środa, 24 lutego 2016

Serum na suche i zniszczone końcówki AVON.


     Jestem posiadaczką długich włosów, a jak wiadomo, im dłuższe tym pielęgnacja i utrzymanie ich w dobrej kondycji są sporym wyzwaniem. Cały czas testuję coś nowego, by trafić na ideał, którego za nic nie będę chciała zmienić na inny. Ważnym elementem jest dla mnie dobór odpowiedniego kosmetyku, który wygładzi i nabłyszczy końcówki. Przypomniałam sobie o produkcie, który kiedyś uwielbiałam... a używałam go 10 lat temu;) Byłam bardzo ciekawa czy nadal będzie mnie tak zachwycał. Co to za produkt? Jeden z niewielu z firmy AVON, które rzeczywiście polubiłam - serum na suche i zniszczone końcówki. Jak po tylu latach się sprawdził? Czy rzeczywiście warto było do niego wracać? O tym poniżej.  

Bath & Body Works Holiday Traditions Cranberry Twinkle

Opis producenta:

Lekki preparat do zniszczonych końcówek włosów z Technologią Multi-Shine o wygładzającym, odżywiającym i nabłyszczającym działaniu.
Odpowiedni do wszystkich rodzajów włosów.

Działanie: 
Wygładza i odżywia, nadaje włosom miękkość i blask. Przyczynia się do odbudowy rozdwojonych końcówek. Wzmacnia włosy tak, by stały się zdrowsze i bardziej odporne.

Sposób użycia: 
Wmasuj kilka kropli w końce mokrych lub suchych włosów. Nie spłukuj.


Moja opinia:

Serum znajduje się w transparentnej, szklanej buteleczce, która mieści w sobie 30 ml przeźroczystego produktu o wodnisto-oleistej konsystencji. Posiada wygodny w użyciu dozownik, który po naciśnięciu odmierza nam dość sporą ilość kosmetyku, jednak dla moich długich włosów taka porcja jest w porządku. Producent zaleca, by wyciskać kilka kropli na wilgotne lub suche włosy. Ja preferuję jednak tę drugą opcję. Najpierw rozcieram serum w dłoniach, a następnie wcieram we włosy - od połowy ku dołowi. Podczas aplikacji najpierw wyczuwalny jest zapach alkoholu, a następnie gdzieś się ulatnia i uwydatnia się przyjemna, świeża woń, która dość długo się utrzymuje. Mnie kojarzy się z zielonym jabłkiem ale to może tylko dlatego, że opakowanie mi to sugeruje. Sama nie wiem;) Po aplikacji włosy są miękkie, błyszczące i jedwabiście gładkie. Wyglądają zdrowo. Nie oszukujmy się, rozdwojonych końcówek nam nie wyleczy, ale mam wrażenie, że są mniej uwydatnione. Produkt nie obciążył moich włosów ani nie spowodował wcześniejszego przetłuszczania się. Jest wydajny.


Serum na suche i zniszczone końcówki AVON


Jestem zadowolona z działania jakie wywiera na moje końcówki. Polecam! Jest to jeden z lepszych serum jakie miałam okazję testować. Jeżeli macie problem ze zniszczonymi, przesuszonymi i puszącymi się włosami musicie koniecznie go wypróbować.




Skład:



Cena: 23,00 zł / 30 ml (regularna)
ja kupiłam w promocji za 9,99 zł



Znacie ten produkt? A może chcecie go przetestować?
Jakie jest Wasze zdanie na temat serum?


18 komentarzy:

  1. Bardzo dawno nie miałam nic z avonu, ale kiedyś miałam na oku to serum;)

    OdpowiedzUsuń
  2. właśnie musze zamówic to serum.Pozdrawiam☺

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam to serum i ogólnie byłam zadowolona chociaż trudno mi było zużyć całą buteleczkę

    OdpowiedzUsuń
  4. Dużo dobrego słyszałam o tym serum :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Osobiście go nie miałam ale moja siostra tylko to serum używa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Ja też nie, ale to serum celebruje :P

      Usuń
  7. miałam i lubiłam ale do czasu stosowania po przerwie nic nie działało:)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie to serum się nie sprawdziło.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawe serum, może by się u mnie sprawdziło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, jest warte wypróbowania a do tego ma przystępną cenę.

      Usuń
  10. Ooo nie miałam, ciekawy kosmetyk ale chyba wole jednak czyste olejki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyste olejki również lubię, ale to serum naprawdę polecam :)

      Usuń
  11. To całkiem dobre serum, miała je kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo dawno nie miałam już nic z Avonu :)

    OdpowiedzUsuń