poniedziałek, 29 lutego 2016

Chic Gloss - błyszczyki od Pierre Rene.


     Jakiś czas temu pisałam, że bardzo lubię różnego rodzaju kosmetyki kolorowe do ust. Mam ich naprawdę pokaźny zbiór, dlatego postaram się część z nich Wam pokazać i napisać jak się sprawdzają. Dziś "pod pióro" wzięłam nawilżające błyszczyki do ust Pierre Rene - Chic Gloss o żelowej formule i intensywnym blasku. Choć za blaskiem na ustach raczej nie przepadam, jednak tym razem zrobię wyjątek i przedstawię kilka kolorów z tej serii, a mianowicie (od lewej):
- 01 Antigue Rose
- 08 Stay Pretty
- 17 Alluring Pink
- 27 Melody Brown

Czy są warte uwagi?

Pierre Rene Chic Gloss błyszczyk 01 08 11 27


Opis producenta:
  • Nowość - szykowne błyszczyki do ust.
  • Nowej generacji formuła o konsystencji żelu gwarantująca głęboki kolor i bardzo intensywny blask.
  • Długotrwały efekt makijażu - zapewnia półpermanentne krycie.
  • Utrzymuje luksusowy poziom nawilżenia.

Pierre Rene Chic Gloss błyszczyk 01 08 11 27


Moja opinia:


Błyszczyki Chic Gloss mają ładne, estetyczne i poręczne opakowania, które mieszczą w sobie 7 ml produktu. Posiadają gruby pędzelek, dzięki któremu szybko i z łatwością się maluje. Krycie, tak jak obiecuje producent, jest półtransparentne. Wystarczy jedna warstwa by zapewnić odpowiedni efekt na ustach. Konsystencja jest żelowa, półpłynna. Równomiernie się rozprowadza. Chic Gloss mają ładny, jednak specyficzny zapach. Jest trochę pudrowy - kojarzy mi się z aromatem z dzieciństwa, jednak nie jestem w stanie sobie przypomnieć, co mogło tak pachnieć. 

Pierre Rene Chic Gloss błyszczyk 01 08 11 27

Błyszczyki rewelacyjnie radzą sobie z nawilżeniem ust. Warstwa kosmetyku jest wyczuwalna, jednak w niczym nie przeszkadza.  Nie rozmazuje się ani nie spływa. Idealnie przylega do warg i utrzymuje się na nich przez kilka godzin. Podczas posiłku produkt wyciera się od wewnętrznej strony ust i należy ponownie go nałożyć. Mimo to, jego trwałość jest zadowalająca. Usuniemy go z łatwością płatkiem kosmetycznym, bez pomocy płynu micelarnego. 

Błyszczyki świetnie sprawdzają się latem - rewelacyjnie nawilżają usta i rozświetlają twarz. 


Pierre Rene Chic Gloss błyszczyk 01 08 11 27



Cena: 12,99 zł / 7 ml


Znacie błyszczyki Chic Gloss?
Jak Wam się podobają?



piątek, 26 lutego 2016

Delikatny i letni piasek od Lovely


     Dlaczego by tu zimą nie przywoływać wspomnień o ciepłym lecie i delikatnych pastelowych kolorach, które królują o tej porze roku? Właśnie, nie ma żadnego ale :) Dlatego dziś będzie ciepły post o piaskowym lakierze do paznokci z serii summer od Lovely. Jest to kolor numer 2, czyli ciepły pastelowy róż. Takie odcienie bardzo lubię nosić przez cały rok. Kupiłam go na promocji w Rossmanie -40%, która była oj... już dawno temu :) Przy mojej sporej kolekcji lakierów odstawiłam go w kąt i dopiero teraz doczekał się lepszych czasów - zimą :)



Lakier znajduje się w szklanej buteleczce, która mieści w sobie 8 ml produktu. Opakowanie jest poręczne i wygodne w użyciu. Nie wyślizguje się z rąk. Posiada dość gruby pędzelek o średniej długości - trzeba uważać, by nie pobrudzić skórek dookoła. Nawet doświadczone osoby mogą mieć problem z równomiernym i dokładnym pokryciem płytki paznokcia. Konsystencja jest dość gęsta, jak przystało na piaski, i taka pozostaje przez długi czas, nic się nie zmienia.


Produkt jest dobrze napigmentowany, jednak do uzyskania zadowalającego efektu potrzebne są dwie warstwy. Po tylu aplikacjach nie ma żadnych przebłysków. Ze względu na konsystencję drugą warstwę troszkę ciężej nałożyć i musimy nabrać więcej lakieru na pędzelek. Całość schnie około 30 minut. Utrzymuje się na paznokciach 3-4 dni. Po tym czasie zaczyna się ścierać na końcówkach, nie odpryskuje. Przy zmywaniu nie barwi skórek dookoła, nie odbarwia ani nie wysusza płytki paznokcia.




Cena: niestety nie pamiętam ;)



Jak Wam się podoba powyższy kolor?
Lubicie lakiery piaskowe?



środa, 24 lutego 2016

Serum na suche i zniszczone końcówki AVON.


     Jestem posiadaczką długich włosów, a jak wiadomo, im dłuższe tym pielęgnacja i utrzymanie ich w dobrej kondycji są sporym wyzwaniem. Cały czas testuję coś nowego, by trafić na ideał, którego za nic nie będę chciała zmienić na inny. Ważnym elementem jest dla mnie dobór odpowiedniego kosmetyku, który wygładzi i nabłyszczy końcówki. Przypomniałam sobie o produkcie, który kiedyś uwielbiałam... a używałam go 10 lat temu;) Byłam bardzo ciekawa czy nadal będzie mnie tak zachwycał. Co to za produkt? Jeden z niewielu z firmy AVON, które rzeczywiście polubiłam - serum na suche i zniszczone końcówki. Jak po tylu latach się sprawdził? Czy rzeczywiście warto było do niego wracać? O tym poniżej.  

Bath & Body Works Holiday Traditions Cranberry Twinkle

Opis producenta:

Lekki preparat do zniszczonych końcówek włosów z Technologią Multi-Shine o wygładzającym, odżywiającym i nabłyszczającym działaniu.
Odpowiedni do wszystkich rodzajów włosów.

Działanie: 
Wygładza i odżywia, nadaje włosom miękkość i blask. Przyczynia się do odbudowy rozdwojonych końcówek. Wzmacnia włosy tak, by stały się zdrowsze i bardziej odporne.

Sposób użycia: 
Wmasuj kilka kropli w końce mokrych lub suchych włosów. Nie spłukuj.


Moja opinia:

Serum znajduje się w transparentnej, szklanej buteleczce, która mieści w sobie 30 ml przeźroczystego produktu o wodnisto-oleistej konsystencji. Posiada wygodny w użyciu dozownik, który po naciśnięciu odmierza nam dość sporą ilość kosmetyku, jednak dla moich długich włosów taka porcja jest w porządku. Producent zaleca, by wyciskać kilka kropli na wilgotne lub suche włosy. Ja preferuję jednak tę drugą opcję. Najpierw rozcieram serum w dłoniach, a następnie wcieram we włosy - od połowy ku dołowi. Podczas aplikacji najpierw wyczuwalny jest zapach alkoholu, a następnie gdzieś się ulatnia i uwydatnia się przyjemna, świeża woń, która dość długo się utrzymuje. Mnie kojarzy się z zielonym jabłkiem ale to może tylko dlatego, że opakowanie mi to sugeruje. Sama nie wiem;) Po aplikacji włosy są miękkie, błyszczące i jedwabiście gładkie. Wyglądają zdrowo. Nie oszukujmy się, rozdwojonych końcówek nam nie wyleczy, ale mam wrażenie, że są mniej uwydatnione. Produkt nie obciążył moich włosów ani nie spowodował wcześniejszego przetłuszczania się. Jest wydajny.


Serum na suche i zniszczone końcówki AVON


Jestem zadowolona z działania jakie wywiera na moje końcówki. Polecam! Jest to jeden z lepszych serum jakie miałam okazję testować. Jeżeli macie problem ze zniszczonymi, przesuszonymi i puszącymi się włosami musicie koniecznie go wypróbować.




Skład:



Cena: 23,00 zł / 30 ml (regularna)
ja kupiłam w promocji za 9,99 zł



Znacie ten produkt? A może chcecie go przetestować?
Jakie jest Wasze zdanie na temat serum?


poniedziałek, 22 lutego 2016

Manhattan Lotus Effect


     Jakiś czas temu trafiłam na niespotykany kolor lakieru do paznokci, który od razu mnie zachwycił. Jako fanka tego typu produktów nie mogłam przejść obok niego obojętnie i tak stałam się szczęśliwą posiadaczką Manhattan Lotus Effect w odcieniu nr 43K. Nie jest to kolor ani różowy, ani koralowy tylko coś pomiędzy. Jeżeli jesteście ciekawi czy sprawuje się tak dobrze jak wygląda, zapraszam na szybką recenzję. 





Lakier znajduje się w szklanej buteleczce o pojemności 11 ml.  Opakowanie jest poręczne i wygodne w użyciu. Pędzelek jest idealnie wyprofilowany, ma odpowiednią grubość i długość, dzięki czemu możemy z łatwością rozprowadzić produkt na płytce paznokcia. Włosie się nie "czochra", ani nie wykręca na boki. Konsystencja nie jest ani gęsta, ani rzadka - jak dla mnie neutralna i bardzo fajna. Produkt z łatwością nabieramy na pędzelek.


Lakier jest dobrze napigmentowany, jednak do idealnego pokrycia potrzebne są dwie warstwy. Rozprowadza się równomiernie na płytce paznokcia, nie tworzy smug ani nie ma przebłysków. Szybko wysycha. Utrzymuje się na paznokciach 3-4 dni. Po tym czasie zaczyna się ścierać na końcówkach i lekko odpryskuje. Zmywa się bardzo dobrze i nie brudzi skórek dookoła. Nie odbarwia ani nie wysusza płytki paznokcia.



Cena: około 15 zł / 11 ml



Jak Wam się podoba ten kolor?
Bo mnie baaardzo :)


piątek, 19 lutego 2016

Niewielkie zakupy ;)


      Postanowiłam uzupełnić trochę swoje zbiory kosmetyczne w większości o produkty, które mi się kończą a bardzo je polubiłam. Dodatkowo też skusiłam się na kilka odcieni lakierów hybrydowych z Semilac. Odkąd pierwszy raz ich użyłam tak przepadłam i ciężko mi się wraca do zwykłych emalii. Wy też tak macie?


Moimi wybrankami z Semilac są:

- 002 Delicate French
- 031 Black Diamond
- 063 Legendary Red
- 083 Burgundy Wine
- 138 Perfect Nude

Zaraz biorę się za ich testowanie :) Urzekły mnie ich kolory na swatchach, ciekawe czy będą takie rewelacyjne w rzeczywistości. 

Skusiłam się jeszcze na zakup nowych kolorów, także niebawem nowa dostawa hybryd Semilac;)




- Szampon Evree (recenzja tutaj)
- Masła do ciała z Bielendy malina oraz wanilia z pistacją
(mam wiśniowe masełko i uwielbiam, dlatego postanowiłam spróbować innych wariantów)
- Płyn micelarny tołpa białe kwiaty (recenzja tutaj)




Znacie któryś produkt z moich kosmetycznych zakupów?
Jakie kolory lakierów Semilac możecie mi polecić?

Zamawiałyście może klipsy do hybryd na aliexpress? Ciekawa jestem ich jakości :)




środa, 17 lutego 2016

BOURJOIS Rouge Edition Velvet Matte Finish - matowe pomadki.


     Jestem fanką wszelkiego rodzaju kosmetyków do malowania ust. Moimi top ulubieńcami są pomadki matowe, ale nie wzgardzę pomadkami nawilżającymi czy też błyszczykami. Dziś chciałabym zaprezentować hit blogosfery z ostatnich miesięcy - Bourjois Rouge Edition Matte Finish. Może już o nich trochę ucichło, jednak zafascynowana tak pozytywnymi opiniami postanowiłam nabyć kilka odcieni. Co mnie najbardziej skusiło na ich zakup? Podobno są bardzo trwałe i nawet podczas jedzenia nie zmywają się z ust. Czy rzeczywiście? Jeżeli chcecie się tego dowiedzieć zapraszam na  recenzję. 

BOURJOIS Rouge Edition Velvet Matte Finish 03 04 07 11

Opis producenta:

Nowa pomadka od Bourjois z matowym wykończeniem i intensywnymi kolorami, o lekkiej, przyjemnie nakładającej się formule, której nie czuć na ustach, nie wspominając o łatwej aplikacji, poczuciu komfortu na ustach i 24 godzinnej trwałości…

Rouge Edition Velvet ma niewiarygodną formułę, która tuż po aplikacji sprawia wrażenie lakieru do ust, ale po nałożeniu przemienia się w pięknie matową, jedwabiście gładką i lekką teksturę , która wygląda glamour i sexy! Prawdziwe odkrycie!
Ukośnie ścięty aplikator w formie gąbeczki sprawia, że pomadkę nałożysz łatwo i precyzyjnie. Rewelacja!
Niewiarygodnie zmysłowa jakość Rouge Edition Velvet pozwala cieszyć się lekkością efektu „drugiej skóry”.
Utrzymanie nawilżonych ust jest głównym zadaniem wszystkich pomadek Bourjois .
Subtelnie matowe usta: TAK! Ale nie ma mowy by usta wysuszały się po kilku godzinach!
Wzbogacona w czyste pigmenty i lotne olejki, formuła gwarantuje kolor, lekkość i daje poczucie ekstremalnego komfortu, a pomadka długo utrzymuje się na ustach.

Aby wykonanie makijaży było jeszcze prostsze, Bourjois stworzyło ukośnie ścięty aplikator w postaci gąbeczki ze zbiorniczkiem, który pozwoli Ci szybko i łatwo pomalować usta.

Dzięki Rouge Edition Velvet możesz uzyskać taki poziom matowego i nasyconego koloru na jaki tylko będziesz mieć ochotę, wystarczy że nałożysz odpowiednią ilość formuły.

Żadnych wysuszonych linii, ani śladów po pomadce! Pomadka nie rozmazuje się i zapewnia jednolite krycie przez cały dzień i noc!


BOURJOIS Rouge Edition Velvet Matte Finish 03 04 07 11



Moja opinia:

Pomadki Rouge Editon Velvet mają ładne i poręczne opakowania, mieszczące w sobie 7 ml produktu. Posiadają ukośny pędzelek, dzięki któremu łatwo i precyzyjnie się maluje. Krycie jest bardzo dobre, chociaż aby uzyskać pełną intensywność koloru, potrzebne są dwie warstwy. Konsystencja jest kremowa, półpłynna. Po nałożeniu na usta, pomadka przypomina błyszczyk, jednak stopniowo efekt ten zmienia swoje wykończenie na matowe. By pomadka "zastygła" na ustach potrzebne jest sporo czasu, około 20 minut (w zależności od ilości nałożonych warstw). Ma specyficzny, mało przyjemny zapach, jednak po nałożeniu nie jest on wyczuwalny i zupełnie mi nie przeszkadza. 

Bardzo ważną sprawą jest, by pamiętać, że pomadek Rouge Edition Velvet nie należy nakładać na suche czy spierzchnięte usta, gdyż podkreśli ona skórki a także nie będzie miała dobrej trwałości. Dodatkowo może jeszcze bardziej przesuszyć skórę.


BOURJOIS Rouge Edition Velvet Matte Finish 03 04 07 11


Producent zapewnia, że produkt nie jest wyczuwalny na ustach -  z tym zgodzić się nie mogę, gdyż jest. Pomadka się nie klei, nie rozmazuje ani nie spływa z ust. Niestety 24-godzinna trwałość to za duża przesada. Z moich pomadek najlepiej na ustach utrzymuje się 03 Hot Pepper - jeśli nie jemy pozostaje w stanie nienaruszonym. Podczas posiłku zaczyna się wycierać od wewnętrznej strony ust, jednak biorąc pod uwagę całokształt, trwałość jest zadowalająca. Bez pomocy mleczka, czy płynu micelarnego nie ma mowy, żebyśmy ją usunęli z ust.
Podsumowując, pomadka Rouge Edition Velvet ma piękne matowe wykończenie a kolor rzeczywiście utrzymuje się w stanie nienaruszonym, kiedy nie spożywamy posiłków. Po jedzeniu niestety musimy ponownie zaaplikować produkt n a wewnętrznej stronie ust. 
Pomadki te bardzo lubię i często noszę je na ustach. Fajnie sprawdzają się w pracy, jak i na większych wyjściach.


BOURJOIS Rouge Edition Velvet Matte Finish 03 04 07 11



Cena: około 50 zł (regularna)
w sklepach internetowych można ją kupić znacznie taniej :)



Znacie tą serię pomadek?
Co o nich sądzicie?



poniedziałek, 15 lutego 2016

Bell Glam Wear Glossy Colour - lakier z połyskiem.


     Dawno nie pisałam tutaj o tradycyjnych lakierach do paznokci, gdyż moje serce podbiły hybrydy. Mam jednak sporą kolekcję tych pierwszych i szkoda, żeby się zmarnowały. Tym razem na moich płytkach zagościł lakier Bell Glam Wear Glossy Colour o odcieniu 804, który według producenta jest bardzo trwały, super kryjący i posiada wykończenie z połyskiem. Jak się u mnie sprawdził? Zapraszam do przeczytania recenzji.


Bell Glam Wear Glossy Colour 804

Opis producenta:

GLAM WEAR GLOSSY COLOUR
TRWAŁY, SUPERKRYJĄCY LAKIER DO PAZNOKCI Z POŁYSKIEM

Ekskluzywna kolekcja lakierów do paznokci!
Trwały, szybkoschnący lakier do paznokci o niewiarygodnym połysku, utrzymującym się zadziwiająco długo! Doskonale kryje już przy pierwszej warstwie! Unikalna formuła lakieru sprawia, że rozprowadza się on niezwykle szybko i gładko, nie pozostawiając smug i zacieków! Specjalny szeroki pędzelek ułatwia aplikację.

Bell Glam Wear Glossy Colour 804


Moja opinia:

Lakier znajduje się w eleganckiej buteleczce, wykonanej z transparentnego szkła, która mieści w sobie 10 gram produktu. Opakowanie jest wykonane bardzo estetycznie. Jego prosta szata graficzna i kształt słoiczka przyciągają wzrok. Jest poręczne w użyciu. Produkt posiada wygodny w użyciu pędzelek, o świetnie dopasowanej długości i grubości włosia. Aplikacja przebiega bezproblemowo. Konsystencja jest tradycyjna, ani zbyt gęsta ani zbyt rzadka. 

Bell Glam Wear Glossy Colour 804

Produkt jest dobrze napigmetowany, jednak do idealnego krycia potrzeba dwóch warstw. Pierwsza warstwa wysycha szybko, na drugą zaś trzeba poczekać trochę dłużej. Po wyschnięciu lakier ma piękny połysk. Trwałość jest bardzo dobra, utrzymuje się na paznokciach do 5 dni. Nie odpryskuje. Bez problemu się zmywa. Nie wysusza ani nie odbarwia płytki paznokcia.


Bell Glam Wear Glossy Colour 804


Cena: około 10 zł / 10 g.



Znacie lakiery z serii Glam Wear Glossy Colour?
Jak Wam się podobają?




piątek, 12 lutego 2016

Demakijaż z płynem micelarnym tołpa białe kwiaty.


     Codzienny demakijaż skóry jest bardzo ważnym elementem w cyklu dnia. Należy o nim pamiętać i wykonywać go bardzo dokładnie i starannie. Jeżeli tego nie zrobimy, nasza skóra szybciej się zestarzeje a także będzie szara i zanieczyszczona. A chyba nikt z nas tego nie chce. Niekiedy testujemy nowe kosmetyki do demakijażu i spotykamy się z przykrą niespodzianką - pieką nas oczy, lub też makijaż nie chce zejść, maże się. Zdarza się to bardzo często. Jestem osobą, która lubi dość mocny makeup dlatego potrzebuję produktu, który szybko i precyzyjnie poradzi sobie z oczyszczeniem mojej skóry. Na swojej drodze spotkałam delikatny płyn micelarny tołpa botanic białe kwiaty, który przeznaczony jest do każdego rodzaju skóry wrażliwej. Ma za zadanie oczyścić twarz, oczy i usta, a także załagodzić podrażnienia i przywrócić komfort. Czy go polubiłam? Czy spełnił moje oczekiwania? Zapraszam na recenzję.





Opis producenta:

Wyobraź sobie.... trzy białe kwiaty. Ich delikatne płatki zrywane o świcie. A później jak przyłożone do skóry nadają jej gładkość. Poczuj ich zapach. Możesz nawet ulec ich działaniu, nie krepuj się.

Nasz botaniczny płyn micelarny jest komfortowy i ma subtelny zapach. Delikatnie oczyszcza skórę z zanieczyszczeń i usuwa makijaż twarzy, oczu i ust. Nawilża i odświeża. Łagodzi podrażnienia i przywraca komfort. Przeznaczony jest do stosowania bez użycia wody.

Małe wielkie składniki... 
  • torf tołpa.®, ekstrakt z białych płatków róży stulistnej, jaśminu i stokrotki
  • być może niektóre nasze składniki posiadają zagadkowe nazwy. Ale prawda jest taka, że żaden z nich nie znalazł się tutaj przypadkowo. I z tego jesteśmy dumni.
  • ewentualne zmiany w wyglądzie produktu wynikają z zastosowania naturalnych składników aktywnych

Mamy na to dowody:
delikatne, białe płatki róży stulistnej, jaśminu i stokrotki nadają skórze wrażenie gładkości, miękkości oraz jedwabistości, nawilżają, eliminują szorstkość naskórka.

        0%
        sztucznych barwników
        PEG-ów
        silikonów
        oleju parafinowego
        parabenów i donorów formaldehydu



Moja opinia:

Produkt zamknięty jest w białym opakowaniu mieszczącym w sobie 200 ml płynu. Otwierany jest "na klik" co jest bardzo praktyczne i wygodne podczas użytkowania. Ma bardzo ładny delikatny i subtelny zapach - taki urzekający! Białe kwiaty tworzą niesamowitą kompozycję aromatu, w której można się zatracić... Naprawdę. Po naniesieniu na wacik nie barwi go, czyli możemy przyjąć, że jest transparentny. Chociaż w butelce wygląda na bardzo lekki słomkowy. Po naniesieniu na płatek kosmetyczny delikatnie oczyszcza twarz, nie powodując przy tym podrażnień. Rewelacyjnie radzi sobie z demakijażem twarzy i oczu. Nawet wodoodporne kosmetyki nie są mu straszne - wystarczy przytrzymać wacik nieco dłużej. 


Płyn micelarny tołpa botanic białe kwiaty jest delikatny i nie szczypie w oczy. Nie spowodował u mnie także zatykania porów, przetłuszczania ani przesuszenia skory a także reakcji alergicznej. Jest wydajny ale to być może dlatego zużywam go mniej, bo po demakijażu, mimo wszystko, zawsze myję twarz wodą z żelem. 


Producent obiecuje nam, że preparat nawilży i delikatnie oczyści twarz, oczy i usta i swoje zadanie spełnia w zupełności. Jestem z niego bardzo zadowolona i jest aktualnie jednym z moich dwóch ulubieńców do demakijażu.


Skład:
Aqua, Poloxamer 184, Disodium Cocoamphodiacetate, Polysorbate 20, Propylene Glycol, Sodium Hydroxide, Glycerin, Disodium EDTA, Sodium Citrate, Peat Extract, Sodium Chloride, Citric Acid, Rosa Centifolia Flower Extract, Jasminium Officinale Flower Extract, Bellis Perennis Flower Extract, Xanthan Gum, Parfum, Benzyl Alcohol, Salicylic Acid, Sorbic Acid.


Cena: 21,99 zł / 200 ml


Znacie ten płyn micelarny?
Jak się u Was spisał?


środa, 10 lutego 2016

Pharmaceris emotopic - specjalny krem natłuszczający do twarzy i ciała.


     Niedawno miałam okazję uczestniczyć w szkoleniu organizowanym przez markę Pharmaceris, gdzie przedstawiali swoją nową serię EMOTOPIC. Szczerze mówiąc nie podchodzę do emolientów z nadzieją, by pomogły mojej problemowej skórze - gdyż po prostu takowej nie mam. I pewnie nigdy bym nie pisała o tym produkcie, gdyby nie mały fakt... Moja mama bardzo często boryka się, głównie zimą, z zaczerwienieniami na skórze twarzy. Lubi się ona także punktowo łuszczyć i w tych miejscach jeszcze bardziej czerwienić się. Stosowanie kremów ochronnych niewiele tu daje... a specjalny krem natłuszczający wydał się bardzo obiecującym produktem, który mógłby rzeczywiście coś pomóc. Czy mu się udało? Zapraszam do przeczytania recenzji.


Pharmaceris EMOTOPIC to seria kosmetyków przeznaczonych do pielęgnacji skóry suchej i atopowej dzieci już od 1. dnia życia oraz dorosłych. Receptury produktów opracowane i przebadane dermatologicznie i klinicznie pod nadzorem dermatologów dziecięcych. Hipoalergiczne. Rekomendowany przez Polskie Towarzystwo Pediatryczne od 1. dnia życia. Regularna i kompleksowa pielęgnacja emolientowa EMOTOPIC pozwala na wydłużenie okresów remisji i zapobiegania nawrotom AZS.



Opis producenta:


Wskazania:
Polecany do pielęgnacji skóry bardzo suchej, wrażliwej i atopowej, z tendencją do powstawania podrażnień, mikrouszkodzeń i zaczerwienień oraz ze skłonnością do świądu i pieczenia. Rekomendowany dla osób z atopowym zapaleniem skóry, bez ograniczeń wiekowych. Pełni funkcje pielęgnacyjne u osób w trakcie i po leczeniu dermatologicznym, jako uzupełniający preparat w miejscowej terapii sterydowej, w celu zapobiegania nawrotom nadmiernej suchości i AZS. 

Działanie:
Bogata, emolientowa formuła kremu działa naprawczo na barierę ochronną skóry, zapewniając jej prawidłowe funkcjonowanie. Długotrwale natłuszcza i nawilża, zmniejszając uczucie dyskomfortu oraz suchości i szorstkości skóry już po 1 aplikacji. Właściwości kojące i przeciwświądowe zapewniają olej canola oraz olej konopny, wykazujące medyczną skuteczność w pielęgnacji przewlekłej i nasilonej suchości skóry (również w atopowym zapaleniu skóry). Stymulują procesy regeneracji mikrouszkodzeń skóry, minimalizując ryzyko progresji zmian, w miejscach z tendencją do ich występowania. Odżywiają i regenerują skórę, wzmacniając jej naturalną barierę hydrolipidową. Hialuronian sodu oraz higroskopijne cząsteczki nawilżające, przywracają skórze odpowiedni poziom nawilżenia, odbudowując zasoby wody w naskórku. Krem przywraca uczucie komfortu, wyciszając dolegliwości towarzyszące zmianom skórnym.

SKUTECZNOŚĆ:
100% odżywia i natłuszcza skórę
100% nawilża
100% łagodzi podrażnienia i koi skórę
100% redukuje objawy szorstkości skóry
100% łagodzi świąd i łuszczenie skóry
SKUTECZNOŚĆ i BEZPIECZEŃSTWO POTWIERDZONE W BADANIACH KLINICZNYCH POD NADZOREM DERMATOLOGÓW DZIECIĘCYCH. HIPOALERGICZNY.
Rekomendowany przez Polskie Towarzystwo Pediatryczne.
Źródło: Badania in vivo w Centrum Naukowo- Badawczym Dr Irena Eris po 2 tyg. stosowania.

SKŁADNIKI: 
Olej konopny – bogaty w witaminy (A,D,E), kwasy Omega 3,6,9 oraz NNKT (źródło kwasów: linolowego i linolenowego. Dogłębnie odżywia i regeneruje naskórek. Łagodzi świąd, podrażnienia oraz zaczerwienienia skóry.
Olej canola – wykazuje działanie łagodzące podrażnienia oraz posiada naturalne właściwości kojące, porównywalne z medyczną skutecznością produktów leczniczych, utrzymując wysoki stopień tolerancji i bezpieczeństwa odpowiedni dla dermokosmetyków.
Hialuronian sodu – zapewnia optymalne nawilżenie i zapobiega nadmiernej przeznaskórkowej utracie wody.
Gliceryna - jej działanie nawilżające jest związane z bardzo silnymi właściwościami higroskopijnymi. W wyraźny sposób poprawia także elastyczność i miękkość naskórka.


BEZPIECZEŃSTWO STOSOWANIA:
produkt hipoalergiczny
zapewnia wysoki stopień tolerancji
bez parabenów
bez barwników
bez konserwantów
bez substancji zapachowych
bez silikonów
bez akrylanów
bez PEG
bez glikolu propylenowego


Moja opinia:

Produkt opakowany jest w niewielki tekturowy kartonik w stonowanej, niebiesko-białej, kolorystyce. Po otworzeniu opakowania naszym oczom ukazuje się miękka i elastyczna tuba, z otwieranym wieczkiem, która mieści w sobie 75 ml kremu. Przed pierwszym użyciem, należy ściągnąć folię zabezpieczającą, by móc wycisnąć produkt. Wcześniej jest szczelnie zabezpieczony, co daje nam gwarancję świeżości preparatu. 
Emolient ma białą barwę i jak na emolienty przystało nie jest perfumowany. Jakiś swój delikatny aromat posiada, jednak nie jest on ani przyjemny ani nieprzyjemny, można powiedzieć - neutralny. A po aplikacji na twarz, w ogóle nie wyczuwalny. Bardzo dobrze rozprowadza się na skórze twarzy i ciała, nie tworząc przy tym lepkiej warstwy. Początkowo pozostaje delikatny film ale po chwili wchłania się całkowicie. 


W naszym wypadku krem miał za zadanie intensywnie nawilżyć i natłuścić skórę oraz przeciwdziałać łuszczeniu, podrażnieniu i zaczerwienieniu naskórka. I swoje zadanie spełnił w 100%. Już po pierwszej aplikacji twarz mamy była ukojona i nawilżona, a dodatkowo także wygładzona i delikatna. Produkt stosuje codziennie rano i wieczorem. Dzięki niemu wszystkie problemy skórne zostały zażegnane i mama może cieszyć się zdrową i pełną blasku skórą. Kosmetyk nie zatyka porów i nie powoduje przetłuszczania się skóry. Jest wydajny - wystarczy niewielka ilość, by rozsmarować go na naprawdę sporej powierzchni. 


Skład:
Aqua, Paraffinum Liquidum (Mineral Oil), Glycerin, Polyglyceryl-3 Methylglucose Distearte, Canola Oil, Glyceryl Stearate, Canabis Sativa (hemp) Seed Oil, Cetyl Alcohol, Hydroxyacetophenone, Lonicera Caprifolium Flower Extract, Lonicera Japonica Flower Extract, Sodium Hyaluronate.


Specjalny krem natłuszczający do twarzy i ciała, w naszym przypadku, spisał się rewelacyjnie. Jeżeli borykacie się z podobnymi problemami to gorąco polecamy opisywany kosmetyk :)
Jest dostępny w aptekach.


Cena: około 28,00 zł


Jak Wam się podoba nowy produkt Pharmaceris?






poniedziałek, 8 lutego 2016

SEMILAC - pink peach milk 047


      W ostatnim czasie coraz modniejszy staje się trend lakierów hybrydowych, głównie marki SEMILAC. Jako, że jestem lakieromaniaczką, nie mogłam powstrzymać tej pokusy (chociaż wytrzymałam kilka miesięcy - o dziwo!) i dołączyłam do posiadaczek lamp UV i lakierów hybrydowych. Najpierw zainwestowałam w tańsze - niestety nie sprawdziły się. W kolejnym etapie zakupiłam kilka odcieni lakierów SEMILAC, z których jestem naprawdę zadowolona. Hybrydy wyparły lakiery tradycyjne i już ciężko mi się do nich wraca;)


Dziś chciałabym Wam zaprezentować jeden z odcieni SEMILAC - a jest nim numerek 

047 PINK PEACH MILK 


Opis producenta:

Charakterystyka: Mocno rozbielony kolor brzoskwini.

Krycie koloru – pełne.

Lakier hybrydowy SEMILAC® łączący w sobie właściwości żelu UV i lakieru do paznokci. Najwyższa technologia produkcji lakieru hybrydowego SEMILAC®, specjalnie dobrane i przygotowane pigmenty nadają mu ostateczną, najwyższej klasy jakość wśród produktów hybrydowych. 

Druga warstwa uwydatnia głębię koloru lakieru hybrydowego.




Moja opinia:

Lakier znajduje się w szklanej buteleczce, w kolorze czarnym, mieszczącej w sobie 7 ml produktu. Kolor opakowania nie jest przypadkowy. Czerń zabezpiecza, by do wnętrza nie dotarły promienie UV, przez które lakier twardnieje i tym samym nie nadaje się do użytku. Produkt posiada wygodny w użyciu pędzelek, dzięki któremu, po wcześniejszym nałożeniu bazy, z łatwością rozprowadzimy kolor na płytce paznokcia. By krycie było idealne potrzebne są trzy warstwy lakieru. Każdą z nich utwardzam w lampie UV przez 2 min, po czym nakładam 1 warstwę topu i również utwardzam 2 min. 




Lakier na paznokciach trzymam przez około 2 tygodnie. Do tego czasu odrost jest jeszcze słabo zauważalny:) Ten okres mija bez jakichkolwiek defektów na płytkach. 



Cena: 29 zł / 7 ml


Macie doświadczenie z lakierami Semilac?
Jakie marki są jeszcze godne polecenia?


piątek, 5 lutego 2016

SORAYA lactissima dla aktywnych - żel do higieny intymnej.


     Każda kobieta, w zależności od swoich potrzeb, powinna odpowiednio dbać o zdrowie intymne. Bardzo ważne jest, by dobrać płyn dopasowany do naszych potrzeb. Wiele z nich niestety się nie sprawdza i powodują podrażnienia, pieczenie a nawet świąd. Dwoma ważnymi składnikami w tego typu produktach są kwas mlekowy i prebiotyk, które mają za zadanie wyregulować pH dróg intymnych, a tym samym wzmocnić ochronę przed infekcjami. Tę dwójkę znajdziemy w żelu SORAYA lactissima dla aktywnych. Czy rzeczywiście wyróżnia się on spośród tłumu innych produktów przeznaczonych do pielęgnacji okolic intymnych?



Opis producenta:


Specjalistyczna formuła:
  • dzięki fizjologicznemu pH wzmacnia barierę ochronną i zmniejsza ryzyko infekcji
  • zawiera kwas mlekowy wspomagający odbudowę naturalnej flory bakteryjnej miejsc intymnych oraz undecylenian, który hamuje rozwój mikroorganizmów
  • zawiera prebiotyk (inulinę) stymulujący rozwój naturalnej „dobrej” mikroflory bakteryjnej okolic intymnych
  • bardzo łagodnie myje i pielęgnuje
  • nie zawiera mydła, SLES i barwników
  • hipoalergiczna kompozycja zapachowa



Bezpieczeństwo:
  • Bezpieczeństwo potwierdzone w badaniach na kobietach aktywnych pod nadzorem lekarza ginekologa, dermatologa i alergologa.
  • Produkt przebadany na osobach ze skórą wrażliwą i alergiczną.
  • Fizjologiczne pH, przyjazne dla okolic intymnych.


Potwierdzona skuteczność:

  • Produkt przetestowany przez zawodowe sportsmenki
  • Zapewnia poczucie czystości i świeżości przez 12 h
  • Przywraca komfort w miejscach narażonych na otarcia i mikrourazy
  • Neutralizuje nieprzyjemne zapachy
  • Łagodzi uczucie dyskomfortu, świądu i pieczenia
  • Łagodzi podrażnienia
  • Działa przeciwbakteryjnie i redukuje liczbę drobnoustrojów chorobotwórczych odpowiedzialnych za zakażenia okolic intymnych


Moja opinia:

Żel zamknięty jest w zgrabnej butelce pojemności 300 ml. Jest ona wygodna i nie wypada nawet z mokrych dłoni. Produkt posiada dozownik, dzięki któremu wyciśniemy odpowiednią i nie za dużą ilość kosmetyku. Poza tym jest to bardzo higieniczne, gdyż nie musimy dotykać opakowania i nie ma mowy, by przedostały się do wewnątrz jakieś bakterie. SORAYA lactissima dla aktywnych jest transparentny. Ma piękny orzeźwiający, kwiatowy zapach - typowo kobiecy, naprawdę cudny. Mogłabym go wąchać i wąchać:) 



Po jednym naciśnięciu dozownika wychodzi nam odpowiednia ilość preparatu do jednorazowego użycia. Świadczy to o jego świetnej wydajności. Bardzo dobrze się pieni. Piana jest delikatna i w troskliwy sposób pielęgnuje okolice intymne pozostawiając je świeże na naprawdę długi czas. Produkt jest łagodny dla skóry. Nie wysusza jej ani nie powoduje podrażnień czy zaczerwienień. Śmiało można go stosować po depilacji.

Nie oszukujmy się, do osób zbyt aktywnych nie należę, a żel mimo to sprawdza się u mnie rewelacyjnie. Uważam, że nie ma drugiego takiego, który odświeża na tak długi czas! Po umyciu czuję delikatne ukojenie, piękny zapach i tą wspaniałą świeżość. Mam również wrażenie, że moje zdrowie intymne jest w rewelacyjnej kondycji i dzięki Soraya lactissima jest chronione 24h/na dobę. 



Skład:
Aqua, Cocamidopropyl Betaine, Coco-Glucoside, PEG/ PPG-120/10 Trimethylolpropane Trioleate, Laureth-2, Allantoin, Inulin, Alpha-Glucan Oligosaccharide, Glyceryl Oleate, Glyceryl Undecylenate, Lactic Acid, Disodium EDTA, Sodium Benzoale, Parfum.




Cena: 10,90 zł / 300 ml


Znacie ten produkt?
Jak sprawdził się u Was?




wtorek, 2 lutego 2016

Serum na łamliwe końcówki, czyli jedwab w płynie.


     Niedawno pisałam, jak ważna jest dla mnie pielęgnacja i utrzymanie w dobrej kondycji moich długich włosów. Poza nałożeniem odpowiedniej maski i odżywki bez spłukiwania, ważnym elementem jest również pielęgnacja końcówek. Pomaga mi w tym jedwab w płynie Green Pharmacy, który ma za zadanie przeciwdziałać rozdwajaniu się końcówek, a także ich nawilżać i zapewniać zdrowy wygląd. Jak sprawdza się to w praktyce? Ciekawi? Zapraszam na recenzję. 


Co o produkcie mówi producent?

Jedwab w płynie, serum na łamliwe końcówki. 100% ekstraktu Aloe Vera.

Bardzo silnie skoncentrowane serum wygładza końcówki włosów i przeciwdziała ich rozdwajaniu, dla efektu jednolitych włosów na całej ich długości. Przeznaczone do włosów: cienkich, delikatnych, łamliwych, uwrażliwionych na wskutek działania czynników chemicznych i/lub mechanicznych, przemęczonych zabiegami fryzjerskimi. Dzięki lekkiej formule nie obciąża włosów. Olejki ryżowy i kameliowy regenerują uszkodzoną strukturę włosa i chronią końcówki przed rozdwajaniem. 100% ekstrakt aloesu i olejek cedrowy nawilżają przesuszone partie włosów przywracając im lśniący, zdrowy wygląd.





Moja opinia

Serum znajduje się w transparentnej, plastikowej buteleczce, która mieści w sobie 30 ml przeźroczystego produktu o oleistej konsystencji. Posiada wygodny w użyciu aplikator, który po naciśnięciu odmierza nam dokładnie jedną kroplę. Producent zaleca, by wyciskać 1-2 krople, jednak ja na dłuższe włosy stosuję 3-4. Najpierw rozcieram jedwab w dłoniach, a następnie wcieram w wilgotne włosy - od połowy ku dołowi, co znacznie ułatwia mi rozczesywanie. Podczas aplikacji wyczuwalny jest delikatny zapach aloesu. Po wysuszeniu włosy są miękkie i jedwabiście gładkie, a także błyszczące. Wyglądają zdrowo i takie właśnie są! Mimo, że mam długie włosy (i ich raczej nie podcinam) są idealne! Produkt nie obciążył moich włosów ani nie spowodował wcześniejszego przetłuszczania się. Jestem zadowolona z działania jakie wywiera na moje końcówki. Polecam! Za taką cenę naprawdę warto mieć go w swojej kosmetyczce :)





Skład:
Cyclopentasiloxane, Dimeticonol, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Aloe Barbadensis Extract, Oryza Sativa (Rice) Germ Oil, Camellia Sasanqua (Camellia) Seed Oil, Pinus Sibirica, Citronellol, Geraniol, Benzyl Alcohol, Benzyl Benzoate, Farnesol, Amyl Cinnamal.


Cena: 9,49 zł / 30 ml



Znacie serum z Green Pharmacy?
Jak się u Was sprawdziło?