sobota, 29 listopada 2014

Co robię gdy mnie nie ma?

Hej!

Dawno tutaj nie zaglądałam ale jestem strasznie pochłonięta, jak nie pracą, to nauką dla przyjemności. Zaczęłam poszerzać swoje horyzonty w temacie grafiki komputerowej i powiem Wam, że jest to naprawdę czasochłonne. Dlatego tak mało się tu ostatnio pokazuję. Postaram się jednak szybciutko nadrobić zaległości :)

Dlaczego akurat grafika?
Od zawsze się tym interesowałam ale kiedy zaczęła się praca odeszło to dalekoooo w szary kąt. Niedawno projektowałam plakat dla koleżanki i wyszedł mi świetnie (a naprawdę rzadko bywam zadowolona ze swojej pracy) i dlatego postanowiłam, że nie będę marnowała swojego talentu i trzeba się rozwijać:)


Chciałam Wam się jeszcze pochwalić, że Golden Rose Polska umieścili moje paznokcie na swoim fanpage na fb i całość zobaczyć tutaj :) Zapraszam Was również do przeczytania recenzji na temat lakieru ze zdjęć :)





czwartek, 13 listopada 2014

Granitowy piaskowiec od Wibo.

Hej!

Dziś przychodzę do Was podekscytowana, bo właśnie kupiłam Biblię Photoshopa i zamierzam ją przestudiować od deski do deski. Mam nadzieję, że okaże się dla mnie kopalnią wiedzy - bo jak nie to chyba zejdę. Tania nie była:P Także mam już zajęcie na długie jesienne i zimowe wieczory;)


Podczas ostatniej wizyty w Rossmanie kupiłam lakier do paznokci Wibo Wow Granite Sand o numerze 4. Kolor w buteleczce mnie zauroczył, fakturę piasków również lubię dlatego znalazł się w moim koszyku. 

Opis producenta:
Strukturalny lakier do paznokci o piaskowej fakturze granitu. Niepowtarzalna konsystencja nadaje efekt piaskowego manicure pokrytego granitem. Kolorystyka 5 barw jest pochodną ukierunkowania trendów na bycie bliżej natury, z dala od zgiełku i huku modernistycznego świata. Granitowy manikiur długo utrzymuje się na płytce paznokcia. Tworzy bardzo oryginalną fakturę czyniąc paznokcie wyjątkowymi na każdą okazję.


Moja opinia:
Lakier znajduje się w eleganckiej buteleczce, wykonanej z transparentnego szkła, o pojemności 8,5 ml. Opakowanie jest bardzo estetycznie wykonane. Jego prosta szata graficzna i kształt słoiczka przyciągają wzrok. Jest poręczne w użyciu. Produkt posiada wygodny w użyciu pędzelek, o świetnie dopasowanej długości i grubości włosia. Aplikacja przebiega bezproblemowo, aczkolwiek drugą warstwę trochę ciężej nałożyć ze względu na strukturę piasku. Konsystencja jest nieco gęściejsza niż w tradycyjnych lakierach, jednak nie widać wielkiej różnicy. 


Produkt jest dobrze napigmetowany i jedna warstwa naprawdę ładnie kryje. Jeżeli chcemy uzyskać delikatny efekt piaskowego granitu nie musimy nakładać drugiej. Ja jednak zdecydowanie wolę mocniejsze podkreślenie i nakładam dwie warstwy. Na tą ostatnią niestety zużywa się znacznie więcej lakieru. 
Pierwsza warstwa wysycha szybko, na drugą zaś trzeba poczekać trochę dłużej. Niestety zawiodła mnie trwałość lakieru i już po dwóch dniach miałam znacznie starte końcówki, co wyglądało już nieatrakcyjnie i musiałam go zmyć. Nie odpryskuje. Bez problemu się zmywa. Nie wysusza ani nie odbarwia płytki paznokcia.


Tak prezentują się dwie warstwy:


Uważam, że na paznokciach prezentuje się ciekawie i całkiem fajnie. Wolę jednak tradycyjne piaski.


Cena: 7,29 zł / 8,5 ml


Jak Wam się podoba granitowy piaskowiec?
Miałyście już jakieś?



poniedziałek, 10 listopada 2014

Szalona promocja Rossman 1 + 1 - moje zakupy :)

Cześć!

Większości produktów z mojej listy zakupów w Rossmanie niestety nie kupiłam. Mimo, że miałam się wystrzegać lakierów do paznokci to i tak zdecydowałam się na ich kupno. Ale przecież takich kolorów i faktur nie mam w swojej kolekcji;) Aktualnie każdy paznokieć mam pomalowany na inny kolor i się nimi zachwycam:P 


W Rossmanie w Puławach było dziś naprawdę dużo osób. Z trudem przychodziło mi dopchanie się do jakiejkolwiek półki z kolorówką a co dopiero na spokojnie sobie obejrzeć produkty. Nie dało rady. Dookoła wszyscy po chamsku, bez słowa przepraszam, pchali się jak tylko mogli. Istna hołota. Do tego, zamiast sprawdzać dany kosmetyk za pomocą testera, to trzeba było otwierać pełnowymiarowe... Tusz, lakier... a co tam, przecież nic im się nie stanie. Głośno powiedziałam, że biorę lakier z tyłu półki, bo tu widzę wszyscy otwierają produkty pełnowartościowe do kupienia. Obok mnie stała kobieta, która aktualnie otworzyła tusz (nie tester oczywiście), na chwilę się zmieszała a później speszonym głosikiem odpowiedziała, że i ona weźmie z tyłu, bo niestety ludzie tak robią. Śmieszne...


Nie marudzę już i nie przedłużam:) Zapraszam do obejrzenia moich zakupów:)

 Lakiery wibo (od lewej)
- Wow Mix Sand nr 4
Wow Mix Sand nr 3
- Wow Granite Sand nr 3
- Wow Glamour Sand nr 2

 od lewej:
- Lovely Baltic Sand nr 8 (zakochałam się w nim!)
- Wibo Glamour Nails nr 2

 Rimmel Scandaleyes eyeliner w żelu



Odwiedziłam również Drogerię Natura, gdzie jest aktualnie promocja na kremy do rąk z Green Pharmacy.
Nie mogłam się zdecydować, więc wzięłam każdy rodzaj po 1 szt :-)
Cena za 1 krem - 1,99 zł <-- świetna prawda?




Skorzystaliście z promocji w Rossmanie?
Czy u Was też są takie dzikie tłumy?



niedziela, 9 listopada 2014

Promocja Rossman 1 + 1 tańszy kosmetyk do makijażu za grosz!

Hej!

Od juta rusza wyczekiwana przeze mnie promocja Rossmanna 1 + 1 tańszy kosmetyk do makijażu za grosz. Mam już kilka pomysłów, co mi aktualnie potrzeba i taką listę sporządziłam. Myślę, że większość zakupów będzie spontanicznych. Muszę się strzec przed lakierami do paznokci, choć kilka i tak mam zamiar wrzucić do koszyka ;-) 



Moja lista zakupowa:
  • Astor Perfect Stay - podkład + baza odcień 102
  • Rimmel Scandaleyes eyeliner w żelu
  • Lovely Snow Dust - lakier
  • Lakiery piaskowe Wibo

Moja lista jest jak na razie skromna :)


A Wy co planujecie kupić?




wtorek, 4 listopada 2014

Evrèe Perfect Shine - szampon nadający blask.

Cześć!

Jakiś czas temu byłam na zakupach w Naturze i przypadkiem rzucił mi się w oczy szampon Evrèe. Firmę znam tylko z nazwy i nie miałam przedtem okazji styczności z ich produktami. Skusiła mnie promocja na szampon nadający blask, który w swoim składzie zawiera olejek macadamia, biotynę i keratynę. Producent obiecuje, że ma nadawać włosom blask. Czyli to coś dla mnie:) Cena za 400 ml była naprawdę świetna - zapłaciłam około 10 zł. Jeżeli jesteście ciekawe jak sprawdził się u mnie zapraszam do przeczytania recenzji:)

Dla tych, którzy nie wiedzą - mam cienkie i dość gęste włosy ze skłonnością do przetłuszczania się. Lubią podkręcać się na końcach. 




Opis producenta:

Pełne blasku włosy to efekt działania formuły bogatej w składniki aktywne pochodzenia naturalnego. Dzięki zawartości keratyny, olejku macadamia oraz biotyny szampon przywróci Twoim włosom witalność i będzie stymulował ich wzrost. Łodygi włosów będą głęboko nawilżone od nasady aż po same końce. Z każdym myciem włosy zyskają zdrowy połysk i miękkość.


Olejek macadamia:
  • nabłyszcza
  • chroni przed utratą wilgoci i przesuszeniem
  • głęboko odżywia
Keratyna:
  • przywraca blask i elastyczność
  • zamyka łuski włosów naruszone farbowaniem i czynnikami zewnętrznymi
  • odbudowuje ubytki w strukturze włosa
Biotyna:
  • stymuluje wzrost i przeciwdziała wypadaniu
  • poprawia kondycję skóry głowy

Szampon jest przebadany dermatologicznie.



Moja opinia:

Szampon opakowany jest w plastikową, obustronnie spłaszczoną butelkę z otwieranym wieczkiem o pojemności 400 ml. Jego różowo-biała kolorystyka jest miła dla oczu i przyciąga wzrok. Na etykietach widzimy same konkrety na temat działania produktu. Tylna ścianka dodatkowo zawiera informację odnośnie serii i daty ważności. Termin przydatności nie jest zakodowany, co jest dla mnie dużym plusem.


Produkt z łatwością wyciska się z opakowania. Ma białą mleczną konsystencję z perłowymi refleksami, których niestety nie udało mi się uchwycić na zdjęciu. Zapachu nie potrafię do niczego przyrównać ale jest delikatny i przyjemny dla nosa. Woń utrzymuje się na włosach przez kilka godzin. 
Szampon bardzo dobrze się pieni i, również do umycia długich włosów, wystarczy jego niewielka ilość. Śmiało mogę stwierdzić, że jest wydajny. 


Dodatkowo podczas mycia miałam wrażenie, że dopieszczam moje włosy jakby jedwabiem. Piana jest tak delikatna i przyjemna, jak mięciutkie piórko. Po raz pierwszy poczułam coś takiego, było to naprawdę niesamowite uczucie. Miałam wrażenie, że znalazłam swój ideał. I szczerze mówiąc, nie myliłam się. 
Po umyciu nie muszę nakładać odżywki, gdyż włosy świetnie się rozczesują - w ogóle nie są splątane. Po kilku użyciach zauważyłam, że są odżywione, nawilżone i pięknie się błyszczą. Poprawiła się również struktura końcówek - wyglądają jakby zaczęły się "sklejać", bo nie widzę żadnych rozdwojonych włosów. 

Mimo rewelacyjnego nawilżenia, produkt nie powoduje wcześniejszego przetłuszczania się włosów. Nie wywołał reakcji alergicznej ani łupieżu na mojej skórze.

Jest to mój ideał, numer 1 i zrobiłam sobie jego spory zapas ;-)



Cena regularna: około 17,00 zł / 400 ml



Używaliście jakiegoś szamponu z Evrèe?
Jak się u Was spisał?


niedziela, 2 listopada 2014

O dwóch takich podobnych... z Manhattanu ;)

Cześć!

Dziś chciałabym Wam przedstawić dwa lakiery z firmy Manhattan o bardzo podobnym odcieniu, w rzeczywistości wyglądają w buteleczkach niemalże identycznie, pochodzących z dwóch innych serii. Jeden z nich to Quick Dry 60 seconds w odcieniu 81C, w którym zakochałam się od pierwszego wejrzenia, a drugi pochodzi z edycji limitowanej Rock Topia i przypisany mu został numer 4. Mimo, że oba są bardzo podobne to każdy jest inny i ma swój urok:-) 

Z racji tego, że odcienie są do siebie bardzo podobne postanowiłam umieścić je w jednym poście i dokonać porównania. Żeby było bardziej czytelnie postanowiłam zawrzeć najważniejsze informacje w tabelce. Krótko, zwięźle i na temat;-)
*przepraszam za podkreślenia na czerwono, za późno je zauważyłam



Ani na zdjęciach, ani w rzeczywistości tego nie widać ale pędzelki są dokładnie o takiej samej długości i szerokości włosia. Oba lakiery dobrze rozprowadzają się na płytce paznokcia, lecz pierwsza warstwa pozostawia smugi, które po drugiej nie są już widoczne. Zmywają się bardzo dobrze i nie brudzą skórek dookoła. Nie odbarwiają ani nie wysuszają płytki paznokcia.

Rock Topia jest bardziej stonowany i nie rzuca się w oczy - kojarzy mi się z kolorem pistacjowym. Quick Dry zaś jest jaśniejszym neonowym odcieniem tej pistacji i bardziej przyciąga wzrok. Jak dla mnie oba są piękne. Sami zobaczcie :)


Quick Dry 60 seconds
odcień 81C


Rock Topia
odcień 4



Który Wam się bardziej podoba? :)