środa, 29 października 2014

Czy znalazłam swój ideał? Odnawiające mleczko tołpa.

Cześć!

Od kiedy zaczęłam używać kosmetyków marki tołpa od razu się z nimi polubiłam i powiem Wam szczerze, że jeszcze żaden mnie nie zawiódł. Jest to jedna z firm, które naprawdę cenię za wysoką jakość. Dziś chciałabym Wam przedstawić moją opinię na temat tołpa dermo body nova - odnawiające mleczko regenerujące, które ma za zadanie poprawić koloryt, odnowić naskórek, wygładzić, nawilżyć i uelastycznić. Producent dużo obiecuje, prawda?;) Długo nie mogłam się doczekać kiedy będę go mogła zacząć testować (byłam w fazie wykańczania tego, co mam aktualnie otwarte), aż w końcu naszedł jego czas. Jak się sprawdził? Zapraszam do przeczytania recenzji:)


Opis producenta:
  • Odnawia i regeneruje skórę, złuszcza warstwę rogową naskórka o 20%. 
  • Silnie nawilża i zmniejsza utratę wody z naskórka o 46% zaraz po zastosowaniu. 
  • Eliminuje szorstkość i wygładza nierówności. 
  • Wzmacnia skórę, przywraca jej prawidłową jędrność i zwiększa elastyczność o 12%. 
  • Poprawia koloryt skóry, przywraca jej promienny wygląd i witalność.


                          TAK:                                                                          0%
             pigmenty rozświetlające                                                      alergenów
           roślinne składniki aktywne                                                      PEG-ów
                fizjologiczne pH                                                                silikonów
                    konserwanty                                                           oleju parafinowego
             opakowanie bezpieczne                                                donoru formaldehydu
                   dla środowiska
          – poddawane recyklingowi



Moja opinia:
Mleczko opakowane jest w przeźroczystą, plastikową butelkę. Mieści w sobie 250 ml preparatu o białym zabarwieniu. Posiada wygodną w użyciu pompkę. Nie przycina się, ani nie zapycha - jest wygodna w użyciu a do tego higieniczna, gdyż nie musimy wkładać palców do środka. Konsystencja jak na mleczko jest dość gęsta i bardziej przypomina mi lżejszy balsam. Świetnie rozprowadza się na ciele. Szybko się wchłania nie tworząc przy tym lepkiej warstwy. Już po pierwszym użyciu zauważyłam, że moja skóra jest pięknie nawilżona i odżywiona. Po kilku kolejnych aplikacjach staje się ona dodatkowo wygładzona i wygląda promiennie. Efekt ten spokojnie utrzymuje się przez cały dzień. Ma delikatny, przyjemny zapach - trochę słodki, trochę świeży. Dla mnie jest cudny:) Towarzyszy mi przez kilka godzin. Produkt jest średnio wydajny i po każdym użyciu widać, że "trochę" nam go ubyło. Nie spowodował reakcji alergicznej ani podrażnień na mojej skórze.


Jestem zachwycona zarówno działaniem jak i zapachem mleczka. Jesienią sprawuje się wspaniale na moim ciele i działa cuda, których w tym momencie potrzebuję. Dzięki niemu skóra stała się promienna. Na razie jest to mój numer 1:)


Skład:
Aqua, Glycerin, C12-C15 Alkyl Benzoate, Caprylic/Capric Triglyceride, Isostearyl Lactate, Hydroxyethyl Urea, Glyceryl Stearate SE, Propylene Glycol, Cetearyl Alcohol, Peat Extract, Sodium Hyaluronate, Hydrogenated Sesame Seed Oil, Ficus Carica (Fig) Fruit Extract, Ceteareth-20, Sodium Hydroxide, Tetrasodium EDTA, Parfum, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Potassium Phosphate, Isohexadecane, Sodium Acrylate/Acryloylidimethyl Taurate Copolymer, Sodium Polyacrylate, Carbomer, Xanthan Gum, Mica, Titanium Dioxide, Polysorbate 80, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Butylparaben, Propylparaben, Isobutylparaben.



Cena: 44,99 zł / 250 ml



Znacie to mleczko?
Jakie są Wasze ulubione mazidła do ciała?


poniedziałek, 27 października 2014

Vagisil-płyn do higieny intymnej o zbalansowanym pH.

Cześć!

Dziś chciałabym Was uświadomić jak ważna jest odpowiednia pielęgnacja okolic intymnych. Zwykłe mydło, czy żel pod prysznic nie jest odpowiednią pielęgnacją tej strefy a dodatkowo mogą zaburzać równowagę bakteryjną pochwy. Bez dodatkowej ochrony, w postaci odpowiedniego żelu do higieny intymnej, znacznie łatwiej możemy złapać zakażenie bakteryjne czy grzybicze. Ja już wybrałam dla siebie odpowiednią pielęgnację oraz ochronę i mogę cieszyć się kobiecym zdrowiem dzięki płynowi o zbalansowanym ph - Vagisil.


Opis producenta:

Stworzony specjalnie do codziennej pielęgnacji intymnej. Oczyszcza bardzo troskliwie i wspiera naturalne funkcje ochronne.

Intymna pielęgnacja specjalnie skierowana na równowagę pH jest szczególnie wskazana np. w przypadku stresu fizycznego lub emocjonalnego, stosowania konserwantów, aktywności seksualnej, terapii medycznych.

Starannie dobrane składniki pielęgnacji i ochrony:
  •     Kwas mlekowy i kwas cytrynowy wpływają na utrzymanie wartości pH w równowadze.
  •     Nie zawiera mydła, barwników, parabenów.
  •     Bardzo dobra tolerancja potwierdzona ginekologicznie i klinicznie.
  •     Łagodny dla skóry.


Moja opinia:

Żel zamknięty jest w zgrabnej butelce o pojemności 250 ml. Posiada otwierane wieczko, dzięki któremu z łatwością wyciśniemy odpowiednią ilość preparatu. Osobiście wolę pompki w tej postaci produktów ale na szczęście opakowanie nie wyślizguje się z rąk, więc jest ok. Vagisil żel o zbalansowanym pH ma przezroczystą barwę. Posiada piękny orzeźwiający zapach - mnie kojarzy się z zielonym jabłuszkiem. Dawałam go do powąchania wszystkim domownikom i mają takie samo skojarzenie. 

Wystarczy delikatnie większa kropla żelu i bardzo ładnie się pieni. Świadczy to o jego naprawdę dobrej wydajności. Piana jest delikatna i w troskliwy sposób pielęgnuje okolice intymne pozostawiając je świeże na długi czas. Produkt jest łagodny dla skóry. Nie wysusza jej ani nie powoduje podrażnień czy zaczerwienień. Śmiało można go stosować po depilacji.

Jestem osobą, która nie jest podatna na infekcje bakteryjne i grzybicze okolic intymnych ale mimo to, uważam, że żel Vagisil o zbalansowanym pH, dzięki obecności kwasu mlekowego i kwasu cytrynowego, naprawdę świetnie chroni zdrowie kobiet. Dodatkowo rewelacyjnie odświeża na długi czas, co wyróżnia go spośród produktów z tej kategorii. Bardzo się polubiliśmy i na pewno będę do niego wracać.



Skład:
Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Beatine, Glycerin, Lactitol, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Lauryl Glucoside, Aloe Barbadensis Extract, Calendula Officinalis, Flower Extract, Chamomilla Recutita Flower Extract, Tocopheryl Acetate, Benzethonium Chloride, Polyquanternium-10, Parfum, Phenoxyethanol, Methylisothiazolinone, Lactic Acid, Propylene Glycol, Sodium Chloride, Citric Acid.



Cena: około 15 zł / 250 ml




Więcej informacji na temat produktów Vagisil możecie
zasięgnąć na stronie producenta.




piątek, 24 października 2014

Jesienne zdobienie paznokci.

Cześć!

Ostatnio mam ogromną ochotę na poszerzanie swoich zdolności w zakresie zdobienia paznokci. Niestety mam w tym momencie krótkie i dlatego pole do popisu w tej kwestii jest małe. Jednak mimo wszystko udało mi się uzyskać całkiem fajne zdobienie. Klasyczne, eleganckie i jesienne. Lubię czarne akcenty na paznokciach.


Do zdobienia użyłam:



Recenzję Golden Rose Rich Colour 
możecie zobaczyć tutaj.



Jak Wam się podoba zdobienie?


czwartek, 23 października 2014

Witaminy, witaminy - dla chłopaka i dziewczyny ;)

Cześć!

Nadeszła jesień i z tego powodu znacznie zmniejszyła się dostępność do świeżych owoców i warzyw, które dostarczają organizmowi niezbędnych do funkcjonowania witamin i mikroelementów. W takim wypadku dobrze zadbać o siebie przy pomocy suplementów diety. Na rynku jest ich bardzo wiele i ciężko wybrać preparat, który będzie dla nas najlepszy. Większość z nich zawiera tylko witaminy i minerały. Dziś chciałabym Wam przedstawić VitaBox, który w swoim składzie posiada również ekstrakty roślinne i tym właśnie wyróżnia się spośród innych suplementów. Bo czy znacie wiele innych produktów, które zawierają w swoim składzie ekstrakt z jabłka, truskawki, pomarańczy, dzikiej jagody, żurawiny i z pestek winogron? Poza VitaBoxem kojarzę tylko jeden, który jest "świeżynką" na rynku farmaceutycznym.


Opis producenta:
Preparat VitaBox, dzięki swojemu unikalnemu składowi, zapewnia uzupełnienie codziennej diety w gamę witamin i minerałów. Wyjątkową formułę preparatu zapewniają zawarte w nim ekstrakty z owoców pomarańczy, żurawiny, dzikiej jagody, jabłka, truskawki i pestek winogron. VitaBox ze względu na zawarte w nim składniki, pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu układu nerwowego. Przyczynia się do zmniejszenia uczucia zmęczenia i znużenia. Pomaga w utrzymaniu prawidłowych funkcji psychologicznych, w utrzymaniu prawidłowego widzenia, w prawidłowym funkcjonowaniu układu odpornościowego i w prawidłowym funkcjonowaniu serca. Pomaga również zachować zdrowe włosy i skórę. Preparat polecany jest dla osób spożywających zbyt małe ilości minerałów i witamin, odczuwających ciągłe znużenie lub zmęczenie, prowadzących stresogenny tryb życia, przeciążonych pracą lub dużym wysiłkiem fizycznym.


Biotyna przyczynia się do utrzymania prawidłowego metabolizmu energetycznego oraz pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu układu nerwowego. Pomaga również zachować zdrowe włosy i skórę. Cynk pomaga w utrzymaniu prawidłowego metabolizmu węglowodanów oraz prawidłowych funkcji poznawczych. Kwas pantotenowy przyczynia się do utrzymania prawidłowego metabolizmu energetycznego. Magnez pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu układu nerwowego oraz przyczynia się do zmniejszenia uczucia zmęczenia i znużenia. Niacyna pomaga w utrzymaniu prawidłowego stanu błon śluzowych, prawidłowych funkcji psychologicznych oraz w prawidłowym funkcjonowaniu układu nerwowego. Ryboflawina pomaga w utrzymaniu prawidłowego stanu czerwonych krwinek oraz w utrzymaniu prawidłowego widzenia. Tiamina pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu serca. Witamina A przyczynia się do utrzymania prawidłowego metabolizmu żelaza. Witamina B12 pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu układu nerwowego, jak również w utrzymaniu prawidłowych funkcji psychologicznych. Witamina B6 pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu układu odpornościowego. Witamina C pomaga w prawidłowej produkcji kolagenu w celu zapewnienia prawidłowego funkcjonowania naczyń krwionośnych i chrząstki. Przyczynia się też do utrzymania prawidłowego metabolizmu energetycznego oraz wraz z witaminą E pomaga w ochronie komórek przed okresem oksydacyjnym.



VitaBox to suplement diety wyprodukowany przez polską fimę BioGarden. Opakowanie o średniej wielkości przyciąga wzrok swoją prostotą i estetyką grafiki. Wewnątrz znajdują się 4 blistry - każdy po 10 kapsułek w kolorze jasnobrązowym. Niestety są one dość spore, mają delikatnie ponad 2 cm, dlatego część osób może mieć problem z ich połknięciem. Mnie, na szczęście, ta czynność nie sprawia trudności. Zawsze rano, po śniadaniu, przyjmuję 1 kapsułkę, która stanowi dawkę dobową. Każdy blister oznaczony jest serią i datą ważności.


30 dni stosowania suplementu za mną i mogę stwierdzić, że zdecydowanie mam więcej energii i sił witalnych. Wcześniej często dosięgało mnie znużenie i nie miałam na nic ochoty. Teraz o wiele łatwiej mi się wziąć za prace domowe. Często również dosięgały mnie problemy z zaśnięciem, teraz to zniknęło. Dodatkowo zauważyłam, że stan mojej skóry się znacznie poprawił - mam mniej krostek, a włosy zaczęły mniej wypadać. Porządne przeziębienie też dzięki niemu mi nie straszne ;) Dzięki suplementowi VitaBox mój organizm jest w bardzo dobrej kondycji.




Więcej informacji na temat produktów BioGarden możecie znaleźć
Mają naprawdę ciekawą ofertę :)


Cena: około 18 zł / 40 kaps.



Ciekawa jestem czy stosujecie jakieś witaminowe suplementy?
Jeżeli tak to jakie polecacie?



wtorek, 21 października 2014

Chwila słodkiego odświeżenia z Corine de Farme.

Cześć!

Jak już zapewne wiecie jestem fanką słodkich zapachów i dziś będzie właśnie o żelu pod prysznic o takowym aromacie. Od pierwszego powąchania zaczarował mnie tą rozkoszną słodyczą, jednak w produktach przeznaczonych do mycia ciała nie chodzi tylko o zapach. Jak poradził sobie z oczyszczaniem, nawilżaniem i tolerancją na skórze? Jeżeli jesteście tego ciekawi zapraszam do przeczytania recenzji. 


Opis producenta:
Podaruj sobie relaksujące oczyszczanie z Żelem pod prysznic Corine de Farme. Zawiera on unikalne połączenie wyciągu z żurawiny i granatu znanych z zawartości antyoksydantów zapewniających oczyszczanie skóry z wolnych rodników. Formuła żelu chroni skórę przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi oraz pozostawia ją cudownie pachnącą. pH neutralne dla skóry.


Twórcy wyjątkowego konceptu homéo-beauté® végétale, badacze z laboratoriów Corine de Farme, stworzyli kosmetyczne formuły, dobierając precyzyjne dawki z oczyszczonych ekstraktów kwiatów i roślin, w celu zapewnienia skórze zdrowego i promiennego wyglądu.

Kremowe żele pod prysznic Corine de Farme gwarantują optymalną tolerancję i idealną pielęgnację skóry.
- Formuła żelu składa się z 95% składników naturalnych
- Bez parabenów, bez mydła, bez barwników
- Hipoalergiczny. Opracowany pod kontrolą farmaceutyczną

Testowany pod kontrolą dermatologiczną.
Produkt wyprodukowany we Francji.


Żel pod prysznic umieszczony został w sporej butelce o pojemności aż 750 ml. Wyposażony jest w wygodny w użyciu atomizer, dzięki któremu użytkowanie produktu jest znacznie wygodniejsze. Dodatkowo nie musimy podnosić opakowania by wycisnąć żel, co powoduje, że nie wyśliźnie nam się z mokrej dłoni. Możemy go aplikować bezpośrednio na gąbkę lub dłoń i rozprowadzać na całym ciele. Podczas aplikacji nasz nos dopieszczany jest przez słodko-świeży zapach żurawiny i granatu. Dzięki połączeniu tych dwóch owoców możemy się przenieść w magiczne, ciepłe i przytulne miejsce. Wiele osób pisze, że wyczuwa tu nuty chemiczne. Ja, mimo, że mam bardzo wrażliwy nos, takowych aromatów zupełnie nie wyczuwam.
Produkt ma białą, kremową konsystencję i bardzo ładnie się pieni. Świetnie oczyszcza skórę i pozostawia ją świeżą, odżywioną i nawilżoną na długi czas. Zapach, choć delikatny, utrzymuje się do kilku godzin. Żel jest wydajny. Nie wywołał u mnie jakiegokolwiek podrażnienia.
Chętnie do niego wrócę. Bardzo się polubiliśmy :)



Skład:
AQUA, SODIUM LAURETH SULFATE, GLYCERIN, COCAMIDOPROPYL BETAINE, PEG-7 GLYCERYL COCOATE, SODIUM CHLORIDE, PARFUM, LAURETH-3, STYRENE / ACRYLATES COPOLYMER, SODIUM BENZOATE, POTASSIUM SORBATE, PEG-150 PENTAERYTHRITYL TETRASTEARATE, PEG-6 CAPRYLIC/CAPRIC GLYCERIDES, TETRASODIUM EDTA, CIRTIC ACID, SODIUM HYDROXIDE, SODIUM LAURYL SULFATE, VACCINIUM MACROCARPON FRUIT EXTRACT, PUNICA GRANATUM EXTRACT, SORBIC ACID.



Cena: około 18 zł / 750 ml



Macie już jakieś doświadczenie z tą firmą?


czwartek, 16 października 2014

Pharmaceris N - płyn micelarny do skóry naczynkowej.

Cześć!

Dziś opowiem Wam trochę o płynie micelarnym przeznaczonym do delikatnego oczyszczania i demakijażu twarzy i oczu Pharmaceris N Puri-Micellar, który ma za zadanie nawilżyć i ukoić skórę z rozszerzonymi naczynkami. W prawdzie nie mam z nimi problemu, jednak zostałam skuszona przez bardzo pozytywną opinię na jego temat. Znajome rekomendowały, że owy produkt rewelacyjnie radzi sobie z demakijażem a przy tym pozostawia skórę nawilżoną i odświeżoną. Jak sprawdził się u mnie? Zapraszam do przeczytania recenzji.



Opis producenta:

WSKAZANIA:
Płyn micelarny polecany do codziennego oczyszczania twarzy i oczu dla skóry naczynkowej. Odpowiedni dla skóry w każdym wieku. Skutecznie zastępuje tradycyjne środki myjące.

DZIAŁANIE:
Innowacyjna formuła płynu oparta na strukturze micelarnej, skutecznie usuwa makijaż i zanieczyszczenia aktywnie zapobiegając podrażnieniom towarzyszącym oczyszczaniu skóry. Preparat bogaty w witaminę B3 przyspiesza proces regeneracji naskórka, zmniejszając zaczerwienienia. Kompleks protein z ryżu oraz wosku z mango zapewnia odżywienie oraz właściwe nawilżenie skóry.


SKŁADNIKI AKTYWNE:
  • Wosk z mango - bogaty we właściwości nawilżające, dogłębnie wnika w skórę i natłuszcza jej warstwy. Chroni i odbudowuje naskórek. Zapobiega uczuciu nadmiernego napięcia skóry.
  • Witamina B3 - poprawia barierę lipidową naskórka, wzmacniając naczynia krwionośne oraz redukując ich widoczność i stopień zaczerwienienia. Stymuluje syntezę kolagenu, reguluje produkcję ceramidów i proces dojrzewania naskórka. Zwiększa nawilżenie i elastyczność skóry oraz zapobiega powstawaniu przebarwień. Wygładza i ujędrnia skórę.
  • Proteiny z ryżu - długotrwale nawilżają skórę wykazując jednocześnie działanie odżywcze.

Jest to produkt:
  • hipoalergiczny
  • bez parabenów
  • bez alergenów
  • bezalkoholowy


Płyn micelarny opakowany jest w plastikową, obustronnie spłaszczoną butelkę z otwieranym wieczkiem, o pojemności 200 ml. Szata graficzna, dzięki ciemnoczerwonym akcentom, pośrednio sugeruje, że produkt przeznaczony jest dla osób borykających się z problemem rozszerzonych naczynek.



Puri-Micellar to klarowny płyn o delikatnym i świeżym zapachu. Mnie jego aromat przypomina ogórka, mojej siostrze z kolei kojarzy się z kwiatami;) Jest neutralny i chwilę po aplikacji ulatnia się ze skóry. Podczas demakijażu produkt nie podrażnia oczu ani twarzy. Niestety nie usuwa dobrze makijażu i trzeba się porządnie i przez długi czas nagimnastykować, by zmyć tusz czy liner. Z pudrem jest nieco łatwiej ale bez użycia wody i żelu myjącego skóra nie jest dobrze oczyszczona. Spektakularnego odświeżenia, nawilżenia czy też poprawy kondycji na mojej buzi nie zauważyłam. Produkt nie pozostawia lepkiej warstwy i szybko się wchłania.

Micel niestety nie przypadł mi do gustu. Myślę, że nie poprawi on kondycji skóry osób borykających się ze skórą naczynkową.


Skład: 
Aqua, Polysorbate 20, Propylene Glycol, Panthenol, PEG-10 Olive Glicerydes, Disodium EDTA, Allantoin, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Sorbitol, Ascophyllum Nodsum Extract, Asparagospis Armata Extract, Polyaminopropyl Biguanide, Parfum.


Cena: około 25 zł / 200 ml



Miałyście styczność z tym płynem micelarnym?
Jak sprawdzał się u Was?



- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Moje małe kosmetyczne zakupy :)



Płyn do higieny intymnej, który otrzymałam do przetestowana w ramach współpracy :)



Udało mi się zakwalifikować i otrzymałam bezpłatne próbki pudrów mineralnych :)







wtorek, 14 października 2014

Koncentrat balsamu nawadniający skórę - jak się sprawdził?

Cześć!

Dziś chciałabym Wam przedstawić produkt, który bardzo kusi swoim składem i, według producenta, nawadniającym działaniem. Szczególnie jesienną i zimową porą, kiedy skóra narażona jest na nadmierne przesuszanie. Jest nim koncentrat balsamu Dermedic Hydrain3 przeznaczony do pielęgnacji skóry suchej, odwodnionej i wrażliwej. Dzięki zawartości wody termalne, kwasu hialuronowego, mocznika, gliceryny, masła shea i protein owsa ma za zadanie przynieść ulgę przesuszonej i napiętej skórze, nie pozostawiając przy tym tłustego filmu.





Opis producenta:
Zalecany do bardzo intensywnego nawilżania skóry wrażliwej, suchej i odwodnionej.
  • Wielogodzinna ulga dla wysuszonej i napiętej skóry
  • Doskonały do pielęgnacji rąk i stóp
  • Do codziennego stosowania
  • Nie tłuści odzieży
  • Hypoalergiczny





Koncentrat opakowany jest w wygodną w użyciu tubkę, z otwieranym wieczkiem, zawierającą 200 g produktu. Wieczko jest zabezpieczone folią, więc mamy pewność, że mazidło jest świeże i nikt przed nami do niego nie zaglądał.

Konsystencja jest dość gęsta - coś pośrodku balsamu i masła. Ma białą barwę i delikatny, świeży zapach, który jest charakterystyczny dla całej linii hydrain3. Mnie się bardzo podoba i bardzo żałuję, że aromat szybko ulatuje. Po posmarowaniu skóry pozostawia delikatny film, który nie jest lepki ani nie brudzi ubrań. Po upływie około 20 minut wchłania się całkowicie.


Bardzo ładnie nawilża (co widzę dopiero drugiego dnia) na długi czas ale dla mnie pozostawia jakieś ale... Nie wiem czemu ale nie lubię mojej skóry bezpośrednio po posmarowaniu się nim. Mam wrażenie, że jest niedostatecznie nawilżona i czuję ściąganie. Na drugi dzień efekt jest świetny, zero przesuszenia skóry. Jest ona dodatkowo wygładzona i miła w dotyku. Nasuwa mi się wniosek, że koncentrat potrzebuje trochę czasu by zaczął działać jak powinien. Nie lubię czekać i produkt niekoniecznie przypadł mi do gustu. Raczej nie zdecyduję się na jego ponowny zakup. Koncentrat mnie nie podrażnił ani nie uczulił.




Skład:
Aqua, Glycerin, Cyclomethicone, Butyrospermum Parkii, Sodium Hyaluronate, Urea, paraffinum Liquidum, PEG-100 Stearate Glyceryl Stearate, Caprylic/Capric Triglyceride, Cetyl Alcohol, Cyclopentasiloxane Dimethiconol, Xanthan Gum, Stearic Acid, PEG-8 Tocopherol Ascorbul palmitate Ascorbic Acid, Citric Acid, DMDM Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Acrylates/ C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Parfum Triethanolamine.




Cena: około 18 zł / 200 ml




Stosowałyście ten koncentrat?
Jak się u Was sprawdził?



niedziela, 12 października 2014

Musztarda na paznokciach.

Cześć!

Ten post miał już powstać dawno dawno temu ale zdjęcia mi gdzieś umknęły i dopiero dziś się na nich natknęłam. Chciałabym Wam przedstawić musztardowy lakier z firmy Softer, który otrzymałam jakiś czas temu na spotkaniu blogerek w Kazimierzu Dolnym;-) Kolor ten jest dla mnie niepowtarzalny i pomimo moich dużych lakierowych zbiorów, nie mam identycznego a nawet zbliżonego odcienia do tego. Powiem Wam, że urzekł mnie od pierwszego ujrzenia go w buteleczce;-)



Opis producenta:
Supertrwała, ochronna emalia do paznokci. Dzięki zawartości PRO ACTIVE - kompleksu aktywnych składników wzbogaconych o proteiny jedwabiu, emalia doskonale nawilża i pielęgnuje paznokcie, chroniąc je przed promieniowaniem UV.



Emalia znajduje się w szklanym słoiczku o pojemności 10 ml. Opakowanie jest wygodne i poręczne w użyciu. Posiada dość długi i cienki pędzelek, a aplikacja produktu przebiega bezproblemowo. Konsystencja nie jest zbyt gęsta ani zbyt rzadka. 


Produkt jest dobrze napigmentowany. Jedna warstwa naprawdę ładnie kryje, jednak do zadowalającego efektu potrzebujemy dwóch. Emalia, dzięki świetnej konsystencji, rozprowadza się równomiernie, nie tworzy przebłysków ani smug. Szybko wysycha. Utrzymuje się na paznokciach około 3-4 dni. Po tym czasie zaczyna delikatnie odpryskiwać. Nie ściera się na końcówkach. Z łatwością się zmywa, nie odbarwia ani nie wysusza płytki paznokcia.





Cena: w promocji 4 zł / 10 ml


Jak Wam się podoba kolorek?


czwartek, 9 października 2014

Chwila relaksu z sernikiem "Złota Rosa".

Hej!

Dziś będzie bardzo smaczny post:-) Tak sobie wczoraj przeglądałam wp i przypadkiem natrafiłam na przepis na sernik. Wyglądał tak pięknie i apetycznie, że musiałam go zrobić! Poza tym w takim połączeniu składników jeszcze nigdy go nie robiłam i tym bardziej mnie intrygował. Ale było warto, bo placek jest naprawdę smaczny. Jeżeli macie ochotę go wypróbować zapraszam do zapisania przepisu:-)






Składniki:

Na ciasto:
  • 1,5 szklanki mąki pszennej
  • 1 całe jajo
  • 2 żółtka
  • 0,5 szklanki cukru
  • 1 łyżka cukru waniliowego
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 100 g miękkiego masła
Na masę serową:
  • 1 kg gotowego twarogu sernikowego
  • 0,5 szklanki oleju
  • 1 szklanka cukru
  • 1 łyżka cukru waniliowego
  • 4 całe jaja
  • 1 budyń śmietankowy lub waniliowy
  • 1 szklanka mleka
Pianka:
  • 4 białka
  • 3/4 szklanki cukru pudru

Wykonanie:
  1. Wszystkie składniki na ciasto dodajemy kolejno do misy i zagniatamy tak, by wyszła nam jednolita, nielepiąca się i plastyczna konsystencja. Blaszkę o wymiarach 25x35 cm smarujemy tłuszczem i wyklejamy ciastem. Wstawiamy do nagrzanego do 190 st. C piekarnika i podpiekamy przez 10 minut. Następnie ciasto wyjmujemy i schładzamy.
  2. Wszystkie składniki na masę serową dodajemy kolejno do misy o miksujemy na małych obrotach aż do połączenia się wszystkich składników. Nie miksujemy długo, gdyż masa serowa może się zbytnio napowietrzyć, co spowoduje, że za bardzo nam urośnie.
    Masę serową (jest ona dość rzadka) wylewamy na podpieczony spód i pieczemy około 50-70 minut w nagrzanym piekarniku w temp. 170 st. C do lekkiego zarumienienia masy.
  3. Z białek ubijamy pianę,powoli dodajemy cukier puder i miksujemy wszystko na bezę. Kiedy masa serowa będzie zarumieniona, ciasto wysuwamy z piekarnika i wykładamy na nią piankę bezową. Wyrównujemy wierzch, wkładamy ponownie do piekarnika i pieczemy około 15 minut w temp. 170 st. C. Beza musi być delikatnie złota. 
  4. Od razu po wyłączeniu piekarnika uchylamy drzwiczki na 30 minut. W miarę stygnięcia ciasta, na jego wierzchu zacznie pojawiać się rosa. Kiedy sernik osiągnie temperaturę pokojową wkładamy go na parę godzin do lodówki.

Smacznego:-)



wtorek, 7 października 2014

Trussardi Donna - dla kobiety eleganckiej.

Cześć!

Ostatnio chyba moja doba jest za krótka, bo braknie mi na wszystko czasu. Obiecałam sobie napisać posta w weekend i jak zwykle plany spełzły na niczym. Obiecuję poprawę i będę się starała tu częściej bywać:)

Dziś przychodzę do Was z  recenzją perfum, które pokochałam od pierwszego powąchania. Jest to zapach Trussardi Donna. Występuje on w trzech pojemnościach: 30ml, 50ml i 100ml. Ja mam największe opakowanie - z czego się bardzo cieszę, gdyż ich aromat jest urzekający, magiczny i bardzo kobiecy.



Nuty zapachowe:
Nuty głowy: cytryna, yuzu, nuty owocowe.
Nuty serca: jaśmin, kwiat pomarańczy, lotus.
Baza: drewno sandałowe, paczula, drewno cedrowe, wanilia.


Perfumy są zamknięte w bardzo eleganckim, jak dla mnie trochę królewskim, porcelanowym flakoniku w kolorze białym ze złotymi zdobieniami. Koreczek jest w tej samej barwie. Atomizer działa bez zarzutów i po naciśnięciu rozpyla się delikatną mgiełką. Po aplikacji wyczuwamy zmysłowy i subtelny zapach, który przeznaczony jest dla kobiety pewnej siebie, eleganckiej, szykownej i kochającej życie. Nuty zapachowe idealnie ze sobą współgrają i tworzą magiczną i urzekającą aurę dookoła osoby, która nimi pachnie. Idealnie sprawdzą się w każdej sytuacji. Zarówno na wieczorne wyjścia jak i do pracy, czy na zakupy. Trussardi Donna utrzymuje się naprawdę długo na skórze. Moja chusta pod szyję jest tak "nasiąknięta" tym zapachem, że nawet pranie nie jest w stanie go całkowicie usunąć, co mi bardzo odpowiada.

Nie przebarwia ubrań. Nie wywołuje również reakcji alergicznej na mojej skórze.


Jest to mój ukochany zapach i na pewno nie będzie to moja jedyna buteleczka :)


Cena: około 250 zł / 100 ml


Znacie ten zapach?
Jakie są Wasze ulubione perfumy?




środa, 1 października 2014

Moje pudełeczka Face&Look :)

Cześć!

Miałam już nie kupować więcej kosmetyków, jednak zostałam skuszona przez wspaniałą zawartość pudełeczek Face&Look, której oprzeć się nie mogłam. Mój wybór padł na boxa z tołpą i kosmetykami mieszanymi, gdzie dwa z nich to moje ukochane Yoskine. Wszystkie produkty są pełnowymiarowe:-) Cena jednego pudełeczka to tylko 39 zł :-)



Box z kosmetykami mieszanymi:


  • Celia nail expert 4 in 1 fast dry top coat
  • Yoskine mikrodermabrazja - szafirowy peeling p/zmarszczkowy do cery normalnej i mieszanej
  • Yoskine - przeciwzmarszczkowy płyn micelarny dla każdego rodzaju cery
  • Joanna sensual - oliwka łagodząca podrażnienia po depilacji, spray.
  • Verona Spa&Wellness - mineralna maseczka oczyszczająca 4D
  • Verona - krem do twarzy i ciała z algami morskimi
  • Green Pharmacy - różany, przeciwzmarszczkowy krem odżywczy
  • Perfecta Body - krem zmiękczający na pękające pięty



Box z tołpą:


  • tołpa® botanic, delikatny płyn micelarny 200 ml
  • tołpa® botanic, gardenia tahitańska, szampon zwiększający objętość 200 ml
  • tołpa® botanic, gardenia tahitańska, odżywka - maska zwiększająca objętość 125 ml 
  • tołpa® botanic, dąb paragwajski, ujędrniający sorbet nawilżający 200 ml
  • tołpa® botanic, czarna róża, odżywczy peeling - masaż do ciała 180 g
  • tołpa® botanic, amarantus, nawilżająca maska rozświetlająca 2x6 ml
  • tołpa® botanic, czarna róża, odżywcza maska - peeling regenerująca 2x6 ml



Jak Wam się podobają boxy?
Skusiłyście się kiedyś na pudełeczka Face&Look?