czwartek, 12 lutego 2015

Yankee Candle Baby Powder - wosk.

Witajcie!

Nie raz pisałam Wam, że jestem fanką różnego rodzaju zapachów - głównie tych słodkich, i mój nos wyczulony jest na aromaty. Dlatego staram się, by w moim domu cały czas pięknie pachniało. Czy to za sprawą odświeżaczy, świec czy też wosków. Ta ostatnia grupa to moi ulubieńcy. I powiem Wam, że nie spotkałam się do tej pory z piękniejszymi zapachami niż Yankee Candle. Są one naprawdę intensywne i ich woń wyczuwamy w pomieszczeniu przez długi czas.



Tym razem w moje ręce trafił wosk "baby powder", czyli zapach pudru dziecięcego. Nazwa jest delikatnie kontrowersyjna, bo co przyjemnego w wąchaniu owego produktu?


Otóż ten wosk kojarzy mi się z błogim dzieciństwem, lekkością i niewinnością. Nawet trochę z czystą pościelą;) Dodatkowo jest słodki i intensywny, delikatnie mydlany - co w tym przypadku zupełnie mi nie przeszkadza a nawet dodaje uroku. Aromat rozprzestrzenia się w całym pokoju.


Biała kosteczka to 22 g. wosku, który ma za zadanie umilać nam czas swoim zapachem przez 8 h podczas ogrzewania :)


Jak najbardziej jest to mój zapach! Bardzo go polubiłam ale mam zamiar wypróbować jeszcze inne warianty zapachowe :)



Znacie YC Baby Powder? Jak Wam się podoba?




29 komentarzy:

  1. Ciekawe czy mnie by się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Również lubię ten zapach 😃:) jeden z piękniejszych, bardzo delikatny, krystaliczny ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja bardzo go nie lubię ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. nazwa rzeczywiście kontrowersyjna, całe szczęście,że tylko nazwa ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie miałam go jeszcze, póki co wykańczam owocowo-cytrusowe samplery i będę się zaopatrzać w nowe

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapach kontrowersyjny, ja chyba nie chciałabym wąchać pudru :) Chociaż pewnie po wypróbowaniu było by inaczej :) Kochana klikniesz u mnie w link ?:*

    OdpowiedzUsuń
  7. Musi pachnieć bardzo łądnie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam tego zapachu, ale brzmi intrygująco, chętnie go wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. jeszcze go nie miałam, ale pewnie polubię go :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapach świeżej pościeli to chyba mój ulubiony zapach :)
    Pozdrawiam i zapraszam również do mnie; www.homemade-stories.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
  11. czytałam już wiedle pozytwynych recenzji na jego temat ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. A u mnie woski zeszły w tym roku na dalszy plan, zaczęło mnie drażnić to wylewanie pozostałości... Ostatni mój wosk YC róża, bardzo szybko traci zapach, a potem już tylko ciepłą świecą pachnie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny post!
    http://amelieatelier.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Sporo już czytałam o tych woskach ale nigdy nie miałam z nimi styczności.

    OdpowiedzUsuń
  15. Wiele osób rozpisuje się o tych woskach, niestety nie miałam okazji "wąchać" na żywo ;) gdzie można je w ogóle dostać?
    ______________________
    Natalia, http://www.pieceofsimplicity.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam na niego wielką ochotę:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam słodkie zapachy. Tego nie miałam, ale kusi mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam tego zapachu, w swojej kolekcji miałam dopiero jeden wosk z Janków, ale z pewnością na jakiś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. wszyscy go polubili :) A mi nazwa jakoś nie podchodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam ten zapach, chociaz inne tez sa ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja miałam bawełne tez ślicznie pachniał :)

    OdpowiedzUsuń
  22. a ja jeszcze nie mam ani jednego wosku :/

    OdpowiedzUsuń