych marek.
Kolor nr 215  świetnie sprawdzi się w ciepłe dni :) Jego cena jest niewielka - 2,70 zł, więc myślę, że warto wypróbować inne warianty kolorystyczne.





Zakupu dokonałam w sklepie
http://www.dobrarada.com.pl
Polecam :)



sobota, 19 kwietnia 2014

Pastel peach od Golden Rose.


Cześć!

Mimo, że mam już pokaźny zapas lakierów do paznokci, to cały czas wzbogacam swoją kolekcję o nowe odcienie. Niedawno dołączył do niej niesamowity pastel peach od Golden Rose z serii Paris o numerze 242. To właśnie jemu będzie poświęcony dzisiejszy post :)





Pastel peach to uroczy, ciepły kolor, idealny na wiosnę i lato. W buteleczce przypominającej kształtem wieżę Eiffla, znajduje się kosmetyk o idealnej konsystencji oraz właściwie wyprofilowanym, choć dosyć cienkim pędzelku. Na płytce paznokcia rozprowadza się równomiernie, nie pozostawiając smug. Niewątpliwie jego zaletą jest szybkość wysychania. Problem może stanowić jednak krycie. Dopiero trzecia, a nawet czwarta warstwa koloru, dobrze pokrywa paznokcie. W moim przypadku może się dziać tak dlatego, że mam intensywnie białe końcówki paznokci i bardzo trudno je "zamalować".  

Ta kwestia nie przeszkadza mi jednak na tyle, by skreślić ten lakier. Wszystko dlatego, że odcień pastel peach absolutnie mnie urzekł. 

Trwałość emalii Paris jest według mnie dobra. Utrzymuje się na płytkach 3-4 dni, nie odpryskując. Po tym czasie zaczyna się ścierać z końcówek paznokci. Lakier łatwo zmyjemy. Nie pozostawia on po sobie śladu w postaci odbarwień na płytce, czy przesuszenia.

Podsumowując:
  • lakier ma cudowny kolor
  • dobrze się rozprowadza po płytce paznokci
  • nie tworzy smug
  • posiada wygodny pędzelek
  • szybko wysycha
  • ma dobrą trwałość
  • dobrze się zmywa
  • nie wysusza płytki paznokci
  • nie odbarwia płytki paznokci
  • ma dużą pojemność - 11 ml
  • można go nabyć w przystępnej cenie - 4,99 zł.







Lakier Golden Rose Paris nr 242 zakupiłam w sklepie
http://www.dobrarada.com.pl/
Polecam - szybko, tanio i profesjonalnie :)



Pozdrawiam,
M.

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Kawa z mlekiem od PAESE :)

Cześć!

Niedawno pokazywałam Wam zawartość mojego wspaniałego PAESE box a dziś przychodzę z recenzją jednego z lakierów, który znalazłam w pudełeczku. Jest to numer 353.

Jak już wiecie mam sentyment do lakierów z tej firmy i uważam, że są one jednymi z najlepszych dostępnych na rynku. Posiadają wszystkie te cechy, których oczekuję od mojej emalii. Mam w swoim zbiorze kilka odcieni z serii o przedłużonej trwałości i żaden z nich nigdy mnie nie zawiódł:) 


Opis producenta:
Formuła podwójnie kryjąca, szybkoschnąca i superbłyszcząca. Zapewnia łatwą aplikację i spójną konsystencję. Nanocząsteczki ceramiczne przedłużają trwałość i stabilność koloru nawet po długim czasie noszenia.


Lakier znajduje się z wygodnej buteleczce o pojemności 9 ml. Posiada bardzo dobrze wyprofilowany pędzelek, który ma odpowiednią długość, grubość i wielkość włosia. Dzięki niemu z łatwością dotrzemy do każdego zakamarka paznokcia, nie brudząc przy tym skórek.


Konsystencja nie jest zbyt gęsta ani zbyt rzadka - śmiem twierdzić idealna;) Jedna warstwa kryje pięknie a dwie to już ideał. Świetnie pokrywa płytkę paznokcia i nie ma żadnych przebłysków! Podczas aplikacji nie tworzy smug. Szybko wysycha i utrzymuje się na paznokciach około 5 dni. Nie próbowałam pokrywać go topem w celu sprawdzenia przedłużenia trwałości ale mam to w planach;) Z łatwością się zmywa, nie odbarwia płytki  ani jej nie wysusza. Lakier na paznokciach wpada w odcień żółtego ale to za sprawą lampy. W rzeczywistości prezentuje się jak w buteleczce :)



Cena: 15,90 zł / 9 ml


Jak Wam się podoba kolor? Mnie bardzo:)

Pozdrawiam,
M.

sobota, 12 kwietnia 2014

Subtelne, delikatne zdobienie paznokci.

Cześć!

Niestety pogoda nas ostatnio nie rozpieszcza... Na dworze jest chłodno, co jakiś czas kropi deszcz. Prognozy też nie są optymistyczne. Gdzie ta nasza piękna ciepła wiosna? Już nie mogę się jej doczekać a Wy?

Dziś przychodzę do Was z subtelnym i delikatnym zdobieniem paznokci. Bardzo lubię kombinować z frenczem i tym razem dodałam trochę brokatu i cyrkonii. Jak Wam się podoba?



Do zdobienia użyłam:

 - Golden Rose sweet color nr 01
- Softer line nr 4
- Rimmel Brit Manicure 433 ivory tower


 oraz cyrkonii Trendy, które otrzymałam na spotkaniu blogerek
w Kazimierzu Dolnym



We wtorek miałam przyjemność ponownie uczestniczyć w seminarium farmaceutów organizowanym przez firmę Pharmaceris. To już chyba moje 5 :) Tym razem spotkanie odbyło się w hotelu Merkury w Lublinie. Wcześniej, jak niektóre z Was pamiętają, miałam okazję zwiedzać Laboratorium Dr Ireny Eris, z którego przywiozłam masę kosmetyków w super hiper cenach:) 
W ramach podziękowania za przybycie otrzymaliśmy dwa kosmetyki. Są nimi krem ochronny z filtrem SPF 30 do twarzy i ciała dla dzieci i niemowląt oraz fluid matujący odcień 02. Z fluidu jestem bardzo zadowolona:) Chciałam go sobie kupić, ponieważ ma nowy skład dzięki czemu dodatkowo ma za zadanie zwężać pory. Zobaczymy jak się sprawdzi:) Muszę się najpierw opalić bo aktualnie używam odcienia 01:)





 Pozdrawiam,
M.

środa, 9 kwietnia 2014

Co skrywał mój PAESE BOX? :)


Hej!

Ostatnio PAESE kusi swoimi boxami i tym razem, już po raz drugi, zdecydowali się na sprzedaż wysyłkową swoich produktów. Było to pudełeczko z lakierami:) Jako lakieroholiczka nie mogłam przegapić takiej okazji! Za 5 lakierów + 2 odżywki musimy zapłacić jedyne 39 zł :) Jest to cena bardzo niska, gdyż 1 lakier kosztuje 15,90 zł. 




W swoim boxie znalazłam dwa dodatkowe produkty:) Byłam bardzo zaskoczona - świetna niespodzianka!:) Są nimi błyszczyk do ust long kiss nr 835 i podkład pielęgnujący dla cery z niedoskonałościami nr 603. Prezent, jak i cała zawartość pudełeczka, bardzo mi się podobają! Kolory lakierów są obłędne! <3 
Niedługo zaprezentuję ich na blogu :)



Zawartość mojego pudełeczka:



Skusiłyście się na ten box?
Jak Wam się podobają lakiery?


Pozdrawiam,
M.

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Pastelowy, wiosenny róż od Vipery :)

Cześć!

Jak dziś u Was za oknem? U mnie na szczęście przejaśnienia, słońce wygląda zza chmur i mam nadzieje przegoni je w końcu raz na zawsze. Tęsknię za wiosennym ciepłem :) Ciągle deszcz albo zimny wiatr - dość już tego.

Dziś optymistycznie przychodzę do Was z delikatnym, pastelowym różem z firmy Vipera. Jest to seria Belcanto odcień nr 122.  Od razu jak zobaczyłam go w buteleczce to mnie urzekł :)



Opis producenta:
W kolekcji lakierów do paznokci Belcanto przeważają subtelne odcienie pastelowe. Możemy w niej również odnaleźć szafir, turkus, czerwień, pomarańcz oraz odcienie żółci i zieleni. Precyzyjny pędzelek pomaga w aplikacji lakieru, nie pozostawiając smug na paznokciu. Lakierom towarzyszy trwałość i ekscytujący blask.


Lakier znajduje się w zgrabnej, według mnie bardzo kobiecej, buteleczce o pojemności 11 ml. Seria Belcanto posiada wygodny w użyciu pędzelek - grubość i długość są idealne, dzięki czemu lakier z łatwością rozprowadza się po płytce paznokcia. Konsystencja nie jest ani zbyt gęsta, ani zbyt rzadka. 


Do idealnego pokrycia potrzebne jest nałożenie dwóch - trzech warstw. Należy pamiętać, by lakier wstrząsnąć przed użyciem. Jeżeli tego nie zrobimy na naszych paznokciach pojawią się brzydkie smugi. Produkt szybko wysycha. Nie odpryskuje. Po dwóch dniach zaczyna ścierać się na końcówkach ale ogólną trwałość oceniam na bardzo dobrą, bo utrzymuje się do 5 dni. Bardzo łatwo go zmyć. Nie tworzy kolorowych smug na skórkach. Nie odbarwia ani nie wysusza płytki paznokcia.

Cena: 9,99 zł / 11 ml

Jak Wam się podoba?
Ja go uwielbiam! <3

Pozdrawiam,
M.

piątek, 4 kwietnia 2014

Delikatna pomadka PAESE :)


Witam!

Jeszcze pewnie o tym nie wiecie ale jestem wielką fanką pomadek do ust. Uwielbiam wszystkie kolory zaczynając od naturalnych,  kończąc na ostrych czerwieniach. Nie boję się koloru - uważam, że dodaje on kobiecości :)

Dziś chcę Wam zaprezentować jedną z moich ulubionych szminek. Jest nią pomadka PAESE  z dodatkiem oleju arganowego o odcieniu nr 17. 



Co o produkcie mówi producent?
Pomadka z dodatkiem oleju arganowego zapewnia mocne pokrycie, intensywny kolor i lustrzany blask. Receptura została stworzona, aby zapewnić długotrwały efekt, dzięki czemu kolor wyjątkowo długo utrzymuje się na ustach, nie ścierając się. Szminka zawiera dodatek najcenniejszego z używanych w kosmetyce oleju arganowego, który zawiera dużo witaminy E wykazującej właściwości antyoksydacyjne.


Szminka znajduje się w czarnym, eleganckim i solidnie wykonanym opakowaniu. Ma mocne zamknięcie, więc bez obaw możemy ją nosić w torebce i nie musimy się martwić, że nam się przypadkiem otworzy. Posiada delikatną kremową konsystencję, dzięki czemu z łatwością rozprowadzamy ją na ustach. Bardzo ładnie kryje, a za razem intensywnie nawilża. Nie podkreśla wysuszonych skórek. Delikatnie połyskuje, co daje efekt powiększonych ust. Utrzymuje się przez kilka godzin, stopniowo się ścierając.


Cena: 23,90 zł


Więcej odcieni znajdziecie tutaj :)


Jakie są Wasze ulubione pomadki?
Stosowałyście jakieś z PAESE?


Pozdrawiam,
M.

środa, 2 kwietnia 2014

Tołpa botanic - ujędrniający sorbet nawilżający.


Witajcie!

Co jakiś czas pojawiają się u mnie posty na temat kosmetyków firmy Tołpa. Bardzo cenię sobie tę markę i uważam, że ich kosmetyki godne są poświęcenia większej uwagi.
Tym razem przedstawię moją opinię na temat ujędrniającego sorbetu nawilżającego - dąb paragwajski z serii botanic.

Co o produkcie mówi producent?
Sorbet ma lekką, przyjemną konsystencję i orzezwiający zapach. Nawilża, ujędrnia i wysmukla ciało. Przywraca spreżystość i witalność. Pozostawia skórę elastyczną i wygładzoną.

Dąb paragwajski. To oczywiście znana wszystkim yerba mate. Pobudzająca, redukująca głód i poprawiająca kondycję fizyczną roślina, której właściwości przydają się również w codziennej pielęgnacji. Zwłaszcza, jeśli zależy nam na redukcji tkanki tłuszczowej.

dąb paragwajski:
- redukuje objętość tkanki tłuszczowej
- nasila metabolizm lipidów
- spowalnia magazynowanie lipidów


Tak:
naturalny kolor
botaniczne składniki aktywne
fizjologiczne pH
konserwanty
opakowanie bezpieczne dla środowiska – poddawane recyklingowi

0% :

alergenów
sztucznych barwników
PEG-ów
silikonów
oleju parafinowego
parabenów i donorów formaldehydu


Sorbet znajduje się w stożkowym opakowaniu z otwieranym wieczkiem. Mieści w sobie 200 ml produktu o białej barwie. Polecany jest do skóry wrażliwej i pozbawionej jędrności. Posiada delikatną, kremową konsystencję, która po kontakcie ze skórą staje się lekko wodnista. Idealnie rozprowadza się po ciele. Szybko się wchłania i nie tworzy lepkiej warstwy. Już po pierwszej aplikacji skóra staje się widocznie wygładzona. Ciężko mi stwierdzić czy preparat rzeczywiście wysmukla i ujędrnia - musiałabym chyba zużyć więcej opakowań, by efekt był widoczny. Sorbet ma delikatny, przyjemny dla nosa świeży zapach - nie utrzymuje się on jednak długo na skórze. Produkt jest wydajny, dzięki swojej kremowo-wodnistej konsystencji.


Cena: 27,99zł / 200 ml


Skład: Aqua, Glycerin, Coco-Caprylate, Aluminium Starch Octenylsuccinate, Sodium Polyacrylate, Sodium PCA, Peat Extract, Xanthan Gum, Betaine, Ilex Paraguariensis Extract, Coffea Arabica Bean Extract, Disodium EDTA, Butylene Glycol, PEG-60 Almond Glycerides, Cetyl Hydroxyethylcellulose, Parfum, Phenoxyethanol, Caprylyl Glycol, Chlorphenesin.


Preparat można kupić na stronie producenta pod TYM linkiem.


Znacie ten balsam? Jak się u Was spisał?


Pozdrawiam,
M.