poniedziałek, 30 czerwca 2014

Delikatny opalizujący lakier od Laury Conti.

Cześć!

Ostatnio pogoda nas nie rozpieszcza... Gdzie się podziało prawdziwe lato? Ciągle deszcz, deszcz i deszcz. Już się stęskniłam za słońcem a prognozy niestety nie należą do optymistycznych. 

Dziś przychodzę do Was z recenzją opalizującego lakieru od Laury Conti. Jest to delikatny, pięknie połyskujący cielisty kolor o numerze 22 z serii Spa Nail Manicure. To mój drugi produkt z tej linii i na pewno nie ostatni. Bardzo polubiłam się z lakierami tej marki.
Jeszcze do niedawna malowałam paznokcie tylko na matowo. Teraz jednak drobinki ponownie podbiły moje serce ;-)


Opis producenta:
Emalia do paznokci o pięknym połysku i wyjątkowej trwałości. Unikalne ceramiczne komponenty pozwoliły na uzyskanie emalii twardszej i odporniejszej na ścieranie, niż tradycyjna emalia. Nie odpryskuje i doskonale chroni paznokcie przed złamaniem. Wyjątkowo szybko wysycha, tworząc równomierną, gładką powłokę na płytce paznokcia.



Lakier znajduje się w szklanym, wygodnym słoiczku. Niestety producent nie podał jaka jest jego pojemność. Tak na "oko" myślę, że będzie to jakieś 11-12 ml. Opakowanie jest dość spore. Ciężko również doszukiwać się na nim jakichś informacji o produkcie i składu. W celu zaczerpnięcia wiedzy na ten temat dobrze wejść na stronę producenta, jednak nawet i tam skład nie jest podany.

 
Posiada wygodny w użyciu pędzelek. Podczas aplikacji nie tworzy smug ani się nie maże. Konsystencja jest dość rzadka co sprawia, że emalia jest naprawdę wydajna. By ładnie pokryć płytkę paznokcia należy nałożyć 2-3 warstwy. Mimo to i tak delikatnie prześwituje, co według mnie dodaje uroku. W przeciwieństwie do poprzednika, którego opisywałam jakiś czas temu, schnie szybko. Nie ściera się na końcówkach i zaczyna delikatnie odpryskiwać po około 4 dniach. Jest odporny na uszkodzenia mechaniczne, np zarysowania. Nie wysusza płytki, ani jej nie przebarwia. Bardzo dobrze się zmywa.



Cena: 4,99 zł



Jak Wam się podoba?

czwartek, 26 czerwca 2014

Lakier z połyskującymi drobinkami od Vipery.

Hej!

Od samego rana leje i nie zanosi się, by przestało. Mimo to mam dziś dobry humor a wszystko za sprawą Agi, u której rozdanie udało mi się dziś wygrać:-) Dzięki temu moje letnie wieczory zapowiadają się bardzo pachnąco:D

Dziś przychodzę do Was z recenzją jednego z trzydziestu szybkoschnących i długotrwałych lakierów do paznokci o przepięknej gamie kolorystycznej od Vipery - różowego z drobinkami - jest nim Speedy 623.


CHARAKTERYSTYKA PRODUKTU

  • Wysoka jakość i trwałość lakierów zawdzięczana polimerom winylowym, które chronią paznokcie zapewniając jednocześnie długotrwały efekt.
  • Lakiery nie odpryskują oraz zachowują głęboki połysk.
  • Lakiery schną szybko i długo się trzymają dzięki unikatowej kombinacji surowców o wysokiej jakości.
  • Odpowiednio wyprofilowany, płaski, szeroki, precyzyjny pędzelek ułatwia staranną aplikację za jednym pociągnięciem.
  • Lakiery nie zawierają szkodliwych substancji: aldehydu, ftalanu, toluenu i dwubutylu.



Lakier znajduje się w szklanej transparentnej buteleczce, która jest bardzo wygodna i poręczna w użyciu. Jego pojemność to 10 ml. Pędzelek jest idealnie wyprofilowany, ma odpowiednią grubość i długość. Dzięki niemu z łatwością i niezwykłą szybkością aplikujemy lakier na płytkę. Konsystencja jest neutralna - nie jest ani zbyt gęsta, ani zbyt rzadka. Do pięknego pokrycia potrzeba nam dwie warstwy. Rozprowadza się równomiernie, nie ma przebłysków, nie tworzy smug. Bardzo szybko wysycha i utrzymuje się na paznokciach około 3-4 dni. P Do tego czasu nie ściera się, ani nie odpryskuje. Po aplikacji możemy się cieszyć pięknymi, subtelnie połyskującymi paznokciami:) Z łatwością się zmywa, nie odbarwia i nie wysusza płytki paznokcia.


Bardzo polubiłam ten lakier i na pewno nie będzie to mój jedyny z tej serii.

Cena: 8,99 zł / 10 ml

 
Jak Wam się podoba?
Mieliście lakier z tej serii?

środa, 25 czerwca 2014

Zwykłe - niezwykłe zdobienie paznokci ;-)

Cześć!

Dziś pokażę Wam zwykłe - niezwykłe zdobienie paznokci :-) Jest ono bardzo proste a przy tym urzekające :-) Na zdjęciach niestety nie prezentuje się tak pięknie jak w rzeczywistości. Ciężko mi było uchwycić w obiektywie piękne maleńkie drobinki mlecznego lakieru, którym pokryłam płytkę. Na końcówki zdecydowałam się nałożyć kobiecy neonowy róż, który został delikatnie "przyćmiony" przez wierzchnią powłokę mleczną.

Dlaczego napisałam, że zdobienie jest urzekające? Jak tylko przyszłam do pracy koleżanki od razu zwróciły uwagę na moje paznokcie i jednogłośnie uznały, że jest piękne i też takie chcą. A Wam jak się podoba? ;-)




Do zdobienia ułożyłam dwóch lakierów z Softera.
Od lewej:
lakier Softer ProActive nr 104
lakier Softer Pro Active nr 84 (touch of light)




A to moja pierwsza wygrana w blogowym rozdaniu u Bożeny :-)
Dziękuję raz jeszcze kochana,
zapachy bardzo mi się podobają :-)





poniedziałek, 23 czerwca 2014

SCANDALEYES Retro Glam od Rimmel.


Cześć!

Często czytałam na Waszych blogach opinie na temat tuszu Scandaleyes Retro Glam 001 black z firmy Rimmel. W większości były to niepochlebne opinie i tym bardziej miałam go ochotę wypróbować. A że znajdował się akurat w moich zbiorach, poczekałam aż skończę aktualnie używany tusz i w końcu po niego sięgnęłam.
Czas na optycznie większe oczy i efekt sztucznych rzęs. Czy na pewno?

Opis producenta:
Lata 60 powracają w pełnym rozkwicie z pełniejszym i szeroko otwartym spojrzeniem. Z zaokrągleniami w odpowiednich miejscach, szczoteczka maskary Scandaleyes Retro Glam w kształcie klepsydry przypominająca linię rzęs, podnosi je i nadając im odważnego looku szeroko otwartych oczu. Unikalny kształt szczoteczki został tak zaprojektowany, aby uchwycić nawet najmniejsze rzęsy, zapewniając im wyjątkową objętość bez irytujących grudek. Tajemnica maskary ScandalEyes Retro Glam to połączenie najnowszej szczoteczki z formułą, która idealnie z nią współgra.



Opakowanie w stylu retro kusi swoją niezwykłą szatą graficzną w czarno-białej kolorystyce. Produkt posiada dość grubą szczoteczkę z włosiem o charakterystycznym kształcie klepsydry. Za jej pomocą bardzo łatwo dotrzeć do każdego zakamarka rzęs, jednak należy uważać, bo bardzo łatwo pobrudzić powieki. Malowanie się nią wymaga już lekkiej wprawy. 


Tusz ma wyrazisty czarny kolor, co od razu można zauważyć na rzęsach. Dość ładnie je wydłuża, jednak efektu "wow" nie ma. Zauważalne są również grudki, które z łatwością ściągnąć. Niestety nie poszerza optycznie oczu jak obiecuje producent. W ciągu dnia tusz nie osypuje się ani nie odbija na powiekach. Z łatwością się go zmywa.

Podsumowując, tusz jest taki sobie. Na pewno go wykończę ale ponownego zakupu nie planuję, gdyż nie podbił mojego serca. Zdecydowanie wolę szczoteczki silikonowe.



Tak prezentuje się na rzęsach:


Jak Wam się podoba na rzęsach?
Używałyście go?


piątek, 20 czerwca 2014

Moje pierwsze spotkanie z emalią od Laura Conti.


Cześć!

Jak u Was pogoda? U mnie niestety praktycznie cały czas słońce przesłonięte jest chmurami i wygląda raz na ile, a co jakiś czas kropi deszcz. Te wahania sprawiają, że przespałabym chyba cały dzień i noc;-) Ale żeby nie było zbyt ponuro przychodzę do Was z recenzją emalii do paznokci Laura Conti Manicure Spa Nail numer 22, którą otrzymałam na spotkaniu blogrek od firmy Coloris. Jest to moje pierwsze spotkanie z emalią do paznokci. Ciekawi jak się sprawdziła?

Opis producenta:
Emalia do paznokci o pięknym połysku i wyjątkowej trwałości. Unikalne ceramiczne komponenty pozwoliły na uzyskanie emalii twardszej i odporniejszej na ścieranie, niż tradycyjna emalia. Nie odpryskuje i doskonale chroni paznokcie przed złamaniem. Wyjątkowo szybko wysycha, tworząc równomierną, gładką powłokę na płytce paznokcia.



Emalia znajduje się w szklanym, wygodnym słoiczku. Niestety producent nie podał jaka jest jego pojemność. Tak na "oko" myślę, że będzie to jakieś 11-12 ml. Opakowanie jest dość spore. Ciężko również doszukiwać się na nim jakichś informacji o produkcie i składu.


Posiada wygodny w użyciu pędzelek. Podczas aplikacji nie tworzy smug ani się nie maże. Konsystencja jest dość rzadka co sprawia, że emalia jest naprawdę wydajna. Należy nałożyć dwie warstwy, by idealnie pokryć płytkę. Po jednej końcówka jeszcze troszkę prześwituje. Niestety wolno schnie i trzeba być naprawdę cierpliwym:-) Jednak tą niewielką wadę rekompensuje jego trwałość! W ogóle nie ścierał mi się na końcówkach, a zaczął delikatnie odpryskiwać po 4 dniach. Od razu zaznaczę, że nie oszczędzałam swych paznokci. Spokojnie utrzymuje się przez 4 dni przy normalnych, codziennych czynnościach. Jest także odporny na uszkodzenia mechaniczne, np zarysowania. Nie wysusza płytki, ani jej nie przebarwia. Bardzo dobrze się zmywa i nie brudzi skórek dookoła.

Dodam jeszcze, że po wyschnięciu jest inny w dotyku niż inne lakiery. Trochę przypomina mi kauczuk ale taki nieporowaty tylko śliski;-)



Na pewno nie będzie to moja jedyna emalia do paznokci od Laury Conti.
Produkt na prawdę mnie zachwycił:-)

Świetna jakość produktu i naprawdę przystępna cena - 4,99 zł :-)


Można go kupić w sklepie internetowym beautik klikając w ten link :-)


Jak Wam się podoba?




czwartek, 19 czerwca 2014

Mój coDZIENNY makijaż.

Cześć!

Polubiłam Wasze posty typu "mój codzienny makijaż", dlatego postanowiłam podzielić się z Wami również i moimi ulubieńcami. Na wykonanie całości potrzebuję maksymalnie 15 minut, więc jest to make up na szybko. Nie używam podkładu, bo latem raczej nie lubię go nakładać. Przed zrobieniem makijażu uprzednio przygotowuję moją skórę poprzez przemycie jej tonikiem zmniejszającym wydzielanie sebum z URIAGE, który przeznaczony jest do skóry trądzikowej. Następnie używam kremu do twarzy z Garnier 25+ na dzień. Czekam czekam kilka minut, aż kosmetyk wchłonie się w skórę i przystępuję do malowania :-) 


Tak wygląda mój codzienny makijaż:



A tak prezentuje się zestaw, którego używam:

- Pierre Rene - matujący puder transparentny z jojobą i minerałami nr 3
- L'oreal Volume Milion Lashes SoCouture - tusz
- ALKEMIKA kaszmir - matowy cień do powiek nr 677
- Softer - róż do policzków nr 06
- Laura Conti wild lemon lip balm - pomadka (recenzja tu)
- dwa pędzelki nieznanych firm - mały do cienia, duży do różu




Jakie są Wasze ulubione kosmetyki do codziennego makijażu?




wtorek, 17 czerwca 2014

Limonkowy, letni PAESIAK :)


Cześć!

Większość z Was już wie, że lakiery PAESE podbiły moje serce. Uważam, że są one warte poświęcenia uwagi, dlatego po raz kolejny pragnę  zaprezentować produkt tej marki. Będzie to świeża, soczysta limonka, która pięknie prezentuje się, szczególnie w słoneczne dni, na paznokciach. Jest to odcień nr 343. Otrzymałam go w zamówionym przeze mnie PAESE BOX. Jego zawartość można zobaczyć tu.

Opis producenta:
Formuła podwójnie kryjąca, szybkoschnąca i superbłyszcząca. Zapewnia łatwą aplikację i spójną konsystencję. Nanocząsteczki ceramiczne przedłużają trwałość i stabilność koloru nawet po długim czasie noszenia.



Lakier znajduje się z buteleczce o pojemności 9 ml. Pędzelek jest idealnie wyprofilowany, ma odpowiednią grubość i długość. Włosie się nie "czochra", ani nie wykręca na boki.


Konsystencja nie jest zbyt gęsta ani zbyt rzadka, dzięki temu nabieramy odpowiednią ilość lakieru na pędzelek. Jedna warstwa bardzo ładnie pokrywa płytkę paznokcia, zaś dwie kryją idealnie. Rozprowadza się równomiernie, nie ma przebłysków, nie tworzy także smug. Szybko wysycha i utrzymuje się na paznokciach około 5 dni. Nie ściera się, ani nie odpryskuje. Z łatwością się zmywa, nie odbarwia płytki  ani jej nie wysusza.

Niestety ciężko mi było uchwycić dokładny kolor lakieru. Do zrobienia zdjęcia musiałam użyć lampy błyskowej, przez co produkt na paznokciach wygląda bardziej neonowo. W rzeczywistości jest bardziej stonowany, tak jak w buteleczce.


Cena: 15,90 zł / 9 ml

Jak Wam się podoba? 
Lubicie limonkę na paznokciach?




niedziela, 15 czerwca 2014

Jak ja lubię zakupy! :-)


Cześć!

Jak tam u Was pogoda? U mnie drugi dzień pochmurno, jednak dziś już na szczęście nie pada. Strasznie mnie męczą takie wahania temperatury. Wcześniej było ponad 45 stopni w słońcu a teraz jest zaledwie 12. Miałam w planach opalać się w weekend i niestety nic z tego nie wyszło... 

Baaaardzo powoli zaczynam się szykować do wakacyjnego wyjazdu, dlatego coraz częściej odwiedzam sklepy w celu dkonania konkretnych zakupów. Muszę wymienić garderobę na naprawdę letnią, kupić walizki (podręczną już na szczęście mam:-) ) i ogólnie zacząć ogarniać figurę, jednak z tym już u mnie problem bo zwyczajnie lubię jeść:D 

Dziś pokażę Wam zakupy, które zrobiłam w minionym tygodniu:)




Na samym początku będzie kosmetycznie :)
* w tych wspaniałych zbiorach znajduje się serum z L'biotica z komórkami macierzystymi,
jestem strasznie ciekawa jak się sprawdzi!


 Bluzeczka z F&F 
 * dałam podgląd serduszek, bo słabo je widać na bluzeczce


 Kapelusz z targu, by słońce mi nie przegrzało mózgu ;-)


Mała torebka przez ramię, również z targu


 Torebka większa, też wynalazłam ją na targu


Walizka na podręczny bagaż z Carrefour


Jak Wam się podobają moje nowe nabytki? ;-)



piątek, 13 czerwca 2014

Jeden z moich ulubieńców od Golden Rose.


Cześć!

Dawno nie było tutaj posta lakierowego, a wszystko przez moje krótkie paznokcie. Połamałam je gdy odpalałam kosiarkę:( Nie lubię prezentować lakierów na małych płytkach, dlatego musiałam trochę poczekać, by jakiś Wam zaprezentować. Do mojej ulubionej długości jeszcze troszkę brakuje ale to nic:) 

Zastanawiam się nad napisaniem posta, w którym pokażę mój cały zbiór lakierów do paznokci i pomadek. Co o tym myślicie?


Dziś przychodzę do Was z recenzją lakieru Golden Rose z jednej z moich ulubionych serii - Rich Color. Jest to odcień 05 - spokojny nudziak, który nadaje się do pracy czy szkoły :)

Opis producenta:
Nowa seria wysokiej jakości lakierów do paznokci. Wygodny, szeroki pędzelek umożliwia równomierne rozprowadzenie lakieru, nie pozostawiając smug. Już jedna warstwa zapewni idealne krycie i wysoki połysk. Długotrwała formuła gwarantuje trwałość lakieru, czyniąc go bardziej odpornym na odpryskiwanie i wszelkie uszkodzenia mechaniczne. 



Lakier znajduje się w buteleczce o pojemności 10,5 ml. Wyposażony jest w lekko spłaszczony pędzelek, który umożliwia precyzyjną aplikację. Konsystencja nie jest zbyt gęsta, ani zbyt rzadka. 


Jedna warstwa bardzo ładnie kryje płytkę paznokcia, dwie są już idealne. Nie pozostawia smug. Schnie dość szybko. Rich Color 05 pięknie połyskuje, nie odpryskuje i jest odporny na zarysowania. Po trzech dniach zaczyna wycierać się na końcach paznokci. Z łatwością się zmywa. Nie odbarwia płytki ani jej nie wysusza.


Cena: 5,90 zł / 10,5 ml


Macie jakiś lakier z tej serii? Lubicie?


środa, 11 czerwca 2014

Wild LEMON, czyli cytrynowe orzeźwienie na ustach!

Cześć!

Chciałabym Wam przedstawić balsam do ust Wild lemon lip balm with lanolin & vitamins od Laura Conti, który otrzymałam w ramach współpracy z firmą Coloris. Niestety nie przepadam za smakowymi kosmetykami do ust i zazwyczaj wybieram te naturalne lub ewentualnie lekko waniliowe. Reszta mi zupełnie nie odpowiada mimo, że nie zjadam produktu z ust. Jak sprawdził się balsam? Zapraszam do przeczytania recenzji:-)


Opis producenta:
Niesamowity aromat świeżych cytryn! Aromatyczny i odżywczy balsam do ust, błyskawicznie przynosi ulgę spierzchniętym i przesuszonym ustom. Bogata kompozycja z udziałem masła kakaowego, wosku pszczelego i witamin utrzymuje usta w doskonałej kondycji, pielęgnując i jednocześnie chroniąc.


Moja opinia:
Balsam znajduje się w typowym dla pomadek podłużnym, plastikowym opakowaniu. Posiada wygodny koreczek, który z łatwością się ściąga a przy tym nie spada. Wyciska się go za pomocą pokrętła. Niestety czasem się przycina i nie chce "schować" produktu do środka. Musimy wtedy sami popchnąć go za pomocą palca, co nie jest zbyt higieniczne. Ma piękny cytrynowy zapach (mnie przypomina napój Schweppes) i równie ładny żółty kolor. Z łatwością rozsmarowuje się na ustach. Nie maże się ani nie roztapia przy kontakcie ze skórą, dlatego ilość, która pozostaje na wargach jest idealna. Pozostawia delikatną świetlistą, transparentną powłokę. Świetnie nawilża i regeneruje spierzchnięte usta. Utrzymuje się przez długi czas i chroni przed działaniem promieni słonecznych. Używam jej również codziennie przed snem i rano budzę się z idealnie miękkimi ustami. Co ważne zapach mi zupełnie nie przeszkadza i mogę bez problemów stosować balsam :-)



Cena: 5,49 zł 



Skład:

Za tak niską cenę naprawdę warto wypróbować produkt:-) Na pewno nie będzie to moje jedyne opakowanie i na dłużej zagości w moje kosmetyczce!


Balsam można kupić w drogerii Rossman lub
w sklepie internetowym.



niedziela, 8 czerwca 2014

Zmywacz do paznokci z dodatkiem olejku arganowego.

 Cześć!

Jak Wam mija weekend? U mnie na termometrze 41 stopni, na dworze ciężko wytrzymać ale nie narzekam bo lubię lato:-) Mogło by tylko nie być komarów. Wczoraj tak mnie pogryzły, że na całym ciele mam minimum 50 bąbli... Staram się ich nie ruszać, żeby nie zaczęły swędzieć... Wtedy dopiero była by masakra;-) 


Dziś przychodzę do Was z recenzją wzmacniającego zmywacza do paznokci z dodatkiem oleju rycynowego i arganowego, który za razem ma za zadanie redukować kruchość paznokci. Otrzymałam go na spotkaniu blogerek w Puławach od firmy coloris. Bardzo mnie ciekawił, gdyż nigdy wcześniej nie miałam okazji testować takiego produktu z dodatkiem olejku arganowego. Sam olejek sprawdzał się u mnie znakomicie a w połączeniu ze zmywaczem? Zapraszam do recenzji:-)


Opis producenta:
Wzmacniający zmywacz do paznokci z dodatkiem olejku arganowego i rycynowego.
Nie zawiera acetonu i toluenu. Delikatna kompozycja o działaniu pielęgnacyjnym i odżywczym, wzbogacona olejkiem rycynowym i arganowym wzmacniającym paznokcie oraz nadającym im elastyczność i połysk. Polecana do lakierów każdego rodzaju oraz tipsów i paznokci akrylowych, nie wysusza i nie uszkadza płytki paznokciowej.


Moja opinia

Zmywacz znajduje się w niewielkiej, zgrabnej plastikowej buteleczce, w kolorze typowo kobiecym - różowo-białym, o pojemności 100 ml. Dzięki temu, że nie ma w swoim składzie acetonu nie posiada aż tak charakterystycznego zapachu towarzyszącego temu typowi produktów. Przy pierwszym otwarciu czułam przyjemny, porównywalny do kwiatowego zapach, jednak po pewnym czasie jego intensywność się ulotniła i wyczuwalny jest w niewielkim stopniu. Płyn ma transparentny kolor. Bardzo dobrze zmywa paznokcie, nie maże się i nie pozostawia smug na skórkach nawet po czerwonym lakierze. Dodatkowo, dzięki swojej delikatnie oleistej konsystencji, świetnie nawilża  i odżywia płytkę paznokci. Są one nawilżone i pełne blasku. Produkt jest wydajny. Jest to moje pierwsze opakowanie ale na pewno kupię kolejne - bardzo się polubiliśmy:-)


Cena: 7,39 zł / 100 ml


Skład: Ethyl Acetate, Butyl Acetate, Isopropyl Alcohol, Stearic Acid, Paraffinum Liquidum, Retinyl Palmitate, Argania Spinosa Cernel Oil, Ricinus Communis (Castor) Seed Oil, Prafum, [+/-] C.I. 26100, CI 61565, C.I. 4700.



Zmywacz można kupić stacjonarnie w drogerii Rossmann, lub 
w sklepie internetowym producenta. 





środa, 4 czerwca 2014

Ciasto z rabarbarem.

 Cześć!

Ostatnio mam ochotę na pieczenie, więc przychodzę do Was z kolejnym smacznym i jakże prostym w wykonaniu ciastem. Będzie to orzeźwiające ciacho z rabarbarem:-) Roślinę ku memu zadowoleniu znalazłam w Kauflandzie i oczywiście musiałam kupić. Na szczęście nabyłam go więcej i udało mi się jeszcze zrobić kompot? Piliście kiedyś kompot rabarbarowy? Jeżeli nie to polecam - jest pyszny! Smak mojego dzieciństwa :-)


Ciasto z rabarbarem


Składniki:

na ciasto:
  • 4 jaja
  • 1 szklanka cukru
  • 3/4 szklanki kwaśnej śmietany
  • 3/4 szklanki oleju
  • 3 szklanki mąki pszennej
  • 3 łyżeczki proszku do pieczenia
dodatkowo:
  • 500 g rabarbaru
  • 2-3 łyżki cukru
  • cukier puder do posypania (opcjonalnie)

Wykonanie:
  1. Rabarbar myjemy, oczyszczamy z włókien i twardych końcówek. Osuszamy i tniemy na około 3 cm kawałki.
  2. Białka z cukrem ubijamy na sztywną pianę. Dalej ubijając dodajemy po jednym żółtku. 
  3. Od tego momentu wszystko mieszamy delikatnie za pomocą łyżki. Dodajemy kolejno porcjami śmietanę, cienkim strumieniem wlewamy olej, porcjami wsypujemy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Nie mieszamy długo - tylko do połączenia się składników.
  4. Ciasto wykładamy, równomiernie go rozprowadzając, do formy wyłożonej papierem do pieczenia. Układamy kawałki rabarbaru. Całą powierzchnię posypujemy 2-3 łyżkami cukru.
  5. Pieczemy około 50 minut w piekarniku nagrzanym do 180 st. C. Patyczkiem sprawdzamy, czy ciasto zostało już upieczone. Jeżeli tak to wyłączamy ogrzewanie, otwieramy drzwiczki piekarnika i pozostawiamy ciasto na 5 minut.
  6. Wyjmujemy z piekarnika i studzimy. Po tym czasie możemy posypać całość cukrem pudrem.



Smacznego! :-)






niedziela, 1 czerwca 2014

Zakupy, zakupki, zakupeczki ! :-)

Cześć!
O mojej miłości do lakierów do paznokci już wspominałam wcześniej. Teraz nadszedł czas bym się przyznała, że jestem również ubranioholiczką na odwyku;-) Moja szafa i półki pękają w szwach od nadmiaru odzieży dlatego jakiś czas temu postanowiłam sobie, że w końcu moje zakupy będą przemyślane i kupuję tylko to, w czym się zakocham i wiem, że musi być moje:-P 

Pochwalę się Wam moimi zakupami:-) Przygotowuję się do wyjazdu na baaaardzo ciepłe wakacje, więc trochę muszę uzupełnić garderobę:-)


Koszula Cropp

Spodenki Cropp

Zwiewna bluzeczka Cropp

Zwiewna bluzeczka H&M

 Sukienka/tunika H&M

 Spodenki skóropodobne kupione w SH z H&M 
za całe 12 zł :-)

Chusta również kupiona w SH
za 6,50 zł 

Balerinki 1

Balerinki 2

Balerinki 3

Trampki 1 - za niecałe 7 zł :-)

Trampki 2 - również za niecałe 7 zł :-)

Eleganckie półbuty do pracy ;-)


Szukam jeszcze jakichś fajnych płaskich sandałów na szczupłą stopę. Może polecicie mi jakieś? :-)


Jak Wam się podobają moje zakupy?