poniedziałek, 29 września 2014

Testuję z drogerią Epiekna24: Odświeżający szampon z wyciągiem z drzewa herbacianego.

Cześć!

Za pisanie tej notki miałam przysiąść w weekend ale jak zwykle, jak to w dni wolne, miałam napięty zadaniami domowymi grafik i jak już miałam chwilę dla siebie to nadchodziła już pora na sen. Dlatego jestem dopiero dziś.


Jakiś czas temu uśmiechnęło się do mnie szczęście i miałam okazję zakwalifikować się na testerkę odświeżającego szamponu z wyciągiem z drzewa herbacianego. Otrzymałam go w ramach współpracy z drogerią Epiekna24, która w swojej ofercie ma szeroką gamę zarówno kosmetyków pielęgnacyjnych jak i kolorowych w bardzo korzystnych cenach.

http://epiekna24.p

Opis produktu:
Szampon do włosów i skóry głowy zawiera w składzie olejek z drzewa herbacianego i mięty pieprzowej. Ma za zadanie dokładnie usunąć zanieczyszczenia, odświeżyć, nadać włosom objętość i puszystości, unieść je, sprawić aby były sypkie.


Szampon opakowany jest w nietypową dla tego typu produktów tubkę z otwieranym wieczkiem o pojemności 250 ml. Na tylnej ściance możemy dojrzeć serię i datę ważności oraz skład. Produkt możemy z łatwością wycisnąć z opakowania, gdyż tubka jest miękka i elastyczna. Szampon ma gęstą, żelową konsystencje w barwie zielono-transparentnej. 

Od razu po otwarciu czuć świeży i orzeźwiający zapach drzewa herbacianego oraz, według mnie, delikatnej limonki (której w składzie nie ma). Mięta zaś absolutnie nie jest wyczuwalna, co dla wielu osób na pewno okaże się dużym atutem. Aromat nie utrzymuje  się długo. Produkt słabo się pieni, dlatego należy wycisnąć sporą ilość, by porządnie umyć włosy. Wpływa to jego na małą wydajność. Nie plącze włosów, ani ich nie obciąża. Dobrze się spłukuje.

Po wysuszeniu włosy są oczyszczone, puszyste i uniesione. Niestety produkt ich nie nawilża i są matowe, pozbawione blasku. Dlatego konieczne jest nałożenie odżywki po jego zastosowaniu. Idealnie nadaje się do zmywania olejów. Nie wywołał reakcji alergicznej ani łupieżu na mojej skórze.

Uważam, że szampon nie sprawdzi się przy codziennym użytkowaniu. Jest jednak świetnym pomocnikiem podczas zmywania z włosów olejów oraz oczyszczenia z nadmiaru parabenów. Warto mieć go w swojej kosmetyczce.


Skład: 
Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamido-propyl Betaine, Cocamide DEA, Sodium Chloride, Polyquaternium-20, Sodium Lauroamphoacetate, Parfum, PEG-150 Distearate, Citric Acid, Disodium EDTA, Melaleuca Alternifolia (Tea Tree) Oil, Mentha Piperita (Peppermint) Oil, CI 19140, CI 42090


Szampon możecie kupić na stronie internetowej drogerii epiekna24.pl lub w sklepie stacjonarnym w Lublinie.

Cena: 6,49 zł / 250 ml




środa, 24 września 2014

Profilaktyka przeziębienia - GrypoRutin.

Cześć!

Nastała jesień, a więc rozpoczął się okres zwiększonego ryzyka złapania wirusowego zakaźnego zapalenia górnych dróg oddechowych - potocznie zwanego przeziębieniem. Do jego objawów należą: kaszel, ból gardła, nieżyt nosa oraz gorączka. Zazwyczaj ustępują one po upływie 7 dni, jednak mogą utrzymać się do 3 tygodni. 

Dla nikogo przeziębienie nie jest przyjemne. Jest jednak wiele sposobów, by zmniejszyć ryzyko bądź całkowicie zapobiec działaniu konkretnych wirusów na organizm. Możemy wspomagać się domowymi sposobami, jak również zakupić w aptece odpowiednie suplementy. To właśnie ten drugi rodzaj pragnę Wam dziś przedstawić. 




Moja cała rodzina już drugi rok z kolei przyjmuje suplement diety GrypoRutin z firmy BioGarden, który w swoim składzie zawiera rutynę, witaminy C i A, czosnek, malinę i cynk. Czosnek i maliny od wieków zajmują miejsce w domowych apteczkach. Witaminy C i A pomagają w prawidłowym funkcjonowaniu układu odpornościowego. Cynk przyczynia się do utrzymania prawidłowego metabolizmu witaminy A oraz pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu układu odpornościowego.



Opis producenta:
Gryporutin uzupełnia codzienną dietę w substancje i witaminy biorące udział w utrzymaniu naturalnej odporności organizmu. Jest ona szczególnie istotna w okresie zwiększonej zachorowalności na grypę i przeziębienie. Witamina C wzmacnia naczynia krwionośne, działa przeciwutleniająco, ułatwia przyswajanie żelaza, bierze udział w syntezie hemoglobiny i uczestniczy w wielu procesach metabolicznych. Rutyna zmniejsza przepuszczalność ścian naczyń i poprzez działanie przeciwutleniające chroni witaminę C przed utlenieniem. Czosnek działa wielokierunkowo, wspomagając odporność organizmu. Działa przeciwbakteryjnie i przeciwgrzybicznie. Cynk jest jednym z niezbędnych mikroelementów. Bierze udział między innymi w mineralizacji kości, gojeniu się ran, wpływa na pracę układu odpornościowego, prawidłowe wydzielanie insuliny przez trzustkę oraz na stężenie witaminy A i cholesterolu.





GrypoRutin to suplement diety wyprodukowany przez polską firmę BioGarden. Niewielkie, tekturkowe opakowanie mieści w sobie cztery blistry - każdy po 15 niepowlekanych tabletek obustronnie wypukłych, bez podziałki. Tabletki są niewielkie i nie ma problemu z ich połknięciem. Na każdym blistrze oznaczona jest seria i data ważności preparatu. Szata graficzna jest stonowana, budzi zaufanie pacjenta i swoją prostotą przyciąga wzrok. 
Podczas wyciskania tabletki możemy wyczuć jej dość mocny, czosnkowy aromat. Na szczęście po połknięciu nie wydziela się nieprzyjemny zapach z ust. Suplement należy przyjmować dwa razy dziennie po jednej tabletce i obficie zapijać wodą.






Jak już wcześniej wspominałam jest to kolejny rok kiedy o zdrowie mojej rodziny dba GrypoRutin. W zeszłym jesiennym sezonie, kiedy nasze organizmy były narażone na infekcje stosowaliśmy wspomniany suplement i żadne z nas nie było poważnie przeziębione i choroby również były nam obce. To dziwne, bo przecież zawsze chorowaliśmy. Z preparatu najbardziej zadowolona była i jest moja Mama, która jest z nas najbardziej podatna na przeziębienie. Teraz zawsze musi mieć GrypoRutin w domowej apteczce.
Dzięki idealnie dobranemu składowi suplement ten wyśmienicie dba o zdrowie wszystkich członków mojej rodziny. Nie musimy się martwić, że dotknie nas przeziębienie.

Skład:


Jeżeli często łapią Was infekcje górnych dróg oddechowych i chcecie im zapobiegać, GrypoRutin będzie najlepszym rozwiązaniem. Należy go stosować profilaktycznie, czyli jeszcze przed momentem, kiedy dopadnie nas przeziębienie. Z czystym sumieniem Wam go polecam!


Jakie są Wasze sposoby zabezpieczające przed przeziębieniem?
Znacie ten suplement?







wtorek, 23 września 2014

Głębokie oczyszczanie twarzy z pastą z Liśćmi Manuka.

Cześć!

Od jakiegoś czasu na blogach pojawiają się wpisy na temat nowej serii kosmetyków Ziaji - z liśćmi manuka, która przeznaczona jest do głębokiego oczyszczania skóry normalnej, tłustej i mieszanej. Nie spotkałam się jeszcze z negatywną opinią na ich temat, więc tym bardziej chciałam wypróbować te cudeńka. Z racji tego, że moja skóra lubi się zanieczyszczać i przetłuszczać mój wybór padł na pastę do głębokiego oczyszczania twarzy przeciw zaskórnikom. I właśnie chcę się z Wami podzielić moimi odczuciami na temat tego produktu.




Opis producenta:
Głęboko oczyszczający, spłukiwalny produkt w formie pasty. Skutecznie redukuje niedoskonałości skóry. Przywraca skórze naturalną równowagę i świeżość.

Substancje czynne głęboko oczyszczające:
• ekstrakt z liści Manuka o działaniu antybakteryjnym
• ściągająco-normalizująca zielona glinka
• aktywna baza myjąca


Czysta i świeża skóra:
• Odblokowuje pory skóry z nadmiaru sebum.
• Ma delikatne właściwości ściągające i złuszczające.
• Zapobiega powstawaniu zaskórników.
• Przeciwdziała tworzeniu nowych niedoskonałości skóry.
• Przygotowuje skórę do zabiegów pielęgnacyjnych.





Produkt opakowany jest w dość miękką tubkę z otwieranym wieczkiem o pojemności 75 ml. Po wyciśnięciu naszym oczom ukazuje się biała pasta o średnio-gęstej konsystencji. Zawiera małe drobinki. Zapach jest delikatny, świeży i przyjemny. Ciężko mi go przyrównać do czegokolwiek. Pastę rozprowadzamy na dłoniach, nakładamy na zwilżoną twarz i masujemy kolistymi ruchami dłoni jak byśmy robili peeling. Ze względu na obecność mocnych drobinek omijamy okolice oczu. Ja tarłam twarz przez około 3 minuty. Po upływie tego czasu z łatwością można zmyć produkt letnią wodą. Skóra staje się świetnie oczyszczona, pory zmniejszone a ilość sebum znacznie się zmniejsza. Delikatnie wysusza i w moim przypadku koniecznie jest szybkie nałożenie kremu nawilżającego.
Produkt nie podrażnił ani nie uczulił mojej skóry. Spowodował jednak delikatne zaczerwienienie ze względu na mocne drobinki oczyszczające. Rumień po niedługim czasie zniknął. Myślę, że pasta nie sprawdziła by się u osób mających problem z nadwrażliwością skóry i naczynkami.

Uważam, że jest to jeden z lepszych kosmetyków do oczyszczania twarzy i na pewno kupię następne opakowanie.


Cena: około 10 zł / 75 ml


Używaliście jakiegoś kosmetyku z Liśćmi Manuka?
Jakie są Wasze odczucia na ich temat?




sobota, 20 września 2014

ZAFFIRO, czyli lifting termiczny.


W ostatnim czasie coraz popularniejsze staje się poprawianie urody i przeciwdziałanie starzeniu się skóry. Większość zabiegów, niestety, zmusza do użycia skalpela bądź do innej ingerencji podskórnej, jak na przykład wstrzyknięcie konkretnej substancji. Jednak w 2009 roku, za sprawą firmy ITP Esthetique, na polskim rynku pojawił się nieinwazyjny sposób na pozbycie się zmarszczek i przywrócenie skórze elastyczności. Jest nim Zaffiro, czyli lifting termiczny. Urządzenie to bazuje na działaniu promieni IR, o długości fali 750-1800 nm, który ma za zadanie stymulować produkcję kolagenu w komórkach skóry. Ogromnym plusem zabiegu jest to, że jego przeprowadzenie jest bezbolesne i nie wymaga znieczulenia a efekty widoczne są przez długi czas.

Zabieg polecany jest dla osób od 25 roku życia, gdyż już od tego wieku zmniejsza się ilość kolagenu w skórze. Pojawiają się pierwsze zmarszczki i zauważyć można coraz bardziej opadającą skórę. Pacjentom do 35 lat zaleca się wykonanie profilaktycznie jednego zabiegu. Powyżej tego wieku specjaliści rekomendują cztery zabiegi w miesięcznych odstępach.

Urządzenie Zaffiro można stosować na wszystkich partiach ciała. Z jego pomocą poprawimy jędrność szyi, dekoltu, brzucha, pośladków, ud czy też ramion. Spłyca zmarszczki na twarzy a także koryguje jej owal. Podnosi również elastyczność skóry dłoni i nad kolanami. Lifting termiczny jest bardzo często wybierany przez kobiety, które pragną poprawić wygląd brzucha po porodzie a także ujędrnić opadające piersi. Obkurcza skórę brzucha, przy czym usuwa rozstępy i cellulit.





Wskazania do wykonania zabiegu:
·        Zmarszczki:
mimiczne, na dekolcie, między brwiami, na czole, wokół ust, pod oczami, na szyi, kurze łapki.
·        Bruzdy:
na twarzy, wokół ust, mimiczne, na szyi, pod oczami, nosowo-wargowe.
·        Skóra:
obwisła skóra na brzuchu (również po ciązy), starzenie się skóry, powstrzymanie starzenia skóry.
·        Ujędrnianie:
ud, biustu, brzucha, pośladów, ramion, podbródka, szyi.
·        Usuwanie cellulitu:
na udach, na brzuchu i biodrach, na pośladkach.
·        Usuwanie rozstępów:
po ciąży, na brzuchu i biodrach, na ramionach, na udach, na pośladkach.


Ze wszystkich wymienionych wskazań, większość kobiet decyduje się na odmładzanie twarzy, gdyż oznaki starzenia się skóry są najbardziej zauważalne właśnie na tej partii. Zabieg Zaffiro można wykonać tuż przed „wielkim wyjściem”, ponieważ po jego wykonaniu skóra od razu staje się odmłodzona a za razem wygląda świeżo i promiennie. Sporadycznie mogą wystąpić delikatne zaczerwienienia, które ustępują po kilku godzinach.


Urządzenie służące do liftingu termicznego


Jak przebiega zabieg?

Jak już wcześniej wspominałam Zaffiro służy do niechirurgicznego i nieinwazyjnego liftingu twarzy i ciała. Urządzenie emituje promieniowanie, które stopniowo rozgrzewa głębokie warstwy skóry właściwej do 65 st. C, a za razem w celach ochronnych chłodzi ją na powierzchni.
Efekt termiczny, który zachodzi w dolnych warstwach skóry powoduje podgrzanie i podrażnienie włókien kolagenowych, które skurczają się do ich pierwotnej długości. Dzięki temu skóra zagęszcza się i ściąga, co powoduje jej napięcie i wzrost elastyczności. W efekcie zauważamy, że zmarszczki zostały wygładzone.
Pod wpływem wysokiej temperatury fibroblasty (komórki produkujące kolagen) są stymulowane do produkcji nowych włókien. Dzięki temu ilość produkowanego kolagenu zwiększa się o około 30% i uzyskujemy efekt zwiększenia gęstości skóry i liftingu.


Pierwsze efekty terapii Zaffiro możemy zauważyć natychmiast po przeprowadzeniu zabiegu. Wynikają one z przebudowy struktury białkowego rusztowania skóry. Zaś sam proces tworzenia przez fibroblasty nowych włókien kolagenu jest długotrwały, dlatego pożądany efekt końcowy, czyli odmłodzone skóry, uzyskujemy dopiero po 3-6 miesiącach od wykonania zabiegu. Proces ten jednak zapewnia nam długotrwałe i naturalne efekty na lata.


Efekt liftingujący- przed i po zabiegu


Przeciwwskazania do wykonania zabiegu:

·        Ciąża i okres karmienia piersią
·        Otwarte rany
·        Choroba nowotworowa
·        Przebyty zabieg złotych nici
·        Choroby autoimmunologiczne
·        Implanty
·        Botox do 2 tygodni po zabiegu
·        Zabiegi złuszczające naskórek do 14 dni przed zabiegiem



Ceny w Polsce, w zależności od partii ciała, wahają się w przedziale od 500 do 1500 zł.



Zdecydowali byście się na taki zabieg?
Co o nim myślicie?




piątek, 19 września 2014

Delikatny i subtelny lakier z Golden Rose.

Cześć!

Dziś przygotowałam dla Was paznokciowy post. Wiecie już jak bardzo cenię sobie lakiery PAESE, jednak tym razem będzie o kolejnej z moich ulubionych marek produkujących takowe produkty - czyli Golden Rose. Ma ona w swojej kolekcji wiele różnych serii, zaczynając od lakierów błyszczących kończąc na matowych, wszystkie w szerokiej gamie kolorystycznej. 


Chcę Wam przedstawić lakier w delikatnym i subtelnym kolorze, który pochodzi z serii Color Expert. Jest to numer 09.




Lakier znajduje się w szklanej buteleczce o niestandardowej pojemności 10,2 ml.  Opakowanie jest poręczne i wygodne w użyciu. Posiada gruby, średniej długości pędzelek, którym szybko i bez problemów rozprowadzimy produkt na płytce paznokcia. Konsystencja nie jest ani gęsta, ani rzadka - jak dla mnie neutralna i bardzo fajna.


Produkt jest świetnie napigmentowany! Jedna warstwa kryje bardzo ładnie, jednak by efekt był rewelacyjny potrzebujemy nałożenia dwóch. Rozprowadza się  równomiernie, nie tworzy smug ani nie ma przebłysków. Szybko wysycha. Utrzymuje się na paznokciach 3-4 dni. Po tym czasie zaczyna się ścierać na końcówkach, nie odpryskuje. Zmywa się bardzo dobrze i nie brudzi skórek dookoła. Nie odbarwia ani nie wysusza płytki paznokcia.



Jak widać na poniższym zdjęciu kolor nakrętki jest praktycznie identyczny jak kolor na paznokciach. A to duży plus, bo kupując lakier stacjonarnie, gdzie nie ma swatchy, mamy orientację jak będzie wyglądał po nałożeniu go.


Na paznokciach prezentuje się tak:



Ja jestem kolorem i jakością lakieru zachwycona:)
A Wam jak się podoba?




wtorek, 16 września 2014

Kosmetyczne "łupy" z Libanu.

Cześć!
Jak wiecie niedawno wróciłam w urlopu, który spędziłam w Libanie. Nie była bym sobą, gdybym nie zrobiła kosmetycznych zakupów. Dojrzałam tam naprawdę wiele cudownych produktów, jednak mam w domu całkiem pokaźną kolekcję, więc zdecydowałam się na to, co jest mi naprawdę potrzebne. Były to zakupy niekoniecznie w małych ilościach;) Szkoda, że przewoźnik określa limity wagowe. Gdyby nie ten mankament, "łupów" na pewno przywiozła bym więcej. 





Na tyle zapachów się skusiłam + balsam :)
Teraz mogę leżeć i pachnieć :D



Dekoracje do paznokci



Nie była bym sobą, gdybym nie kupiła lakierów :D



Paletki cieni, które sprezentowałam siostrze :)





I jeszcze pochwalę się moją wygraną w grze aptecznej "Indapen SR". Otrzymałam żel i peeling o zapachu malin. Pachną cudownie <3




Jak Wam się podobają moje zakupy? :)
Którego produktu jesteście najbardziej ciekawi?



poniedziałek, 15 września 2014

Cukierkowe i bardzo dziewczęce paznokcie.

Cześć!

Dziś chciałam Wam przedstawić jeden z moich nowych lakierowych nabytków. Jest nim PAESE numer 375. To kolor cukierkowego, pastelowego różu, który na paznokciach wygląda naprawdę słodko i dziewczęco.
Większość z Was już zapewne wie, że bardzo sobie cenię lakiery tej marki ze względu na ich jakość, pigmentację i trwałość. Jak sprawdził się kolejny z tej serii? Zapraszam do przeczytania recenzji.


Opis producenta:
Formuła podwójnie kryjąca, szybkoschnąca i superbłyszcząca. Zapewnia łatwą aplikację i spójną konsystencję. Nanocząsteczki ceramiczne przedłużają trwałość i stabilność koloru nawet po długim czasie noszenia.


Lakier znajduje się z buteleczce o pojemności 9 ml. Pędzelek jest idealnie wyprofilowany, ma odpowiednią grubość i długość, dzięki czemu możemy z łatwością rozprowadzić produkt na płytce paznokcia. Włosie się nie "czochra", ani nie wykręca na boki.


Konsystencja nie jest zbyt gęsta ani zbyt rzadka, dlatego nabieramy odpowiednią ilość lakieru na pędzelek. Kolor jest pastelowy a takie zazwyczaj mają słabe krycie. Tutaj mamy odstępstwo od reguły, bo już jedna warstwa bardzo ładnie pokrywa płytkę paznokcia. Niestety jednak trochę przebłyskuje i do idealnego pokrycia potrzebujemy dwóch. Wtedy żadne smugi nie są już widoczne. Rozprowadza się bardzo dobrze. Szybko wysycha i utrzymuje się na paznokciach około 5 dni. Nie ściera się, ani nie odpryskuje. Z łatwością się zmywa, nie odbarwia płytki  ani jej nie wysusza.


W zależności od naświetlenia, efekt prezentuje się tak:







Jak Wam się podoba?



czwartek, 11 września 2014

ABE zmiękczający krem do stóp z herbatą i miętą.

Cześć!

Pielęgnacja stóp to dla mnie podstawa. Z racji tego, że większość czasu spędzam w pracy na stojąco, moja skóra na stopach lubi się przesuszać, rogowacieć i twardnieć. Za wszelką cenę staram się temu zapobiec i przyznam, że udaje mi się to z powodzeniem. Jakiś czas temu pisałam jak działa Berghof - balsam na suchą i szorstką skórę. Dziś podzielę się z Wami moimi spostrzeżeniami na temat zmiękczającego, zapobiegającego wysuszeniu i rogowaceniu kremu do stóp z zieloną herbatą i miętą ABE. Na krem natknęłam się przypadkiem i skusił mnie dodatkiem zielonej herbaty, ponieważ jestem fanką tego zapachu. Ciekawi jak się u mnie sprawdził? Zapraszam do recenzji.


Opis producenta:
ABE zmiękczający krem do stóp o zapachu zielonej herbaty i mięty. Polecany do codziennej pielęgnacji stóp, zwłaszcza w okresie wiosenno-letnim. 
Skutecznie zapobiega wysuszeniu i rogowaceniu skóry stóp, jednocześnie ją odświeżając. Sprawia, że stopy stają się wyjątkowo gładkie, miękkie i zrelaksowane.

Zawiera:


  • lanolinę o właściwościach zmiękczających i ochronnych
  • witaminę A odpowiedzialną za elastyczność i sprężystość skóry
  • mentol dający uczucie chłodu i orzeźwienia

  • mocznik o działaniu doskonale nawilżającym





Krem opakowany jest w elastyczną tubkę, z otwieranym wieczkiem o pojemności 100 ml. Nakrętka jest dodatkowo zabezpieczona, dzięki czemu mamy pewność, że nikt przed nami nie otwierał kosmetyku i jest on pełnowartościowy. Ma średnio gęstą konsystencję. Bardzo dobrze rozprowadza się na skórze stóp, tworząc delikatnie natłuszczającą warstwę, która bardzo szybko się wchłania. Produkt ma piękny zapach. Zielona herbata w połączeniu z miętą są dla mnie ucztą dla nosa;-) Krem dostarcza stopom uczucia chłodu i orzeźwienia. Niestety działania zmiękczającego i nawilżającego nie zauważyłam. Po kilku minutach, kiedy się wchłonie, na skórze czuć ściąganie i konieczna jest ponowna aplikacja. I tak w kółko.
Jeżeli nie macie problemu z nadmiernie przesuszona skórą na stopach myślę, że wtedy krem sprawdził by się naprawdę fajnie. Niestety dla mnie jest zdecydowanie za słaby i raczej nie kupię go ponownie.


Skład: Aqua, Urea, Cetearyl Alcohol (and) Ceteareth-20, Propylene Glycol, Lanolin, Isopropyl Myristate, Dimethicone, Mineral Oil, Menthol, Retinyl, Acetate, Allantoin, Citric Acid, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, DMDM Hydantoin, Linalool. 


Cena: 7,29 zł / 100 ml




środa, 10 września 2014

Fotorelacja z urlopu w Libanie :)

Cześć!

Oj długo nie mogłam się zabrać za pisanie notki, bo po powrocie miałam wiele spraw na głowie. W końcu powoli się ze wszystkim ogarniam i przychodzę do Was z małą fotorelacją z moich wakacji w Libanie:-) Jak tam przyleciałam, o 4 rano, było 26 stopni C. Kiedy tylko wyszłam z samolotu "buchnęło" we mnie gorąco i powietrze okazało się ciężkie do oddychania. Mimo, że nie mam problemów ze znoszeniem upałów przez pierwszy tydzień codziennie rano cierpiałam na ból głowy z tej duchoty. Później zaczęłam się przyzwyczajać do nowych warunków klimatycznych.  


Liban to piękne państwo w zachodniej Azji, które położone jest nad Morzem Śródziemnym. Graniczy z Syrią i Izraelem. Ma powierzchnie górzystą, z wyjątkiem pasa nizin nadbrzeżnych. Roślinność jest tutaj uboga.



Po moim przylocie do Libanu zastałam miłą niespodziankę urodzinową - tort czekoladowy :)





Plaża i widok na Morze Śródziemne










Byblos









Baalbek


W drodze do Baalbek




Baalbek








Beit ed-Dine








Bejrut





Św. Charbel





W lesie Cedrowym








Wspaniale spędziłam tutaj czas i mam nadzieję, że jeszcze kiedyś uda mi się odwiedzić to państwo.

Już do Was wracam i biorę się za nadrabianie zaległości :-)